Jump to content

Radeckij

Beta Tester
  • Content count

    3,131
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

  • Clan

    [NESI]

About Radeckij

  • Rank
    Commander
  • Insignia

4 Followers

  1. Losowania misji na francuskie pancerniki

    I to jest kuźwa, niesprawiedliwość. Kupa ludzi, którzy polują, nie dostaną - a ja będę miał co najmniej 2 BBrajanki do ozdoby portu - chociaż pewnie sprzedam, bo kto chciałby tym jeździć? Pozdrawiam
  2. Losowania misji na francuskie pancerniki

    Pograłem sobie, troszkę wczoraj, troszkę dziś - wpadł mi do portu Bretagne, robi się Normandie... mimo że o nie nie prosiłem. Nawet nie wiem kiedy mi te misje wpadły, czy to jest jedna z kolejnymi etapami czy kilka... nic nie wiem poza tym, że mam Bretagne w porcie. Pozdrawiam
  3. Ciężko anonimowo odpalić grę... ;) Strzelając nie zwróciłem uwagi na nick, tylko kląłem pod nosem na Japońca, który zamiast dać się zabić w drugim podejściu to mnie wkurzał przez dziesięć minut... no i zapomniałem o plusie, przepraszam. Pozdrawiam
  4. Mam problemy ze zrozumieniem... ale czy ten gość narzeka na Lo Yanga? Pozdrawiam
  5. No widzisz - nie do końca. Gdyby nie manipulacja MM (70-80% bitew jako bottom tier, jedynym sposobem żeby to ominąć jest granie X tierami), miałbym lepsze WR ;) Tak sobie myślę, że jak WG poprawi MM na +/-1 to wrócę do gry, bo zniknie najbardziej denerwujący mnie element - bo niewiele bardziej wqrwia, niż ciągłe granie np.Błyskawicą przeciw Fletcherom, czy Gallantem przeciw Bensonom. Gdybym uparł się na ciągnięcie WR w górę, to jest kilka sposobów - dyony, OP okręty, zmiana specjalizacji na BB lub CV, którymi można ładnie podnosić WR... tylko po co? Robiąc sobie jednodniowy powrót do gry przepłynąłem się również pancernikiem, to jest bardzo łatwa klasa w graniu... tyle że nudna. Czy WR ma być dla mnie tak ważne że będę się męczył grając? Może chociaż potem na moim pogrzebie powiedzą "Kochający mąż, ojciec, dziadek, no i robił 70% WR w WoWs!" ? Chyba nie... Jest dobrze, nie grając złapałem właściwy dystans, który uciekł mi gdy grałem niemal codziennie. Pozdrawiam
  6. Ty się śmiejesz, a ja przestałem grać bo trafiłem na ścianę - co kuźwa przekroczyłem 65% WR to ruski przestawiał wajchę i spadałem do 64%. Jak żyć ? IMO, bardziej prawdziwa jest inna teoria - w pewnym momencie stajesz się na tyle dobrym graczem, że wszędzie dookoła widzisz łajzy. Serio. Wkurzasz się nie o losowania, tylko patrzysz na jakiegoś gamonia i myślisz - ja bym to ograrnął, co za kretyn dziedziczny! Przykład: pograłem sobie ostatnio Fletcherem - nie straciłem umiejętności, dorwałem Z-52 i mimo sonarów, dymów i całej reszty syfów wyprułem mu flaki... tylko po to żeby dostać wiązkę torped od sojuszniczej Siemki, która z bezpiecznych 10 kilometrów pizgnęła 15 torped w dym, w którym tańczyliśmy... Patrząc z boku i na zimno - to właśnie takie rzeczy wkurzają, bo są dla mnie jawną bezmyślnością. Tylko że (bez fałszywej skromności) jestem cholernie dobry. A koszt bycia dobrym graczem jest właśnie taki, że większość jest gorsza i, wedlug moich kryteriów, gra głupio. I chyba to mnie najbardziej denerwowało gdy grałem - przykładanie własnej miary do innych graczy, ciągłe myślenie w stylu "kuźwa, nie rozklepał Gremlinem Leningrada? Co za pała!"... Pozdrawiam
  7. [ASY] ASY MÓRZ - rekrutacja

    To jest niesamowite, skończy taki jakieś studia, pójdzie na spacer po Sopocie, weźmie autograf od Karolaka, wrzuci CV na portal dla bezrobotnych, złapie parę fuch i myśli że złapał Pana Boga za nogi. O tempora, o mores!
  8. [ASY] ASY MÓRZ - rekrutacja

    @PancernyAgrest jak się Tobie teraz podoba? Nawet Collmonkey wpadł i zaczął lajkować! Pozdrawiam
  9. [ASY] ASY MÓRZ - rekrutacja

    Bo ja wiem czy wygrałeś? Dałeś się podpuścić jakiemuś gówniakowi na tyle, że wrzucasz własne fotki na forum z grami... słabo. Jak napisze że jest twoim wnukiem i potrzebuje 20k PLN bo spowodował wypadek, to też dasz się podpuścić? Słabo. Pozdrawiam
  10. [ASY] ASY MÓRZ - rekrutacja

    Ja jestem światłym i liberalnym człowiekiem, nie widzę konfliktu między biznesem a randkami. W sumie to nawet sprytne - usługę nabytą na portalu randkowym można później wrzucić w koszty, jako, no nie wiem.... o! Na przykład jako usługę informatyczną! Pozdrawiam EDIT: My tu gadu, gadu, a tymczasem Asy Mórz już polują na @Greyshark: http://www.dziennikbaltycki.pl/wiadomosci/gdynia/a/w-gdyni-osunal-sie-klif-przy-ul-orlowskiej-osunela-sie-czesc-klifu-na-miejscu-jedzie-specjalistyczna-grupa,12936510/
  11. [ASY] ASY MÓRZ - rekrutacja

    Pogubiłem się - jak zarabiać na portalu randkowym tak, żeby zdobyć szacun wśród absolwentów renomowanej uczelni? I jaka to uczelnia w takim razie? Szukanie pracowników przez internet to ostateczność... przynajmniej na moim podwórku. Zazdraszczam. Ja niby daleko z pracy nie mam, ale jakoś się nie chce. Pozdrawiam
  12. [ASY] ASY MÓRZ - rekrutacja

    Orłowo mi na ustawkę jakoś nie pasuje - Sopot i Brzeźno bardziej, bo to i nożem można tam zarobić, i samochód może człowieka przejechać... Pozdrawiam
  13. [ASY] ASY MÓRZ - rekrutacja

    Oj, wynikałoby że @Madsyc jest z Sopoćkowa (ewentualnie z Brzeźna) ;) Hmm, "nadrobić zaległości". czyli dowiedzieć się co to, założyć konto i zarabiać (patrz wcześniejszy cytat)? Nawet nie wiem co Tobie odpisać na tak hojną propozycję... może "JA CIEBIE TEŻ" Pozdrawiam
  14. [ASY] ASY MÓRZ - rekrutacja

    A co jest złego w "niemaniu" profilu na czymś takim? Pozdrawiam
  15. [ASY] ASY MÓRZ - rekrutacja

    Co to jest Linkedin?
×