Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×

Radeckij

Beta Tester
  • Content Сount

    4,662
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    10938
  • Clan

    [PLO]

Everything posted by Radeckij

  1. Radeckij

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    To ja kcem chociaż jeden. Bo ty to pewnie cały worek już masz .... Pozdrawiam
  2. Radeckij

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Raport od każdego. Codziennie. Za podszywanie się. Albo za mulitkonto i niech udowodni że nie ma rozszczepienia osobowości. Hmm, ciekawa perspektywa... Pozdrawiam
  3. Radeckij

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Ja bym zaraportował, ale boję się że wtedy Nimitz zaraportuje mnie za wtrynianie się w jego kompetencje... Pozdrawiam
  4. Radeckij

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Niniejszym chciałem podziękować za pozdrowienia które wczoraj dostałem w bitwie od Gizberna (mam nadzieje że dobrze zapamiętałem), nie mogłem odpowiedzieć bo mam bana na czat :-) Hmm, no ja właśnie wczoraj miałem taki dzień - nie wiem nawet do jakiego gatunku należały osobniki które położyły mi dwie WYGRANE bitwy. Może WG powinno robić jakieś filmiki pt."W pływaniu pancernikiem NAPRAWDĘ nie chodzi o to żeby dowieźć pełną pulę HP do końca bitwy" albo coś... Pozdrawiam
  5. Radeckij

    [III] Campbeltown

    Biorąc pod uwagę gotowe modele w grze, to jest szansa że będzie nagrodą w evencie GNB. Skoro w evencie Kamikaze R rozdali tysiące niszczycieli 5 tieru, to co za problem rozdać premki 3 tieru ? Znalazłoby się kilka precedensów w stajni WG. Pozdrawiam
  6. Radeckij

    Nowa Azjatycka linia?

    Ale łomot w bitwie pod Lissą ciężko zrzucić na Benito... Pozdrawiam
  7. Radeckij

    Nowa Azjatycka linia?

    Zabrałeś głos, a że przyjąłeś mentorski ton popełniając równocześnie mnóstwo większych i mniejszych gaf - spotkałeś się z taką a nie inną reakcją. Jeżeli nie jesteś czegoś pewien - sprawdź to przed napisaniem, internet pozwala na weryfikację niemal wszystkich informacji. O tym że brak linii RN to wielki babol tej gry pisało wiele osób. Tyle że zadaniem Wargamingu jest zarabianie pieniędzy a nie oddawanie realiów historycznych, bo te w grze leżą i kwiczą. Wypuścili sondażowe jednostki premium dla kilku państw, najlepiej sprzedała się premka niemiecka więc mamy już w grze linię niemiecką. Jeżeli premki azjatyckie będą się sprzedawać lepiej niż brytyjska, to linię chińską dostaniemy przed liniami brytyjskimi. A że premka brytyjska jest najmniej atrakcyjną z wszystkich okrętów premium w grze, to sobie na linię brytyjską poczekamy. Co do samej linii azjatyckiej - ścieżka chińskich niszczycieli byłaby bardzo ciekawa i oryginalna, mimo że bazująca na jednostkach japońskich i amerykańskich. Regia Marina była 5. flotą świata - to fakt. Miała mnóstwo ładnych okrętów - to fakt. Z których nie potrafiła korzystać - to fakt. Więc brała łomot przy każdej okazji - to fakt. Każdy shiplover zna tragiczny dla Włochów finał bitwy pod Matapanem - brytyjskie pancerniki niepostrzeżenie (!) zbliżyły się do włoskich ciężkich krążowników i otworzyły ogień z odległości 3,5 kilometra z wiadomym skutkiem. Wspomniany przeze mnie atak na konwój Duisburg miał jeszcze bardziej groteskowy przebieg - konwój 7 statków osi, eskortowanych przez 2 ciężkie krążowniki i 10 niszczycieli został zaatakowany znienacka (!) z dystansu 5 kilometrów przez Force K w sile 2 lekkich krążowników i 2 niszczycieli. Brytyjczycy zbliżyli się do konwoju, zatopili wszystkie transportowce oraz jeden z okrętów eskorty i spokojnie się oddalili.... Owszem, włoska flota mogła być groźną siłą - ale nie była. Jeżeli porównać floty do zwierząt to Regia Marina była jak owczarek collie - ładny, układny i potencjalnie groźny... Jakie szanse ma taki udomowiony pieszczoch w starciu z rosomakiem (Royal Navy) który rzuca się do obłąkańczego ataku na wszystko co uzna za zagrożenie ?. Pozdrawiam
  8. Radeckij

    Nowa Azjatycka linia?

    Dowcip polega na tym że podczas wojny domowej faktycznie zatopiono dwa pancerniki: Espana i Jaime I ;) Tylko że nijak nie można ich nazwać nowoczesnymi. A jak można pomylić pancernik z ciężkim krążownikiem - nie znaju... Pozdrawiam
  9. Radeckij

    Nowa Azjatycka linia?

    Szkolny to szkolny. Co do krążowników liniowych - dla okresu drugiej wojny światowej to anachronizm, należy raczej unikać podziału na pancerniki i krążowniki liniowe - po pierwsze ze względu na fuzję obu klas w nowych projektach, po drugie - skoro nie było flot liniowych, to klasa krążowników liniowych traciła sens istnienia ze względu na brak funkcji... Pozdrawiam
  10. Radeckij

    Nowa Azjatycka linia?

    W 1939 roku typ Courbet był klasyfikowany jako szkolny. W kontekście pancerników służących podczas DWS mamy 2 nowoczesne typy i jeden przestrzały. Pozdrawiam
  11. Radeckij

    Nowa Azjatycka linia?

    1) Jedyne źródła jakich potrzebujesz to tekst traktatu waszyngtońskiego, który ustala parytet sił między Royal Navy i US Navy oraz traktat londyński który ustala że USA może posiadać więcej krążowników ciężkich niż Wielka Brytania. 2) HMS Hood. 3) 10 lat różnicy to bardzo dużo jak na "skrót myślowy". 4) To że Amerykanie mieli więcej pieniędzy nie oznacza że coś wymyślili. Japończycy docenili znaczenie lotniskowców jeszcze przed wybuchem wojny w Europie, stąd niemal równoczesna budowa 4 lotniskowców i powstanie programu CIEŃ. 5) Włosi brali ciągły i nieustanny łomot od Royal Navy. Sztandarowym przykładem jest tutaj bitwa o tzw. konwój Duisburg... Dla odmiany armia włoska radziła sobie całkiem nieźle, szczególnie biorąc pod uwagę nieustanny rabunek włoskich zapasów prowadzony przez Afrika Korps. 7) Nie ma najmniejszej możliwości żeby ktokolwiek na świecie sklasyfikował predrednota jako krążownik liniowy. Pozdrawiam
  12. Radeckij

    Nowa Azjatycka linia?

    Znam. I wiem że: 1) nie były nowoczesne 2) wybudowano 3 a nie 2. Włosi zaprojektowali tylko 2 typy nowoczesnych pancerników: Vittorio Veneto (imho najgorszy z wszystkich pancerników budowanych w latach 30-tych i 40-tych, głównie ze względu na fatalne uzbrojenie główne i słabą obronę przeciwtorpedową) oraz Sowieckij Sojuz (nigdy nie ukończono budowy). Pisanie o włoskich "potężnych pancernikach" jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem. To naprawdę nie moja wina że piszesz na temat o którym masz bardzo blade pojęcie. Ale mogę tobie pomóc podrzucając kilka luźnych myśli w kontekście drugiej wojny światowej, prawidłowych odpowiedzi poszukaj sam: 1.Royal Navy nie była najsilniejszą flotą świata w momencie rozpoczęcia wojny; 2. Prince of Wales nie był największym pancernikiem na początku DWS; 3. ZSRS nie miała w służbie żadnych pancerników pamiętających bitwę pod Cuszimą; 4. USA nie były pierwszym krajem który docenił lotniskowce i je wykorzystał; 5. Włosi na morzu nie stanowili groźnej i walecznej siły; 6. Francja miała w służbie więcej typów nowoczesnych pancerników niż "przestarzałych"; 7. Schleswig-Holstein nigdy nie był krążownikiem liniowym; Pozdrawiam
  13. Radeckij

    Nowa Azjatycka linia?

    Trudno dać spokój: Jakiś dzieciak to przeczyta, uwierzy, powtórzy na lekcji historii i dostanie 1. Trzeba zapobiegać ludzkim dramatom tam gdzie to możliwe! Pozdrawiam
  14. Radeckij

    Nowa Azjatycka linia?

    Najważniejsze bzdurki pozwoliłem sobie zaznaczyć na czerwono. Pomijając największe floty świata jest kilka które miały unikatowe konstrukcje lub ciekawą historię pozwalającą stworzyć całe linie okrętów: Polska, Szwecja, Chiny, Holandia... Propozycje drzewek trzech pierwszych państw kiedyś zamieściłem na tym forum, Holandia jest ciekawa o tyle że miała unikatowe niszczyciele z wodnosamolotami oraz małe krążowniki które nadawałyby się na top linii niszczycieli. Pozdrawiam
  15. Radeckij

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Ładne to było. Jakżeś wyrwał Kamikazem do przodu, to całe skrzydło wrogowi padło A widok Kongosa wiejącego przez pół mapy z twoim DD za rufą poprawił mi humor na cały wieczór. Szkoda tylko że nie dostałeś Krakena. Pozdrawiam
  16. Radeckij

    Kto twórców balansu tak nie lubi pancerników?

    Ależ ja nie narzekam na obecny mechanizm, bo dzięki niemu poprawia mi się samoocena Ale podzielam pogląd że ogarnięty lotniskowiec ma większy wpływ na wynik bitwy niż BB, CA czy CL. Pozdrawiam
  17. Radeckij

    Kto twórców balansu tak nie lubi pancerników?

    Ale matchmaking nie rozdziela tak graczy, dobiera ich wyłącznie wg. tieru. Jeżeli zwrócimy uwagę na fakt że umiejętności (słabe, średnie lub wysokie) są potęgowane przez wybrany deck (słabi gracze najczęściej pływają na FD, unicumy na SD) to dosyć oczywiste staje się że asymetria umiejętności o której pisał Katyush jest w przypadku lotniskowców odczuwalna znacznie mocniej niż w przypadku innych okrętów. A to w prostej linii prowadzi do wniosków które napisał Anhelli: Pozdrawiam
  18. Radeckij

    Kto twórców balansu tak nie lubi pancerników?

    Ale na lotniskowcach widać to najmocniej. Lotniskowcami na razie doczłapałem do 6 tieru i średnio w co drugiej bitwie trafiam na fighter decki u przeciwnika, często tacy goście nie tylko nie potrafią obronić własnych okrętów, ale wręcz dają wybić swoje myśliwce mojej pojedynczej eskadrze (swój skromny rekordzik 46 zestrzeleń nabiłem pojedynczą eskadrą z Bogue)... Kiepski gracz na DD czy CA cośtam jednak jest w stanie zrobić, na lotniskowcu często jest całkowicie nieprzydatny. Pozdrawiam
  19. Radeckij

    Kiedy można będzie powalczyć z 2 statkami na raz

    Płacz-temat czy nie, możliwość czasowego zablokowania obrotu wybranych wież byłaby bardzo fajnym udogodnieniem - na okrętach z powolnym obrotem wież czasami płynę kursem dalekim od optymalnego tylko po to żeby utrzymać np.rufowe działa po właściwej stronie burty: co prawda w tej chwili z nich nie strzelam, ale wiem że za 20-30 sekund zrobię zwrot i wtedy będą potrzebne na określonej burcie... Pozdrawiam
  20. Radeckij

    Kto twórców balansu tak nie lubi pancerników?

    IMO nie chodzi o "nie lubię" tylko o problem z ich zbalansowaniem - pancernik powinien wpasować się w schemat "papier-nożyce-kamień" co jest trudne w przypadku jednostek które w naturalny sposób są OP... Samo przyspieszenie czasu w grze generuje kłopoty: prędkość obrotu wież artylerii głównej która w prawdziwej wojnie absolutnie wystarczała (2 do 5 stopni na sekundę) w grze jest niedorzeczna - ale wpasowuje się w schemat gry. Ale i tak uważam że krążowniki mają w tej grze najbardziej przerąbane. W realu dowódca pancernika mając po 100 pocisków na działo i zespół wrogich okrętów przed sobą baaardzo by się zastanowił zanim wydałby rozkaz strzelania do krążownika zamiast do pancernika: przy celności dział na poziomie paru procent zniszczenie krążownika wcale nie było łatwe, a wsadzenie mu paru "cytadeli" jedną salwą praktycznie niemożliwe - o ile się orientuję nie było przypadku zniszczenia krążownika jedną salwą podczas DWS (w WoWs to dosyć częste). Najbardziej spektakularne strzelanie do krążowników (podczas bitwy u przylądka Matapan) to 3 pancerniki walące z przyłożenia (3500 metrów) do dwóch niczego się nie spodziewających jednostek: wskutek ostrzału zatonął tylko jeden krążownik, drugi został dobity torpedami po 3 godzinach. Pozdrawiam
  21. Radeckij

    Kto twórców balansu tak nie lubi pancerników?

    Taki był cel ;-) Ta historia jest znacznie mniej znana od przypadków okrętów które np. same się storpedowały, więc mogłem liczyć że nikt o tym nie słyszał. No i jest wspaniałym prztyczkiem w nos wszystkich narzekaczy na realizm gry... Pozdrawiam
  22. Radeckij

    Kto twórców balansu tak nie lubi pancerników?

    no nie wierzę.... on poucza innych...
  23. Radeckij

    Kto twórców balansu tak nie lubi pancerników?

    Oj nie dasz mi zbudować napięcia... Na brazylijskim lekkim krążowniku Bahia 4 lipca 1945 roku podczas szkolenia obsługi plot. przypadkowo odpalono działko 20mm które przeorało bomby głębinowe, bomy eksplodowały, okręt zatonął w 3 minuty. Zginęła prawie cała załoga. Pozdrawiam
  24. Radeckij

    Kto twórców balansu tak nie lubi pancerników?

    Nikt nie wie ? Największym okrętem zatopionym podczas DWS pojedynczą serią pocisków 20mm był lekki krążownik. Co śmieszniejsze - sam wystrzelił serię która go zatopiła. Teraz miłośnicy spisków mogą narzekać na rzeczywistość która nie ma wyczucia realizmu Pozdrawiam
  25. Radeckij

    Kto twórców balansu tak nie lubi pancerników?

    Podpisuję się czterema kończynami pod tym co napisał Katyush, dodam tylko co nieco o samym pocisku. O ile dobrze rozumiem mechanikę działania, to pocisk typ 3 wyrzucał po eksplozji zapalnika czasowego 900 "podpocisków" (albo po prostu - tub) zapalających, które wypalały się w ciągu 5-6 sekund osiągając temperaturę 3000 st. C. Teoretycznie stożek ognia w który wlatywał wrogi samolot powinien go podpalić i zniszczyć, odłamki z rozerwanej skorupy pocisku były jedynie dodatkiem... Typ 3 był de facto przeciwlotniczym pociskiem zapalającym Pozdrawiam
×