Jump to content

profes79

Weekend Tester
  • Content Сount

    620
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    995

1 Follower

About profes79

  • Rank
    Officer Cadet
  • Insignia

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Recent Profile Visitors

630 profile views
  1. profes79

    Film "Midway" a gameplay ;)

    W 41? Sporo, jako obsługa mes. Potem stopniowo się to zmieniało aż do obsadzenia USS Mason głównie czarną załogą w 1944 i mianowaniu w tym samym roku pierwszych czarnych oficerów marynarki...
  2. profes79

    Film "Midway" a gameplay ;)

    1. Amerykańskie torpedy lotnicze jakoś sobie radziły tylko pod Midway praktycznie nie doszło do ataku torpedowego - nawet jeżeli rzucano torpedy to w warunkach w jakich się to odbywało nie ma mowy o potwierdzeniu, że którakolwiek trafiła i nie wybuchła albo przeszłą pod celem (jak torpedy okrętów podwodnych). 2. Ogień AA pod Midway odegrał praktycznie zerową rolę w obronie zespołu - najlepszą obronę stanowiły własne myśliwce; gdy tych zabrakło nad japońskimi lotniskowcami to w zaskakującym ataku Dauntlesów (bombowców nurkujących) Amerykanie nie stracili ani jednej maszyny. 3. Amerykanie zaatakowali w dwóch grupach. 37 samolotów z Enterprise uderzyło na Kagę i Akagi uzyskując sześć trafień (2+4) [edit: część samolotów atakowała bez bomb, których samoloty pozbyły się próbując uzbroić je za pomocą nowego systemu elektrycznego]; później kolejnych 17 ( z Yorktowna) zaliczyło trzy trafienia na Soryu. Dużo? Mało? Każdy z lotniskowców bądź zatonął bądź został porzucony przez załogę (Soryu). W odpowiedzi Japończycy wysłali eskadrę z Hiryu do ataku na okręty amerykańskie - mimo gotowej obrony co najmniej siedem maszyn przedarło się przez obronę plot i samoloty eskorty i uzyskało na Yorktownie 3 trafienia bombami i 2 torpedami.Ostatnim atakiem był atak na Hiryu przypuszczony przez 24 bombowce uzyskujące 4 trafienia. Ergo - nie jest problemem sama ilość trafień. Problemem jest to, że atak jednej czy dwóch eskadr bombowców nurkujących na pozbawiony eskorty lotniczej okręt powinien się skończyć odesłaniem go na długi remont (bo niekoniecznie od razu na dno).
  3. Wiem :) Ale chodzi mi o samą zasadę - czołgi z wypożyczeń wedle mojej wiedzy nie zajmują miejsc garażowych i "znikają" po okresie ich wykorzystania (tj. trzeba je samemu usunąć bo przy okazji zdejmuje się załogi, moduły, consumable etc.)
  4. Ok; wsio jasne. Czyli "dobra zmiana" ale z idącą za nią jakąś tam logiką. Natomiast np. w WoT jest kategoria pojazdów "wypożyczone" - które znikają po określonej liczbie bitew lub po określonym czasie. I tu widzę drogę dla uniknięcia takich kłopotów.
  5. To ja mam pytanie - jak to jest, że we wszelkich dotychczasowych eventach gdzie dostawaliśmy do portu okręty tylko na czas wydarzenia - czy to Halloween, czy to walki w kosmosie - ten problem nie występował a teraz nagle się pojawił? Kolejna "dobra zmiana" w wykonaniu WG?
  6. profes79

    Drzewko PanEuropejskie - moja propozycja

    Znowu się będę czepiał :) Wedle mojej wiedzy Grom nigdy nie był przezbrajany w działa 102 mm - po prostu nie zdążono tego zrobić; Błyskawica taką modernizację przeszła w 1941. I tu mamy kłopot taki, że chyba właśnie Błyskawica była jedynym (edit: dużym) niszczycielem polskim który był uzbrojony w działa 102 mm; pozostałe miały do końca wojny 120 ew. 130 mm.
  7. profes79

    Drzewko PanEuropejskie - moja propozycja

    HMS Agincourt i salwa burtowa siedmiu wież artylerii głównego kalibru :) Ponoć były obawy, że przy oddawaniu salwy burtowej okręt się wywróci - okazało się jednak, że tylko od wstrząsów puszczają nity na okręcie a dla obserwatora salwa burtowa ponoć wyglądała, jakby okręt właśnie eksplodował... Generalnie tu widze problemy w postaci okrętów, które fizycznie nigdy w ramach danej marynarki nie walczyły (Erin/Agincourt) albo były do niej przypisane tylko formalnie (Goeben).
  8. profes79

    Drzewko PanEuropejskie - moja propozycja

    Tylko na upartego można zrobić dla okrętów I wojennych zupełnie odrębne drzewko - żeby nie było problemu pt. nikt nie gra na III-IV to zrobić drzewko gdzie np. brytyjski Hood jest na tier X jako szczytowy okręt linii brytyjskich BC. I niech drzewka I wojenne i wcześniejsze, nasycone artylerią i pancerzem a pozbawione lotnictwa sobie grają. Dla A-W, Włoch, Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii nie powinno być to problemem bo okrętów z tego okresu mają od cholery i jeszcze trochę. Okrętów, które w ogóle nie są wykorzystywane. Nie wiem jak tu stoi USA; chyba trochę gorzej ale też powinno się dać coś wykroić.
  9. profes79

    Drzewko PanEuropejskie - moja propozycja

    To jest coś co powtarzam od kilku lat...
  10. profes79

    Drzewko PanEuropejskie - moja propozycja

    Dlaczego uważasz, że nazwa Elli (od bitwy morskiej przy przylądku o takiej samej nazwie) byłaby niedopuszczalna dla WG? Co mi się rzuca w oczy to duża ilość stawiaczy min na niskich tierach - a przecież walka artyleryjska nie była zadaniem tych okrętów. Bardzo ciekawą premką niskiego tieru mógłby być grecki krążownik Averoff, który do drzewka nie będzie się nadawał ze względu na konstrukcję i sporą siłę ognia (działa 234 mm).; nieco podobny do Mikasy
  11. profes79

    Bandery

    Nie może mieć znaków narodowych jakie chce, tylko może sobie w miejsce oznaczeń narodowych nałożyć emblemat, m.in flagę narodową czy jakieś inne dziwne symbole - m.in można na Tygrysa nałożyć grafikę dywizji pancernej Maczka. Niemniej jednak nie ma możliwości nałożenia typowo narodowych symboli. Nie wiem czy jedynym wyjątkiem nie jest polski orzełek w rombie bo nie widziałem nawet czerwonej gwiazdy, o innych tego typu oznaczeniach nie wspominając. Generalnie jedna z najmniej potrzebnych rzeczy do zmiany na pojeździe, chociaż sam na niektórych wozach się bawiłem i np. IS-7 z rozgrywek klanowych czy Jagd 8.8 jeżdżą u mnie z polskimi flagami. Ale jakby tego nie było, to bym, nie płakał.
  12. profes79

    Bandery

    Taaak....ten Bismarck pod polską flagą albo Błyskawica pod banderą Kriegsmarine...
  13. profes79

    CV Rework - Oficjalny temat do zbiórki opinii

    Dyskusja z Greysharkiem to jak gra w szachy z gołębiem.
  14. Fakt; zapomniałem o bitwach wokół Filipin; to już były dożynki...
  15. Po pierwsze, to szyk liniowy istniał i miał się dobrze w walkach artyleryjskich aż do okresu DWS, kiedy to po prostu nie dochodziło do wielkich typowych starć morskich. Po drugie - główną zaletą "T" był fakt możliwości prowadzenia ognia salwami burtowymi podczas gdy przeciwnik mógł wykorzystać tylko dziobowe działa. Po trzecie - HMS Dreadnought to 1906. Już około 1910-11 zaczęto konstruować pancerniki mogące oddać salwę burtową wszystkimi działami; pierwszym okrętem który miał ustawioną całą główną artylerię na osi okrętu był HMS Agincourt a bardzo szybko i Amerykanie (Florida) i Niemcy (Kaiser) poszli tym samym śladem, chociaż w nieco inny sposób (Kaiser dalej miał wieże na burtach ale ustawione jedna za drugą, co pozwalało im prowadzić równocześnie ogień na tą samą burtę) Po czwarte - co już w zasadzie wypunktowano niżej - "T" nie miało nic do rzeczy z wynikiem bitwy jutlandzkiej. Tak naprawdę w dużym stopniu zadecydował o niej manewr floty niemieckiej, która chyba jako jedyna na świecie wówczas była w stanie wykonać tzw "zwrot U", w którym wszystkie okręty w szyku równocześnie wykonywały zwrot o 180 stopni, przez co ostatni okręt w szyku stawał się pierwszym a pierwszy ostatnim. To umożliwiło Niemcom sprawne oderwanie się od nieprzyjaciela. Gros strat brytyjskich to pechowe krążowniki liniowe, które szły na dno po nakryciu jedną czy dwiema salwami - dla porównania najciężej postrzelany niemiecki Seydlitz wszedł do portu z ponad 5000 ton wody w kadłubie a naliczono na nim 21 trafień ciężkiej artylerii (305mm i większej)... Po piąte - Nelson nie "dał sobie postawić 'T'", ale wykorzystał fakt, że okręty przeciwnika miały słabo wyszkolone załogi i świadomie złamał wszelkie zasady taktyczne rządzące ówczesnymi bitwami morskimi wiedząc, że ma przewagę w aspektach, w których niweluje gorsze położenie taktyczne. To samo stało się pod Ushant - Brytyjczycy mogli się bawić w nowinki taktyczne mając świadomość jakości własnej floty i marynarzy oraz "jakości" floty rewolucyjnej Francji. I po szóste - ostatnią z większych bitew stoczonych z wykorzystaniem "T" była bitwa koło przylądka Esperance w 1942 - Amerykanie nie wiedzieli, że używają przestarzałej taktyki (chociaż nieco przez przypadek) i zatopili ciężki krążownik a drugi mocno postrzelali; gdyby nie głupi przypadek (kapitan trzeciego japońskiego krążownika źle zrozumiał rozkaz i zamiast zwrotu w prawo wykonał zwrot w lewo - artylerzyści amerykańscy zdumieni nie zdążyli skorygować ognia) to i trzeci by oberwał...
×