Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×

C4PT41N_0BV10US

Alpha Tester
  • Content Сount

    4,583
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    15668
  • Clan

    [ADRIA]

Everything posted by C4PT41N_0BV10US

  1. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Nie planują. Już wycofują. Jest tylko rozkminka czy nie przedłużyć życia paru okrętom ze względu na kłopoty z Zumwaltami. Wiemy o czym mówisz, nie wiemy czy Ty wiesz że my wiemy, że wycofują Ticonderogi systematycznie ze służby. Ticonderoga jest obecnie w rezerwie i czeka tylko na decyzję czy ją zezłomują/sprzedadzą/zmodernizują/uzyją jako okrętu - celu jak w przypadku Spruance.
  2. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Obie Ticonderogi są w opłakanym stanie. CVki to już nie ma od 30 lat chyba. A krążownik jest obecnie w rezerwie. Także tego. Jak wrócę z biura to założę osobny wątek w offtopie, bo moderacja nie nadąża.
  3. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Ticonderoga jest obecnie w dość opłakanym stanie, nie bardzo wiem czy nam się to opłaca
  4. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Nauta nauta Myślałem o Remontowej Shipbuilding że jest właścicielem Nauty, ale to jest inna spółka. Mea Culpa
  5. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Nie macie racji. Przy Scorpenach sprawa wygląda tak, że 1wszy okręt jest budowany w stoczni DCNS, następne natomiast u nas z technikami od DCNS. Remontowa może spokojnie zainwestować w stosowną infrastrukturę jeżeli kontrakt zostanie podpisany. A wtedy wchodzą kontrolerzy, inspektorzy i inne orzy i erzy - i nie ma opcji że termin zostanie przesunięty ze względów "specyfiki" polskiego biznesu. Kontrakt będzie wykonany w miarę terminowo i nie będzie tu sytuacji Gawrona.
  6. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Nie do końca. Jeżeli kontrakt zostanie przyklepany i umowa podpisana przez rząd, nie będziemy mieli opcji wycofania sie z umowy bez drastycznych kar. Patrz casus Papanikolis. Także trzeba podpisać umowy z zagranicznymi firmami i będzie ok. Kwestia przeciągania przetargów oczywiście pozostaje. Jeszcze mi się przypomniał Mistral przesławny i problem ze sprzedażą tegoż rosji, także nie tak łatwo się wycofać z międzynarodowej umowy.
  7. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    DAMENy pokazałem bo mają świetną ofertę przygotowaną dla PMW. Są nowoczesne, w miarę niedrogie, uniwersalne i mają pożądaną wyporność. Wada Absalona to właśnie jego modułowość. Zobacz co się stało ze Ślązakiem. A teraz chcesz zbudować, obsadzić i wyposażyć okręt 3 x większy? No nie bardzo to widzę. Ale po pierwszym DAMENie wiemy o co chodzi, mamy doświadczenie i proces wyposażenia i obsługi będzie łatwiejszy dla pozostałych okrętów. Plus możemy tworzyć już jakiś związek taktyczny. Nie wiem dokładnie jakie są koszty jednego o drugiego okrętu, musiałbym sięgnąć do materiałów, których nie mam obecnie przy sobie. Ale podejrzewam, że w cenie 1 Absalona możemy zamówić 2 DAMENy. Myślę, że jeżeli na okręt klasy Absalon mielibyśmy się zdecydować, to w wersji logistycznej. I w 1 sztuce. Niemcy są krajem nieporównanie bogatszym od nas i w ogóle nie ma co się z nimi porównywać. Oni to i mogą sobie Kirowy budować jak im się zachce. A wzrost wielkości statku niestety wiąże się z większymi kosztami, głównie ze względu na mechanizm napędowy. Turbina gazowa jednak musi mieć większą moc i tym samym więcej kosztowac. Im większa komplikacja, tym bardziej skomplikowana centralka sterująca. A jest to tylko jeden z aspektów. A szkoda by zbudować 6000 tonowy okręt żeby nie wykorzystać jego możliwości bo nas nie będzie stać Co do okrętów podwodnych - tak jak mówię, oferta francuska jest najkorzystniejsza. Gdyby podobną ofertę przedstawili niemcy z podobnym zapleczem logistycznym byłbym za niemcami. Ale nie mamy takiej oferty, więc i tu konkurencji nie ma za bardzo W sumie to żołnierzy też nie potrzebujemy. Wystarczy lotnictwo i broń rakietowa. lulz Kopacz. Także tego, nie to podkreśliłeś co trzeba. Więc raczej liczyłbym te 10 mld na 10 lat. Chociaż kto wie, może będzie i te 15 mld? Na pewno by się przydało.
  8. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Nie bardzo w to wierzę. Nie wiem skąd masz te 15 mld. Ja dotarłem tylko do 10 mld przeznaczonych na okręty. Chyba że mówisz o tej dłuższej wersji planu modernizacyjnego, to wtedy mówimy o 2030. Wtedy 15 mld miałoby sens. Natomiast biorąc pod uwagę, że już mamy opóźnienia, prawdopodobna jest zmiana rządu, Ślązak kosztował dużo dużo więcej niż to było planowane - nie nastraja mnie to optymistycznie. Byłbym zadowolony z połowy tego o czym pisałeś
  9. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Ja mam do nich szacunek za I wojnę światową, więc specjalnie nie śmieszą mnie te białe flagi itd. Natomiast mam wątpliwości co do jakości ich sprzętu. Ale być może jestem po prostu uprzedzony i tyle. Wolałbym raczej partnership z niemiecką stocznią niż z francuzami. Ale to ja Co do floty, szczerze wątpię w to co zostało przedstawione. Wystarczy prosta kalkulacja, ministerstwo chce rocznie wydać 1 mld złotych na marynarkę wojenną. Scorpene kosztuje ile? 1,5? 2? S80 to już koszt 10 mld. A Mieczniki? DAMEN ma ciekawą ofertę (polecam przejrzeć stronę http://products.damen.com/en/clusters/combatants) ale same Orki to już 3,4 budżetu :< Raczej wątpię. Dobrze by było jakbysmy mieli połowę tego co zaplanowali. HAHAHA SMIESZNE! Szkoda że już go wodowali, bo tak bym się chętnie pośmiechował z Tobą.
  10. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Nie no, oferta francuzów jest lepsza. Thales bodajże też jest z Francji, choć już wiadomo że jest spółką miedzynarodową. Ja mam tylko ten problem, że w dziedzinie militarii wolę rozwiązania niemieckie od francuskich i tyle. Scorpene są na pewno świetną klasą o ogromnych możliwościach, połączmy to z Thalesem i mamy świetną kombinację. No ale ta Francja Wolałbym 212
  11. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Absalony są dość specyficznymi okrętami ze względu na ich ściśle modułową charakterystykę. Niestety, okręty o 6000 ton wyporności są bardzo duże, nawet jak na standardy europejskie. A co za tym idzie, bardzo drogie w budowie, wyposażeniu (modułowość, szczególnie tak rozbudowana, jest bardzo kosztowna) i utrzymaniu (okręt nie ma może jakiejś bardzo licznej załogi, ale trzeba pamiętać że do każdej konfiguracji modułowej potrzebna by była ekipa, a tylko część może być fachowa w więcej niż 1 dziedzinie). Mi osobiście nie podoba się aż tak rozbudowana modułowość i tak duża jednostka. Za dużo, za drogo. Duńczycy mogą sobie pozwolić na tego rodzaju okręty, jednakże nie Polska ze swoim bardzo ograniczonym budżetem. Natomiast rozbudowany Miecznik byłby doskonałym rozwiązaniem. Powiększony do 2500 ton, odpowiednio dozbrojony. Z punktu widzenia ekonomii i taktyki większe korzyści. W tej dziedzinie okrętów możemy akurat korzystać z ogromnej liczby potencjalnych partnerów, przy czym warto by było pamiętać o nacisku na budowanie okrętów w Polsce (podobnie jak to oferuje DCNS w przypadku Scorpen - pierwszy u nich z naszymi technikami, nastepne u nas z ichnimi technikami). Co do okrętów podwodnych, pamiętaj że i 212 jak i 214 mają możliwość dopasowania wyrzutni do odpalania pocisków manewrujących. Niepamiętam już do kogo należy koncern Thales, ale wydaje się wiodącą firmą w przemyśle rakietowym, więc najlepiej by było zakupić okręt wraz z integracją systemu thalesa. 3 takie okręty i można naprawdę sporo zdziałać na bałtyku. Ale to myślę pozostaje w sferze marzeń. Jedna 214 pomogła udupić Grecję, także tego...
  12. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    I teraz nie wiem czy mówisz serio czy trollujesz. Mam odpalać rakietę TrollDestroyer 3000 czy nie?
  13. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Jednostkę większą od Gawrona? Myślę że nie bardzo ma to sens. Na nasze kochane morze Polska nie potrzebuje jednostek nawodnych powyżej 2000 ton, poza okrętami logistycznymi. Ze 3, może 4 korwety, tworzące razem jeden lub dwa zwiazki taktyczne. Do tego modułowość uzbrojenia w zależności od misji i jesteśmy gotowi. Przede wszystkim muszą to być jednostki nowoczesne i uniwersalne, zdolne również do zadań oceanicznych. Gawron w swoim pierwotnym kształcie byłby taką jednostką, jednakże losy potoczyły się tak jak się potoczyły i mamy przerośnięty, pełnomorski kuter patrolowy, a szkoda! Co do projektu francuskiego - kusi on możliwością stymulacji polskiego przemysłu przy konstrukcji więcej niż jednej jednostki. Niestety, jakość francuskich rozwiązań w dziedzinie wojskowości nie przekonuje mnie jakoś. Być może to jest jakieś uprzedzenie, ale wydaje mi się, że ze 2, maksymalnie 4 jednostki cos na wzór klasy 212 byłyby lepszym rozwiązaniem. Mniejsze, z solidną niemiecką techologią, bezpośredni sąsiad, 3 miesięczny okres patrolowy, doskonałe uzbrojenie, dobre zabezpieczenia - idealne na bałtyk z całą jego specyfiką. Moim zdaniem PMW powinna mieć w sumie możliwość wykonywania 2 rodzajów działań: "stabilizacyjnych" w ramach sojuszu i obronnych, w przypadku konfliktu dotyczącego naszego kraju. Pierwsze zadanie jest stosunkowo prostsze - będziemy działać w ramach większej grupy operacyjnej, natomiast potrzebne są do tego jednostki oceaniczne, wytrzymałe i o szerokim wachlarzu możliwości walki i wsparcia. Drugie zadanie jest o wiele trudniejsze. Okręty nawodne po początkowych próbach działań zaczepnych powinny wycofać się do baz sojusznika (takiego jakiego będziemy w danej sytuacji mieli), by dalej kontynuuować walkę, natomiast okręty podwodne powinyy tak długo pozostać na bałtyku wykorzystując swoje możliwości taktyczne jak to możliwe. Rakiety manewrujące nie są bronią odwetową, raczej wątpię byśmy mieli je uzbrajać w głowice nuklearne. Natomiast doskonale nadają się do rażenia kluczowych celów - okręty desantowe, zgrupowania wojsk, centra dowodzenia, zaplecze logistyczne. Plus standardowa walka podwodna jeżeli będzie taka możliwość. Obecnie nie mamy takich zdolności. Oliver Hazard Perry jest raczej okrętem o niskiej wartości. Klasa Kilo też za dużo sobą nie reprezentuje. Grom i pokrewne zyskały nieco możliwości dzięki nowemu uzbrojeniu, ale raczej też należałoby myśleć nad wymianą tych jednostek. Kaszub to w ogóle nie wiem czy jeszcze wypływa z portu. Okręty desantowe mają już po 24 - 25 lat i niewiele sobą reprezentują. Koebeny to już było mówione. Ogólnie jest lipa. Reprezentacyjnie to jest dramat. Możliwości w razie konfliktu to jest dramat. Wyszkolenie jest bardzo dobre, ale marnowane na fatalnych i przestarzałych jednostkach. Nikt nie oczekuje, że PMW nagle zacznie zamawiać po 5 jednostek na rok fiskalny, ale jednak, sukcesywnie, powolutku będziemy ten stan rzeczy naprawiać. PRzy założeniu, że wieksze jednostki będziemy wprowadzać do służby raz na dwa lata - w ciągu 10 lat mamy 5 okrętó, 2 kormorany, 1 korwetę, 1 okręt podwodny i 1 okręt logistyczny - siła już zdolna do jakichś działań. Warto się zastanowić może? Z RBSami problem jest taki, że ktoś musi im cel podać. W przypadku lądowych wyrzutni będą one priorytetem i być może zostaną zniszczone zanim będzie można tych RBSów użyc. Mała flota jest w stanie skuteczniej obronić się przed wieloma atakami niż rozproszone siły lądowe. Plus RBSy należą do pocisków krótkiego zasięgu, chociażby amerykańskie JASSMy mają już powyżej 300 km zasięgu. Podejrzewam że wielu naszych hipotetycznych oponentów może dysponować rakietami o podobnym zasiegu. Wtedy nasze RBS są bezużyteczne. Wsparcie floty - jak najbardziej, zamiast floty - już niekoniecznie. Czy możliwe jest otwarcie i przeniesienie tej dyskusji do osobnego wątku? Szkoda by tracić tak interesującą dysputę zakazem off - topa.
  14. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    No właśnie nie do końca. Większa jednostka byłaby już raczej uzbrojona w rakiety manewrujące o dość sporym zasięgu. Okręt podwodny wyposażony w takież rakiety jest bardzo groźnym przeciwnikiem, zdolnym razić wiele celów. Problemem jak zawsze byłaby baza operacyjna, ale tutaj jest opcja korzystania z portu sojuszniczego gdyby taka konieczność zaszła. Także nie mogę się zgodzić z tymi twierdzeniami.
  15. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    No coś w tym jest. Wielokrotnie podnosi się argument po co w ogóle Polsce marynarka wojenna. Do wyobraźni ludzi trafia argument, że nie mamy szans, że w razie konfliktu PMW zostanie zmieciona itd itd itd. Okręt podwodny, nowoczesny, dobrze wyposażony, z długim okresem patrolowania, z rakietami manewrującymi jest doskonałą bronią akurat na morze bałtyckie. Dużo lepsze niż F16, czy tarcza antyrakietowa. Ale tak, jest to inwestycja i to inwestycja kosztowna. Ale tak jak mówię, Kormorany są krokiem w bardzo dobrym kierunku. Mało zewnętrznych firm, większość robiona na miejscu, przy użyciu rodzimych inwestorów. Też trochę niedozbrojony, ale to raczej bardzo niedużo. Podwodniacy na pewno będą cierpieć. Z perspektywy podatnika być może i lepiej ograniczyć kadrę podwodniaków, bo katować ich dalej na tym dość mocno przestarzałym sprzęcie to też szkoda talentu naszych chłopaków. Jestem ciekaw kontraktów na Scorpene, rozmowy były dość zaawansowane. Co prawda niedługo wybory parlamentarne i sytuacja polityczna może się zmienić. Miejmy nadzieję, że PMW na tym nei straci.
  16. C4PT41N_0BV10US

    Realne Polskie drzewko w WoWs

    Gawron ma być dalej patrolowcem. Bardzo dużym patrolowcem. Czyli taka korweta w sumie, tylko że z uzbrojeniem takiego większego kutra patrolowego. Kormorany są bardzo dobrą inwestycją i bardzo dobrym projektem - na pewno krok w dobrym kierunku, zarówno dla stoczni, jak i dla firm produkujących uzbrojenie. Orka niestety, tu bardzo bardzo żałuję, odłożona w czasie. A to by była najlepsza inwestycja na Bałtyk, plus ogromne mozliwości jeżeli wyposażyliby ją w rakiety manewrujące. Szkoda że nie doszło do zakupu greckiego okrętu (niskim kosztem uzyskalibysmy bardzo nowoczesny okręt podwodny) z winy polskiego rządu. Mewa jest wciąż bodajże na etapie ustalania wytycznych do przetargu. Także coś tam się dzieje w PMW, natomiast jest to trochę za mało i trochę za późno, szczególnie dla podwodniaków, bo służyć na Koebenie to musi być dramat :<
  17. C4PT41N_0BV10US

    Zmiany w lotniskowcach

    A i owszem. Nawet CW grałem parę razy. Ale CW jest specyficzne i nie do końca mówi cokolwiek o balansie gry ogólnie. Myślisz że CW w WoWsie będą specjalnie różne? Zależy jeszcze jakie tiery będą grane przede wszystkim, ale myślę, że 1 - 2 CV, 1 - 2 Gearin/Shimakaze, 1 - 2 CA i reszta w BB. DDki będą blokowały 1 flankę albo spotowały, a BBki będą płyneły w osłonie 1 - 2 CA i młóciły wszystko dookoła. Będą oczywiście jakieś cheesy zestawy, ale to będzie wyjątek a nie reguła. Aczkolwiek może to się zmienić, bo meta nie jest sztywna jeszcze. CW jest ściśle dostosowane do taktyki w jakiej dany klan akurat się czuje dobrze, plus mapy jakie są grane. Że to 90% to sie nie zgodzę, bo jednak i arta była i 3 - 4 is7 i czasem jakiś TDk do obrony. Także tak, grałem CW, wiem jak to wygląda, ale rozkminiamy przede wszystkim randomy a nie CW. Co innego w LoLu gra na LCSach a co innego w solo que na wysokim poziomie. Nerf CV mnie tam specjalnie ani ziębi ani grzeje, dla mnie cała klasa jest do przerobienia, bardziej mnie bawi alergiczna reakcja graczy CV na jakakowiek zmianę "na niekorzyść" dla ich klasy. I te hiobowe wizje jak to serwery będą dominowane przez DDki.
  18. C4PT41N_0BV10US

    [VII] New Orleans

    .
  19. C4PT41N_0BV10US

    Ishiro i jego filmiki oraz bzdety o lotniskowcach

    Staram się grać każdą klasą, więc powoli jakieś tam porównania sobie wyrabiam. Mam pewność, że w obecnej formie gry najtrudniejsze sa niszczyciele, ze wskazaniem na US. Są też moim zdaniem klasą najlepszą do wygrywania gier. Jeżeli naprawdę dobrze ogarniesz granie DD, to możesz wygrać teamowi bardzo dużo gier. Ostatnio pogrywaliśmy z Filootem w dywizji 2 x US DD (najpierw Farra + Nicholas, później Farra + Farra) i mimo naprawde trudnej gry, to mielismy wielki wplyw na wynik bitwy. W jednej bitwie we 2 zablokowalismy przeciwnikowi cała flanke. Wyoming, Pensacola, Kongo i jeszcze jakies 2 statki nie mogly pushowac bo naprawde dobrze gralismy.W drugiej bitwie pogoniliśmy Ibuki i Atago. Ale to byla kwestia swietnego zgrania dymow, focusowania targetow, przyspieszenia, wykorzystania terenu, umiejetnego torpedowania by blokowac mozliwosci zwrotu, wpedzanie przeciwnikow w ogien innych jednostek itd itd. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że te wszystkie aspekty sa wykastrowane z CVki, a w ich miejsce nie wprowadzono tak dużej ilości decyzji ktore musisz podjąc. OK, zaplanować drogę dla szwadronow, zostawienie samolotow przy sobie, co z mysliwcami, wybor celu. Ale teraz tak. Jak spartolisz, to w zasadzie grozi Ci tylko headshot, ktory w moich obserwacjach staje sie raczej co raz rzadszy na wyższych tierach. A teraz jak spartolisz taka akcje DDkiem, a nawet CA, to masz port. I nie ma powtorki za poltora minuty. Jak spartolisz BBkiem, to ok, dostaniesz punishment, ale raczej z niego wyjdziesz. Poharatany, dupsko w wodzie ale w cuglach. Bardzo lubię CV i ogólnie jestem fanem tej klasy, ale nie w obecnej formie. Ta trudność, czy skomplikowanie jakie jest teraz zupelnie do mnie nie przemawia. Ten skill na myśliwcach w mojej opinii jest krokiem w dobrym kierunku, choć może wykonanie jest nienajlepsze. Generalnie czekam na więcej zmian w CV. Ta klasa chyba najwięcej uwagi potrzebuje. CA przydałoby się jakies dookreslenie jaka role maja spelniac, a DDkom troche wieksze mozliwości (mniejsze camo, pewniejsze trafienia torpami? cos takiego moze?). No i czekam na Enterprise albo inne Yorktowny. Plus, grindowałbym ta linie jakby dali skosny pokład na Essexie i Midway
  20. C4PT41N_0BV10US

    Ishiro i jego filmiki oraz bzdety o lotniskowcach

    Tak, masz rację, że nie mam aż tak dobrego porównania. Grałem CV w CBT na Lexie i pamiętam jak to tam się grało, ale w OBT nie chce mi sie przebijać przez niskie tiery jak na razie. Na pewno kiedyś tam się szarpnę na nie jak mi nie wprowadzą Royal Navy za szybko (CA I BB Royal Navy to będzie priorytet), ale myślę że na VIII tier to najwcześniej za miesiać na CV się doczłapie. Ale. Daje mi to mniej wiecej obraz sytuacji na co musisz zwracac uwagę podczas gry i ile uwagi Cię to kosztuje. Twoje pozycjonowanie w CV jest duzo mniej istotne niz moje pozycjonowanie w CA/DD/BB. Twoje potencjalne zagrożenie jest w zasadzie 1 wymiarowe - wrogi CV. Moje obejmuje wszystkie 4 klasy. Twoja rola ogranicza się do wbijania DMG w wybrane cele, moja na CA i DD to dmg, eskorta, capowanie. Wyższe tiery to VIII w góre. Masz Mogami, które jest zepsutym okrętem podobnie jak Cleveland, albo wbij 203 mm na nim. Wbij Ibuko albo Zao i powiedz mi jak tam Ci sie gra na Iowy, Montany i Des Moines i Midwaye. Ja twierdze że nie ma łatwiejszej do grania klasy niż CV. Uważam, że jak każda klasa ma ona swój GODLIKE pułap, gdzie jest zauważalnie dużo trudniejsza do grania a daje dużo lepsze efekty niz 95% innych graczy. Argument że CV wymaga dużo większej uwagi jest moim zdaniem bardzo słaby. Mam wrażenie że nie dojdziemy do większej zgody tutaj A za pomoc z AA nie ma co dziękować. Swoja drogą, czemu nie płynałeś z resztą grupy? Jakie camo ma Haku?
  21. C4PT41N_0BV10US

    Ishiro i jego filmiki oraz bzdety o lotniskowcach

    Ok, czyli możliwość wsadzenia przez wrogi CV headshota jest argumentem za tym jak ciezko gra się CV? Jak dla mnie jest to tylko argument za tym jak latwo CV wsadzić dmg jakiemukolwiek innemu okretowi, w tym CV. Jakim skillem wykazałeś się omijając te torpy, przyjmując zresztą większość na jape (wystarczyłoby żebys wylozyl ster na prawo nie na lewo i zabił silnik i by było połowę mniej tych torped w japie - moim zdaniem). Jakim skillem wykazał się gość który Ci te torpy zrzucił? Opanował podstawową umiejętność gracza CV, czyli manual drop na papsko. Tyle. Dostarczanie dmg CVkami jest za łatwe i zbyt jednowymiarowe. W USN powinnien być nacisk na DB a nie TB, w IJN odwrotnie. Fajna dywersyfikacja miedzy nacjami i miedzy rodzajami playstyle. Poza tym zawsze będę piętnował stanie CVkami na końcu mapy. Kręciłbyś się 4 - 5 km od głównej grupy i by prawdopodobnie nie doszło do takiej sytuacji. Aczkolwiek rozumiem brak zaufania. Filmiku z Lexem nie ogladałem. Ogarnij sobie streamy graczy US DD np, albo CA na wyższych tierach. Musisz znać reloady, obroty wiez, predkosc wykladania steru zeby przewidziec poprawke, zasieg widzenia, trajektorię lotu pociskow, kiedy AP a kiedy HE - mnostwo rzeczy ktorymi praktycznie nie zaprzatasz sobie glowy CV (masz inne rzeczy do robienia, kwestia czy tak samo wymagajace wiedzy i skilla). Moim zdaniem pokazales wlasnie filmik ktory dokladnie przemawia za tym, ze CV jest po prostu zepsuta klasa, gdzie duzo nalezy zmienic, na lepsze i gorsze. Zarówno pod wzgledem jakiegokolwiek balansu jak i playstyle'u.
  22. C4PT41N_0BV10US

    Zmiany w lotniskowcach

    Nerf arty w WoT był konieczny nie dlatego, że gracze heavy tanków czy medów płakali, tylko dlatego, że gra była statyczna. Ludzie zajmowali pozycje bezpieczne od arty i nastepowala 5 minutowa pauza w rozgrywce, gdzie kazdy czekal az druga strona sie wychyli by dostac hita od arty. Rushe były niemozliwe jak miales po 4 - 5 art na strone. Dynamika gry na tym bardzo cierpiala. Po pierwszym srogim nerfie i hardcapie 3 art na strone grało sie bardzo bardzo przyjemnie, bo Ci arciarze którzy zostali potrafili grac i wspomagali druzyne duzo lepiej niz w poprzednim etapie. Problem pojawil sie z wysypem TDków które wtedy zaczely królowac Foch, WTE100 itd. Obecnie balans jest "w miarę" ok, nacisk jest troche przesuniety na medy, ale ogolnie nie jest najgorzej. Inaczej jest w WoWsie. Tu CVki maja latwiej, bo nie mozna sie schowac przed obrazeniami i trudniej, bo jezeli gracze zaczna grac w blobach, to ciezko cos urwac. I tu wchodza niszczyciele ktore te bloby rozbijaja. Ale nie moga tego robic, bo CVki swieca je od poczatku gry, albo od razu zatapiaja. Wiec wracamy do porownania z WoTa - gry robia sie statyczne. Pol biedy jak to sa jeszcze jakies mapy z wysepkami, gdzie mozesz sensownie flankowac. Osobiście rzygam jak musze grac na oceanie, bo na wyzszych tierach nie da sie tam nic zrobic. Nie masz opcji flankowania, nie masz opcji wymuszenia pusha, nic. BBki stoja a CVki fruwaja i probuja cos urwac, to tu to tam. Ja uwazam ze CV maja za bardzo focus przesuniety na zadawanie obrazen. I to zadawanie obrazen jest moim zdaniem "zbyt" latwe w stosunku do innych klas. Nawet BB musza jednak wlozyc sporo wysilku zeby te cytadele sadzic w miare efektywnie, ryzykujac tym samym swoj okret. CV powinny się jako klasa zdecydowanie rozwinac. Powinny równiez z punktu widzenia game designu prowadzic do dynamizacji rozgrywki, tak jak DDki. Mozliwosci jest duzo i podejrzewam ze za jakis czas pojawia sie inne zdolnosci i inne samoloty dla CV. Absolutnie nie chcialbym zeby ta klasa zniknela, chociazby z wizualnego punktu widzenia - samoloty w szwadronach smigajace i walczace nad nami jest zarabiste. Ale, nie chcialbym zeby ich rola zamknela sie do tego czym sa teraz. Plus, nie uwazam ze powinny zostac zbuffowane bez zmian w mechanice. Latwiejsze torpedowanie na pewno nie pomoze tej klasie. Łatwiejsze DB na pewno by sie przydały.
  23. C4PT41N_0BV10US

    Zmiany w lotniskowcach

    Pamiętam, ale pamiętam też że zdecydowana większość nie miała pojęcia co ze sobą zrobić, coś na zasadzie Atago i Tirpitza zaraz po releasie.
  24. C4PT41N_0BV10US

    Zmiany w lotniskowcach

    czekam z niecierpliwością. dużo łatwiej skontrować/uchronić się od Shimakaze niż Midwaya. Poza tym grałem też w CBT i niszczyciele nigdy nie stanowiły dużego problemu, a na pewno nie tak duży jak obecnie stanowią w oczach społeczności CV. Może zacznę widywać Gearinga częściej, bo na razie, w OBT widziałem go ze 2 razy. Z 5 razy Fletchera. Może będzie można wtedy faktycznie odróżnić dobrych graczy CV jak Ishiro od szrotów a'la Blogis. Brechtam, bo jesteście tacy salty z tymi CV, w jedną albo drugą. Nawet nie chcecie się przyznać, że możecie nie mieć racji, że CV może robią za dużo w stosunku do innych klas, albo że za mało. Ja z bomby mówię, że Mogami jest zgięte. Omaha prawdopodobnie też jest za mocna jak na Vtke. Cleveland jest po prostu zepsutym okrętem, bo jego DPS jest chory, ale granie nim nie należy do przyjemności - ani przeciwko niemu. Ale nie, jakikolwiek nerf do CV to jest insta zgon tej klasy. Nikt tym nie będzie grał, bo teraz to jest taka poszkodowana klasa, ze w ogole balansuje na linii totalnego gówna. Za to te cholerne OP DDki. Teraz to juz w ogole beda dominować gry. Torpy będą leciały stadami wzdluż przekątnej mapy. I kapitanowie DD będą mówili jak ważny jest ich dmg, jak ważna jest wiedza gdzie go użyć żeby pomóc teamowi. A później w poradach dla graczy będą mówić żeby torpować nieogarniętych graczy, bo z tymi ogarniętymi jest łatwiej, a i team skorzysta jak wbijesz 6 torped w pomidora. Bzdury bzdury bzdury
  25. C4PT41N_0BV10US

    [VII] New Orleans

    .
×