Jump to content

Yellowneck

Players
  • Content Сount

    18
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    2759

About Yellowneck

  • Rank
    Able Seaman
  • Insignia
  1. Yellowneck

    Wersja 0.5.12 - ekonomia

    Ale ja gram aktywnie, jestem cały czas na pierwszej linii i wyraźnie tracę po aktualizacji. Więc "grać" też się nie opłaca, zresztą jak napisali tylko najlepsi nie stracą na zarobkach (ale też nic nie zyskają), ilu to będzie graczy 5 może 10 procent? Ja na pewno nie mieszczę się wśród tych co nie stracili po aktualizacji pomimo, że raczej jestem powyżej średniej. Poza tym, ci najlepsi nie stracą na zarobkach, ale stracą na naprawach, tracą wszyscy.
  2. Yellowneck

    Wersja 0.5.12 - ekonomia

    WG zrobiło kolejny krok aby obrzydzić tę grę, tysiące graczy porzucą ją tak jak WOT. Powodem zmian moim zdaniem jest pazerność. W aktualizacji przedstawili to tak: "Na nowo opracowaliśmy też ogólne zasady przyznawania kredytów i PD, aby uwzględnić powyższe zmiany. W rezultacie, jeśli gracz zrobi coś użytecznego (zada uszkodzenia, będzie walczyć o kontrolę stref kluczowych, wspierać sojuszników itd.), jego nagroda nie zmieni się w porównaniu z wersją 0.5.11. Jednakże gracz otrzyma mniejsze nagrody, jeśli jego zachowanie w bitwie będzie jednostronne, na przykład: podczas gry pancernikiem trzyma się z dala od walki i stara się jedynie zadawać uszkodzenia, a nie przeprowadza natarcia, albo w grze niszczycielem skupia się jedynie na przejmowaniu pozycji kluczowych i nie zajmuje się zwiadem." Co to oznacza? Po kilkunastu grach stwierdziłem, że jestem w stanie im uwierzyć, że zarobki aktywnych graczy nie zmieniły się w stosunku do 0.5.11. Jednocześnie doszedłem do przekonania, że gracz taki musi zadawać DMG, zajmować strefy, spotować, wspierać sojuszników (i robić Bóg wie co jeszcze) jednocześnie w każdej bitwie bez względu na to jakim okrętem gra. Okazało się że jestem bardzo słabym graczem, bo zarabiam wyraźnie mniej niż przed aktualizacją, nawet za całkiem udane bitwy z mojego punktu widzenia. Przykładowo zagranie krążownikiem IV poziomu na pierwszą lokatę w drużynie, walkę na całej mapie, bronienie bazy, zdobycie wsparcia i zrobienie 84000 dmg poskutkowało otrzymaniem 145 000 srebrników (z kontem premium), czyli tyle, co za przeciętną bitwę przed aktualizacją, lub za nieco gorszą bitwę bez konta premium. Po tych kilkunastu grach poczułem się, jakbym konto premium stracił (podobne proporcje) i piszę tu tylko o dochodach, nie kosztach. Zmiany w kosztach, to dopiero bezczelny wałek. Z pozoru koszty napraw mniejsze, tak kwotowo, sprawiedliwsze jak napisali. Sprawiedliwość ta w moim przypadku wygląda tak: teraz za każdą bitwę płacę ok 20-30 procent mniej niż przed aktualizacją jeżeli mój okręt został zniszczony. (ale zajefajnie!) Jest natomiast jeden problem: mój okręt zatapiali w około połowie bitew. Te 50% bitew które przeżyłem, rzadko kończyłem na oparach HP, a koszty napraw były niewielkie. Twierdzę, że przy tym ich "sprawiedliwym" systemie dużo tracę. Co ma na celu takie działanie WG? Czy za mało graczy kupowało konto premium? Czy zakładane zyski nie zostały osiągnięte? (chyba tak, skoro tak ostro dokręcają śrubę) Mnie osobiście zniechęcają takimi działaniami, a Was?
  3. Yellowneck

    Kto twórców balansu tak nie lubi pancerników?

    A propos niszczycieli i pancerników, miałem kiedyś nietypową sytuację. Grając na mapie ocean, chyba Mutsuki na początku gry do nadpływającego przeciwnika (kilka okrętów) wystrzeliłem torpedy, minęły one okręty w które celowałem, a po chwili otrzymałem komunikat, że zatopiłem pancernik. Był on poza zasięgiem mojego widzenia i najprawdopodobniej nie został jeszcze przez nikogo wykryty. Okazało się, że zatopiłem Tirpitza jedną torpedą, miał on komplet HP i eksplodował. Czy komuś z Was zdarzyło się zatopić pełny pancernik jedną torpedą?
  4. Yellowneck

    Pensacola

    Dropsiq ma rację, Pensacolą dobrze kręci rufą. Jak ktoś mnie goni, staram się unikać trafień manewrując, sypię im podczas skrętów. Przy takim graniu miałem chyba najlepsze wyniki. Używam prawie wyłącznie AP, także na pancerniki (jak wystawiają burtę), potrafi wejść za kilka tysięcy. Dla zainteresowanych modelarstwem polecam: http://papermodels.pl/showthread.php?tid=9048
  5. Yellowneck

    Pensacola

    Mi niestety zdarza się mieć mniej niż 40k dmg, czasami wystawię się komuś i szybko zdycham. Nie wszystkie bitwy wychodzą mi tak jak chcę. Ty rozumiem, takich bitew nie miewasz....Gratulacje!
  6. Yellowneck

    Pensacola

    Stokowa jest straszna, jednak po wymaksowaniu jest to świetny okręt. Wchodzi w niego wszystko, to fakt, ale najlepszym jego pancerzem jest manewrowość, obrót wież (tych drugich) i duża siła ognia. Na początki męczyłem się nią, jednak ulepszenia i trochę wprawy sprawiło, że rzadko kiedy robię mniej niż 40 k DMG. P.S. Najwięcej dobrego zrobiło zainstalowanie drugich wież artylerii 203mm, można teraz agresywnie manewrować (unikać łomotu) i skutecznie odgryzać się.
  7. Yellowneck

    Torpedy

    Dzięki za tabelkę. Dowiedziałem się z niej, że dzięki Białoruskim cudotwórcom, japońskie torpedy nie zostawiające śladu są łatwiejsze do wykrycia niż pozostawiające białą smugę amerykańskie cygara. Niech żyje WG!
  8. Yellowneck

    Wersja 0.5.3 - wydajność gry, zgłaszanie bugów

    Ostatnia wprowadzona po cichu (bez żadnej informacji) aktualizacja (chyba dzień po oficjalnym paczu) spowodowała wolniejsze ładowanie gry, wyskakuje przy ładowaniu błąd i zamyka grę, podczas rozgrywki często występują lagi. Czyli jak wyżej, a już myślałem, że jakieś ścierwo mi do kompa wlazło. P.S. 13 marca w niedzielę podczas pierwszej gry co 5-10 sekund miałem laga na 2-3 sekundy, dwa razy wywaliło mnie z gry. Za drugim razem skutecznie, poczekam do następnej aktualizacji. A już miałem premium przedłużyć, uff.
  9. Yellowneck

    Colorado (VII)

    W kolejnych grach szczęście lepiej dopisywało z zdarzało się trafić za więcej niż 2440 czy 1220 (jak w pierwszych kilku bitwach) Kadłub B poprawił OPL. Idzie tym grać
  10. Yellowneck

    Colorado (VII)

    Po New Mexico, to jakaś porażka, wyraźny krok wstecz. Wolałbym dalej zbierać xp poprzednim okrętem. Faktem jest, że rozegrałem dopiero kilka bitew, ale pomimo drugiej maszynowni jest powolniejszy od New Mexico ( pomimo nominalnie tej samej prędkości, chyba wolniej się rozpędza i gorzej reaguje na ster), ster działa z opóźnieniem wychyla się diabelnie powoli. Większy kaliber armat od poprzednika nie rekompensuje mniejszej o 4 ilości luf, dla przykładu z ostatniej bitwy; Fuso ustawiony burtą w odległości 8 km z pełnej salwy wyłapał 5 trafień w śródokręcie za około 2400 dmg (był to jeden z dwóch okrętów jakie przez całą grę udało mi się dogonić). Inna sprawa, że pierwsze gry tym czymś są wyjątkowo niefartowne.
  11. Yellowneck

    Wygląd ARP - nie jesteśmy na to skazani :)

    Masz rację, nie miałem odkrytego ostatniego kadłuba na Kongo, a to dało lepszą szybkostrzelność i obrót dział.
  12. Yellowneck

    Wygląd ARP - nie jesteśmy na to skazani :)

    Dzięki n1cpon_ za moda, teraz okręty wyglądają normalnie, co do głosu faktycznie wystarczyło zmienić nazwę katalogu na inną dowolną. Nie rozumiem tego bicia piany w tym temacie, teraz każdy ma wybór co chce widzieć: okręty w normalnym malowaniu czy fantastyczne malowania z bajeczki. Pisanie w tym temacie o gejach, cebulach itp. to nadinterpretacja, przecież to tylko sposób malowania okrętów. Pomimo, że malowania z bajeczki nie podobają mi się, uważam że warto takie okręty mieć ponieważ: 1. okręty ARP mają troszeczkę lepsze parametry (obrót wież i szybkostrzelność) 2. po wypełnieniu misji "ekstradycja kapitana" zyskamy dobrego kapitana na wszystkie okręty ARP (co zapewni przewagę w stosunku do zwykłych wersji tych okrętów) 3. mamy darmowy slot, za który trzeba by zapłacić jeżeli chcielibyśmy zwykłe Kongo czy Myoko.
  13. Yellowneck

    Co raz częstszy brak celów do ustrzelenia.

    Nie twierdzę, że to ma być symulacja, ale sytuacja, gdzie pancernik nie ma szans w pojedynku z niszczycielem to przegięcie.
  14. Yellowneck

    Co raz częstszy brak celów do ustrzelenia.

    Niestety gra idzie w kierunku strzelanki, zręcznościówki. Balans w grze to jakieś nieporozumienie dla przykładu: artyleria na pewnym niszczycielu ma zasięg 11,1 km i szybkostrzelność 20 strz/min, te same armaty, w tych samych wieżach zamontowane na pancerniku mają zasięg 4,5 km i szybkostrzelność 10 strz/min. Nie wspomnę o nieograniczonej liczbie torped na niszczycielach. Pomysł na grę świetny, jednak wykonanie znacznie gorsze. Po kilku/kilkunastu paczach okaże się niegrywalna jak WOT.
  15. Yellowneck

    Mathematics by Wargaming

    Witam, od jakiegoś czasu pewna kwestia męczyła mnie i postanowiłem się nią podzielić z innymi. Mianowicie, w podsumowaniu gry, w raporcie szczegółowym jest rubryka "czas i dystans" jest tam podana godzina rozpoczęcia gry, czas trwania, czas spędzony w grze i pokonany dystans. Za każdym razem podawane są tam niesamowite rzeczy, na przykładzie ostatniej swojej gry wyjaśnię. Mój czas spędzony w grze wyniósł pełne 20 minut, w tym czasie swoim Konigsbergiem o prędkości maksymalnej 32,5w (tak podaje WG) przepłynąłem 85,75 km czyli 46,30 MM. Jeżeli przez następne 40 minut (czyli razem 1 godz) utrzymywałbym taką samą prędkość średnią, to pokonałbym 138,9 mil morskich. Na podstawie powyższego twierdzę, że mój Konigsberg bez trudu osiąga 138,9 węzła! Rozumiem, że jest to strzelanka, nie symulacja, więc po co podają takie bzdury przecząc samym sobie?
×