Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×

C4PT41N_0BV10US

Alpha Tester
  • Content Сount

    4,583
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    15668
  • Clan

    [ADRIA]

Everything posted by C4PT41N_0BV10US

  1. C4PT41N_0BV10US

    [X] Minotaur

    To hydro bylo, nie mają radaru i dymu.
  2. C4PT41N_0BV10US

    [X] Minotaur

    To strzela jak Des Moines <3 Będę miażdżył.
  3. C4PT41N_0BV10US

    EU vs RU

    Except he were contacting you, and discussing whole issue with one of your folks, on your teamspeak. So, either you don't know what happens in your clan, which would be ridiculous, or you blatantly lie.
  4. C4PT41N_0BV10US

    EU vs RU

    Awww, and there I was, thinking we have this manly moment of tears and friendship, but you ruined it!
  5. C4PT41N_0BV10US

    Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów

    Ogólnie mi się nie chce dyskutować co do samej Jutlandii, sygnałów, plottera, instukcji bitewnej, lęków Jellicoe itd. To jest temat zbyt obszerny, bym go z Tobą smoku obrabiał na forum Jak się kiedyś gdzieś spotkamy na piwku przy jakimś evencie, to sobie wtedy bedziemy deliberować. Natomiast, skupię się na tym: Brytyjczyki były idealnymi krążownikami liniowymi, sorry. Nie były żadnymi niszczycielami krążowników. Zrobiły dokładnie to co koncepcyjnie miały zrobić. Nie wiem w czym widzisz tutaj ich rolę "niszczyciela krążowników". Powtarzam po raz kolejny, rozpoznały przeciwnika, przekazały jego pozycję, nie pozwoliły uciec, następnie flankowały. Pamiętaj że krążowniki liniowe obu stron były najbardziej narażone na ostrzał, w tym sensie, że gro bitwy było na ich barkach. Główne siły pukały do siebie bardzo krótko w porównaniu do sił lekkich. Do tego, jak to się stało, że Tiger dostał 16 buł z dział największego kalibru i przeżył? Lion dostał w magazyn i przeżył? Tu tkwi całe przekłamanie i mit o wrażliwości krążowników liniowych RN.
  6. C4PT41N_0BV10US

    Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów

    Ziom, podałem Ci źródła, podałem Ci fakty. Co Ty z nimi zrobisz to już nie moja brocha. Jeżeli zechcesz poświęcić swój czas i porozmawiać ze mną później dlaczego nie zgadzasz się z argumentami które w nich zostały podane, chętnie posłucham. A jak na razie, dla mnie, nie mamy za bardzo o czym dyskutować.
  7. C4PT41N_0BV10US

    Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów

    Dlaczego jak rozpoczyna się dyskusja o krążownikach liniowych, jutlandii itp. to zawsze słychać te same wyświechtane argumenty. Nikt nie zrezygnował z koncepcji krążowników liniowych. Ta koncepcja wyewoluowała w szybkie pancerniki. Zespoliła się z koncepcją okrętu liniowego dzięki rozwojowi techniki. Rozwój technologii odpowiedzialnej za napęd pozwolił zmniejszyć ustępstwa na rzecz pancerza, "all or nothing" również. Do tego dochodzi koncepcja krążownika ciężkiego, czy po prostu krążownika, która jest również ewolucją i połączeniem krążownika liniowego i krążownika pancernego. Po bitwie jutlandzkiej, jak i przed nią zresztą, priorytet dla okrętów liniowych i krążowników nie był tak wysoki. Liczyły się siły lekkie, niszczyciele, eskortowce, a dla niemców to samo plus okręty podwodne. Po wojnie nastąpiły traktaty rozbrojeniowe, co w połączeniu z tym co napisałem wcześniej, spowodowało że dwie klasy zostały złączone w jedną - szybkie pancerniki. I dyskusyjne jest, których cech jest więcej. Co do koncepcji niemieckich GE. W założeniu, cały design HSF polegał na jednej prostej zasadzie, że jeżeli dojdzie do bitwy, to okręty niemieckie mają zadać straty wystarczające do zmuszenia przeciwnika do negocjacji, a niemiecka flota ma ponieść przy tym jak najmniejsze straty. Doszło do bitwy, zatopiono zbyt mało okrętów i nie zmuszono Wielkiej Brytanii do negocjacji. Tymczasem krążowniki RN nie dość, że obroniły szlaki handlowe imperium, zapobiegły bombardowaniom wybrzeży a także spełniły swe zadanie w trakcie bitwy jutlandzkiej - w istocie, to one spełniły swoją rolę w większym stopniu niż okręty HSF. Dalej, gdyby nie fatalne w skutkach ustępstwa w procedurach bezpieczeństwa krążowników RN, kto wie ile by Hipper zatopił okrętów? Może 1, a może wcale. Lion dostał w równie groźne trafienie w magazyny, ale stracił tylko wieżę, dzięki procedurom których nie było w innych krążownikach. Za bardzo skupiasz się na pancerzu i jego wartości (nie umniejszam jej btw.) a za mało na tym, co faktycznie miało miejsce. Hardly. Friedman jest bardzo znanym i cenionym pisarzem USA. Hough również. Podobnie jak autor znakomitej pracy którą często linkuję w tych dyskusjach, Nathan Ott: A także taki historyk jak Halpern i jego obszernej pracy: A Naval History of World War I Już nie będę wspominał o monografiach, mniejszych i większych na temat krążowników liniowych i bitwy Jutlandzkiej. Także, tego. Do you even read bro? W życiu. Wskazuje na ton faceta oczytanego, który opiera swoje twierdzenia na faktach, wiedzy i analizie, a nie na "wydaje mi się" "myślę że" "chyba". Co do Beatty'ego - jego życie społeczne nie ma nic do tego czy jego marynarze go lubili czy nie. Bo, niestety, obecnie stosunki w wojsku są obecnie trochę inne niż kiedyś. Beatty szanował żołnierzy. Żołnierze szanowali służbę. Teraz jest problem z jednym i drugim. Ale jego życie prywatne, bon vivanctwo i inne przywary, nie umniejszały go w oczach jego podwładnych jako dowódcy. Osobiście nie lubię Beatty'ego za jego brak rozwagi, choć szanuję za odwagę i pragnienie zwycięstwa. Jellicoe to zupełnie inna historia. Ale, oddaje mu honor za to że wygrał wojnę dla swojego kraju. Bo choć wszyscy chcieli zatopić HSF, to Jellicoe rozumiał najważniejsze - tak długo jak HSF siedzi w portach, imperium jest bezpieczne. Cel strategiczny był dla niego najważniejszy. Coś, co umknęło Sheerowi i Ingenohlowi wcześniej, o czym zresztą pisał Tirpitz, co możesz sobie przeczytać tutaj: Tirpitz, My Memoirs. Więc jakby nie oceniać Jellicoe, zbyt pasywny czy nie, he got the job done. Moje spojrzenie jest bardzo obiektywne. Ale przede wszystkim, moje spojrzenie ma solidne podstawy w oparciu o znajomość tematu. Być może nie jestem tak obeznany jak Panowie na specjalistycznych forach marynistycznych i nie wiem jakie są różnice penetracji pocisków RN i HSF z tego okresu, ale wiem na tyle dużo, że potrafię wyciągnąć właściwe wnioski. Chętnie poznam podbudowę na której budujesz swoje teorie.
  8. C4PT41N_0BV10US

    Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów

    To nie jest tak jak mówisz. Marynarka RN nie była słabo wyszkolona. To bzdura. Skąd w ogóle takie twierdzenie? Obsługa dział była tylko i wyłącznie na poziomie HSF dlatego, że nie mieli gdzie prowadzić ćwiczeń. Eskadra która trenowała pod Jellicoe (zabij mnie, ale bez książki pod ręką nie powiem która to była, 3 eskadra krążowników liniowych chyba?), osiągnęła dużo lepsze wyniki niż ich przeciwnicy. Tu nie chodzi o problem wyszkolenia - tu chodzi o całkowitą rewolucję w prowadzeniu morskich działań wojennych. Sygnalizacja była taka sama jak u przeciwników, jak nie lepsza. Ale i flota i sposób nawigacji był inny. Dużo się opierało na dokładnym "plottingu" i tym samym raportowaniu pozycji okrętów swoich i przeciwnika. A to zawodziło w ówczesnych warunkach i było trudne do wykonania. Więc wręcz odwrotnie niż przestarzałe. Nie wiem skąd to wytrzasnąłeś, ale i Beatty i Jellicoe byli absolutnie uwielbiani przez swoich podopiecznych, Beatty szczególnie ze względu na swoją charyzmę. Bzdura. Mieli taki sam lub lepszy. Problem polegał na tym, że mogli mieć jeszcze lepszy, ale z niego zrezygnowali. Owszem, diabeł tkwi w szczegółach. Flota niemiecka była ogólnie gorsza niż ich przeciwnicy. Jej stworzenie, w tak krótkim czasie, w nacji niezbyt słynnej z tradycji marynistycznych, było cudem techniki. Ich okręty były wspaniałe, dobrze zaprojektowane, ale nie były "lepsze" niż ich przeciwnicy. Po pierwsze były tworzone w innej filozofii - HSF nigdy nie miała pływać po wszystkich oceanach. Miała pokonać RN. RN miała pilnować interesów imperium na całym globie. Tu nie ma w ogóle jak tego porównywać. To tak jakbyś porównywał jeepa do SUV'a, twierdząc że od dzisiaj wszystkie nie-limuzyny to muszą być jeepy bo lepiej jeżdżą w bajorach. Powtarzam, zamiast przywoływać bzdurne argumenty z wikipedii, to sięgnij po poważnych autorów. No offense. I tak, ja nie jestem jakimś fanem RN jeśli chodzi o WW I. Wręcz przeciwnie, wolę wszystkie okręty niemieckie, ich krążowniki pancerne, liniowe (Seydlitz i von der Tann), okręty liniowe i niszczyciele mi się zawsze podobały. Również jestem pełen sympatii dla ich "romantycznej" walki z silniejszym przeciwnikiem. Ale. Ale nie lubie mitów i wehrabooismu. Lubię obiektywne spojrzenie. Przejście Scharnhorsta i Gneisenau przez La Manche - masterfull. W ogóle Scharnhorst i Gneisenau świetnie się spisały w trakcie WWII. Walki krążowników lekkich w WWI i pomocniczych w WWII są również dużo lepsze niż działania przeciwne. Ale Jutlandia obrosła mitami powtarzanymi przez ludzi co przeczytali mało naukowe książki i później idą i powtarzają, że ooo, krążowniki liniowe jako koncept się nie spisały.
  9. C4PT41N_0BV10US

    Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów

    No i tu jest problem. Z całym szacunkiem i sympatią. Nie wiesz za dużo o bitwie, nie wiesz za dużo o designie okrętów, ale wypowiem się, że niemieckie były lepsze. To nie jest mądre podejście. Po 1wsze - Brytyjskie krążowniki liniowe zostały zatopione przez niemieckie krążowniki liniowe, nie przez BB. Szczerze mówiąc, to nie kojarzę czy w ogóle dostały jakieś buły od okrętów liniowych. Po 2gie - zatopienie 3 krążowników liniowych nie było spowodowane ich wadami projektowymi, założeniami, czy sposobem wykorzystania taktycznego. Wszystkie krążowniki zatonęły od wybuchów magazynów - bezpośredni skutek wymontowania grodzi zapobiegających "flashowi", niebiezpiecznej mieszance stanowiącej materiał miotający, oraz ogólnemu rozprzężeniu w podstawowych procedurach bezpieczeństwa (zapasowe materiały miotające składowane w miejscach do tego nie wyznaczonych chociażby). Po 3cie - gdyby brytyjskie krążowniki liniowe dysponowały dobrymi pociskami a nie tym szajsem którym strzelały (gdyby nawet miały pociski HSF), to Hipper by zwiedzał dno, a tak Seydlitz ledwo się doczłapał, von der Tann miał 1 wieżę działową zdatną do walki, Lutzow zatonął. Krążowniki liniowe zrobiły dokładnie to co miały zrobić. Rozpoznały siły przeciwnika, przytrzymały go walką, zaprowadziły za nos prosto w pułapkę, po czym dokonały doskonałej flanki. Sprawdziły się doskonale w roli do której zostały przeznaczone.
  10. C4PT41N_0BV10US

    Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów

    Lulz. Sheer dał się złapać we wszystkie możliwe pułapki jakie mógł. On nawet ich nie rozbrajał, tylko od razu stopę po jajka w sidła wkładał. Co zresztą nie jest jakimś zaskoczeniem. Serio, poczytaj co podrzuciłem, a później porozmawiamy. No właśnie nie. Nie wygrywa. Gdyby brytyjskie krążki były takie same jak niemieckie, to i tak skończyłoby się tak samo. Bo to działa, procesy związane z przechowywaniem amunicji, pędniki do pocisków miały tutaj znaczenie, a nie pancerz.
  11. C4PT41N_0BV10US

    Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów

    1. Friedman: Fighting the Great War at Sea: Strategy, Tactics and Technology Bardzo dobra książka. Przede wszystkim świetna analiza filozofii budownictwa okrętowego obu nacji, a do tego bardzo dobre omówienie kluczowych bitew. Obowiązkowa pozycja. 2. Hough: The Great War at Sea Tutaj szczególnie warto zwrócić uwagę na politykę, oraz na bardzo dokładną analizę kluczowych bitew. Jutlandia tutaj jest jeszcze dokładniej omówiona. Generalnie dość mocno zmienia percepcję tego starcia. Do tej pory myślałem, że to że HSF się wywinęła wynikało z ich lepszego zagrania taktycznego. Otóż nie, mieli po prostu dużo wojennego szczęścia.
  12. C4PT41N_0BV10US

    Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów

    No nie. Akurat ostatnio przeczytałem dwie dość ciekawe książki które dość obszernie pisały o starciu krążowników liniowych. Hipper miał takiego farta pod Jutlandią, że to jest w ogóle nieporozumienie. Nawet, zakładając, że brytyjskie krążowniki liniowe zostały zatopione ze względu na wadliwe projekty (co jest nieprawdą), to że Hipper wyszedł cały z tego starcia to cud. Hood zagrał idealnie, po prostu perfekcyjnie swoją rolę. Niemcy mieli naprawdę gigantyczne wojenne szczęście. Tak, ich okręty były lepiej przystosowane do swego celu, ale taktycznie zagrali dużo dużo gorzej i gdyby nie wojenny los, to Jutlandia byłaby grobem HSF. Mogę polecić parę ciekawych książek gdzie jutlandia jest rozpisana bardzo szczegółowo, również design okrętów etc.
  13. C4PT41N_0BV10US

    Plotki, niepotwierdzone informacje i wróżenie z fusów

    LoL DD. HMAS Perth wychodzi, a Wy tutaj o jakichś nędznych plebsoDD gadacie.
  14. I plan to keep everything from tier VI up. Maybe Neptune will be sold. And that's a big "maybe".
  15. I don't have much problems with large numbers of prems, if they are evenly distributed. But screw it, HMAS Perth? I would buy 4 of them so I could constantly sail one even if they sink me before battle end.
  16. Oh you gotta be kidding me. HMAS Perth? I mean, I can just be overloaded with prems I need so bad. It's like rain after a drought. And damn, she looks so good.
  17. Well, I managed to get decent results with Kirov. Good win rate, steady 54k average. And it was during BB crazyness, apart from 3 games I did before. Kirov, Murmansk and Omaha are fine. Furutaka is a little screwed due to lack of range, Konigsberg suffers from weak HE, while AP have little to do damage to (small superstructures). Also, on 15 - 16 km range you can easily dodge most of the shells. So, unless you missed the moment you were shot upon, you should be fairly safe, especially in Kirov. So I don't really see the issue here. Other cruisers have it much worse. Although, in general, I agree. Heavy BB meta is not favourable for winning games in CA.
  18. C4PT41N_0BV10US

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Tankowanie Yamato DeDosem - klasyk. No ale, mając 1/3 HP na starcie walki, 3 salwy to i tak dobry wynik.
  19. C4PT41N_0BV10US

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Wczoraj edytowałem poradnik i w każdym miejscu gdzie był Des Moines wrzucałem DeDos
  20. I don't know what you mean by "cc hunting", but Kirow actually perfectly suits the current meta. It's a long range heavy cruiser, with accurate guns, and torps when somenthing goes wrong. It has a lot of range to sit back and pound shot after shot into those BB's, while still being pretty safe from reprisal. Kirow is also the one ship from tier V cruisers, that doesn't suffer badly when placed on tier VII game. Current meta is meh for cruisers, as they always suffer from BB flood. It's playable, but the DD weekend made it worse. My games were also a bit less enjoyable, cause burning down a BB takes time, and it only shows how incapable of carrying games CA's are. They're mostly fine, they tend to be able to do their job with a little patience, but when all goes wrong, you won't be able to save the day. And, in some cases, it is possible to save the day in BB or DD.
  21. C4PT41N_0BV10US

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    A idź. Nic mnie tak nie triggeruje w tej grze, jak widok caaaaałej drużyny która płynie w 1 stronę. Co tam, carriery, co tam flanka, co tam deska przepływająca środkiem. I później Dropsiq musi zasuwać ze swojej flaneczki na drugi koniec mapy, żeby chociaż spowolnić te BB, już nie wspominając o Hatsu które leciało po Was. Dałem sobie już spokój na dzisiaj. Co do topienia desek - spoko, fakt że to najprostszy sposób na wygranie gry. Ale jak się nauczysz na Saipania, to pewnie już na wszystkim będzie podobnie
  22. C4PT41N_0BV10US

    [VII] New Orleans

    Pogadamy jak będziesz miał ze 30 bitew za sobą Ale, kto wie, może jesteś królem New Orleans
  23. C4PT41N_0BV10US

    DYSKUSJA - Pytania do WG - wątek zbiorczy vol. 3 - DYSKUSJA.

    Wszystko spoko, tylko widzisz, nie masz racji. Bo jeżeli punkty kontrolne w ujęciu statystycznym się pokrywają, to wnioski są łatwe do wyciągnięcia. Przeżywalność BB jest największa z "regularnych" klas (CV żyją więcej, co wynika z ich gameplayu). Damage od HE i pożarów jest najmniejszym procentem obrażeń otrzymywanych przez BB. Win rate jest podobny lub lepszy niż na pozostałych "regularnych" klasach, damage tak samo. Wszystkie punkty kontrolne się spinają. Do tego devsi dostarczają kolejnego potwierdzenia. 35% wszystkich okrętów w grze, to BB, przy tylko 2 liniach w momencie badania. Teraz to pewnie jeszcze więcej. Więc masz klasę, która najwięcej obrażeń dostaje od AP (a kto strzela najwięcej z AP? Yeah, you guessed it, BB), ma największe survi, największe obrażenia. Sorki, pożary i "HE spam" to bezsensowny bełkot.
  24. C4PT41N_0BV10US

    [VII] Myōkō

    400 metrów to nie jakoś znacznie więcej.
  25. C4PT41N_0BV10US

    DYSKUSJA - Pytania do WG - wątek zbiorczy vol. 3 - DYSKUSJA.

    Nie, nie twierdzę, że jest idealna. Wprost przeciwnie. Choć, wraz z nadejściem radaru rozgrywka uległa znaczącej poprawie. Nie odpisałem Ci na to z prostej przyczyny - nie chce mi się Moja wizja tej gry mniej więcej pokrywa się z tym co dostaję. Brakuje mi paru rzeczy (endgame chociażby), ale ogólnie nie jest źle. Mi się nie chce jej szukać. Widziałem, przejrzałem sobie dokładnie, koreluje się to z moimi obserwacjami. Dla mnie sprawa zamknięta. Szlochanie BB jak to są palone wszem i wobec jest bzdurą totalną i ponownie zostało potwierdzone, tym razem przez devsów w grze. I tu nie ma miejsca na "ale". Oczywiście, możemy się zagłębić w poszczególne tiery, jak to na IV zamiast 17% jest 18% od HE i pożarów, a na X jest 15% etc. Fakt jest prosty - pożary i HE są odpowiedzialne za najmniejszą % pulę obrażeń zadawanych BB. Czyli jest dokładnie to co powiedziałem. Twoją ulubioną taktyką jest push, więc nie ważne co się będzie działo, to będziesz pushować. Nie chcesz dostosować się do zasad gry, chcesz grę dostosować do swojej ulubionej taktyki. Zachowanie drużyny jest tutaj nieistotne - po drugiej stronie masz takich samych graczy. Nie chcesz się komunikować, nie chcesz się dywizjonować, nie chcesz wyczekać na moment do pusha, nie chcesz zrobić tego rozsądnie, w ramach zasad gry. Nie. Ty chcesz pushować. A że drużyna może nie mieć takiego planu jak Ty, z dziesiątek powodów, to Cię nie obchodzi. Więc dostajesz focus fire od 3 krążków i zdychasz. Good riddance. Tankowanie na dziób działa również w określony sposób. Jest skuteczne kiedy ilość przeciwników która obiera Cię na cel jest ograniczona. 3 to max. A jak w tej trójce 2 to dobrze podpalające krążki to tym mniejsza szansa na skuteczne przetankowanie. Ponadto, to zawsze jest wyścig. Ile HP i okrętów zdołasz zdjąć/przetrącić zanim spłyniesz. To nie jest "bezpieczna metoda na przeżycie bitwy" na randomach. Jeżeli wygrywasz wyścig bo przeciwnik gra słabo, możesz i przeżyć i potopić lamusów. Ale, jak wszystko, trzeba umieć to robić, a Ty nie posiadłeś tej umiejętności. Nie mam zamiaru Ci niczego zabraniać. Mam gdzieś co robisz w swoim wolnym czasie. Napisałem dlaczego "nie powinineś" grać, a to duża różnica. I nie, nie przystosowałeś się do niczego, tylko wymordowali Ci całą konkurencję. CV? Praktycznie nie istnieją. DD? Znerfione podwójnie - torpedy IJN są teraz jeszcze łatwiejsze do uniknięcia, a radar dodatkowo trzyma DD w szachu. Nerf do invisi fire praktycznie wyeliminował tę możliwość. Ostatnie X patchy, mimo że nie są bezpośrednimi buffami dla BB, w istocie właśnie nimi są. Nerfienie konkurencji ułatwiło grę BB do poziomu facerollera i naprawdę trzeba mieć fatalne drużyny lub popełniać kardynalne błędy, żeby sobie nie statpaddować na BB. Podałem to jako prosty przykład. Ot, mała zmiana. A w istocie gigantyczny mechanizm który zaburza wszystko w trudny do przewidzenia sposób. I jeżeli nie widzisz różnicy w sterowaniu uzbrojeniem torpedowym i artyleryjskim na niszczycielu, a artylerią główną i pomocniczą na BB, to ja Ci nie pomogę. Spoko. To ja chcę, żeby obrażenia z pożarów były "naprawialne" na BB jedynie w 10% jak obrażenia od cytadel. Deal? Jeżeli zbyt trudne było dla Ciebie zrozumienie czego dotyczy Twoja "ułomność", to przepraszam że napisałem zbyt trudny do skumania ciąg liter. Postaram się napisać Ci łatwiej: Elbereth cacy, Elbereth nie umie grać w grę, Elbereth "ułomny" w grze. Raportuj ile chcesz, moja wypowiedź jest oczywista dla każdego semi-inteligentnego człowieka - dotyczyła Twojej umiejętności zrozumienia gry, a nie Twojej wątpliwej życiowej inteligencji. Nikogo nie obchodzi kogo Ty będziesz szanował lub nie. Nikogo nie obchodzi, że mimimi statystyka kłamie bo się nie zgadza z moją wizją. Statystyka jest wszystkim tak długo jak nie jesteś zbyt ciemny żeby ją dobrze zinterpretować. Dane które mamy dotyczą wielu aspektów gry, win rate, damage, ilość zatopionych okrętów, survi, exp - na podstawie tego można wiele wniosków wyciągnąć. Ale ja rozumiem, będziesz się bronił rękami i nogami przed tym faktem, bo to uderza w Ciebie jako fatalnego gracza i w BBki jako turbo łatwą i mocną klasę do grania. I dlatego Ty grasz jak bot, a ja gram nieźle. Bo ja zawsze szukam najpierw błędu po swojej stronie. Dopiero później zastanawiam się czy faktycznie mimo że zrobiłem wszystko perfecto, to po prostu nie dałem rady tego wygrać. Dlatego Ty winisz grę za swoje fatalne wyniki - bo w Twoim mniemaniu nie masz narzędzi do robienia tego co chcesz. Kij z tym, że po prostu jesteś słabym graczem nie? Ty już umiesz strzelać, wiesz jak się pozycjonować, ogarniasz kiedy pushować a kiedy spowalniać. I to już od Beta Weekendu. A ja patrz, 4k bitewek na liczniku, a dalej psiakrew nie nauczyłem się jeszcze. Nie chce mi się tutaj tego znowu międlić. Fakt jest prosty. Spalenie BBka, szczególnie równorzędnego, jest albo wielominutowym zadaniem dla 1 krążownika (i rozmawiamy tutaj o 8 - 10 minutach ciągłego naparzania), albo parominutowym zadaniem dla więcej niż jednego. Jeżeli grasz słabo i dajesz się palić krążkowi przez 10 minut - zasługujesz na to żeby spłynąć. Ja nie mam takich problemów w grze, Czachcia ich nie ma, damn, Azell, król Tirpitza, też ich nie ma. Nikt kto dobrze gra BB nie ma takiego problemu. Tylko Ty masz. dlaczego? Bo grasz słabo i nie uczysz się co robisz źle, jak dobrze strzelać i gdzie być, żeby w razie potrzeby się wycofać i naprawić. Po prostu płyniesz jak bot aż spłoniesz. I waaah, krążowniki mnie spaliły = nerf. No to spoko. To graj rankedy! Tam nie ma krążowników, są same BB i DD. Ideolo. I nie, nie chciałbym takiego WoWsa. Bo mi satysfakcję daje przede wszystkim outplay przeciwnika, poza możliwością podziwiania pięknych okrętów w grze. Mi daje satysfakcję kolejny idealny unik który wykonałem, kolejne przechytrzenie przeciwnika. Mi satysfakcję daje dobrze wykonana flanka w moim wydaniu, dobry ambush na niszczyciel, dobrze zablokowany push przeciwnika. Krążowniki nie są underpowered. Krążowniki mają swoją niszę, teraz lepiej przystosowaną dzięki radarowi (co prawda nigdy nie zrozumiem, dlaczego long range sniper RU CA dostały radar, a semi - brawler GE CA go nie mają, ale nic to). Krążowniki mają też szansę powalczyć z BB, małą, ale mają. I mi to odpowiada. Ja nie stawiam nigdy palenia BB jako cel nr 1, bo to nie wygrywa gier. A ja nie potrzebuje już sobie farmić wysokich średnich obrażeń, bo i po co.
×