Firkines
Players-
Content Сount
788 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
-
Clan
[KLON]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by Firkines
-
Średnia drużyna i "trochę" szczęścia może zapewnić dosyć ciekawą i emocjonującą końcówkę bitwy 20230217_193551_PASD508-Kidd_14_Atlantic.wowsreplay
-
okręty podwodne Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.
Firkines replied to WG_Lumberjack's topic in Rozgrywka
Wiesz, skoro nie ma, to też o czymś świadczy. Poza tym nie oszukujmy się, ta gra w ogóle nie pasuje do dynamiki jaka jest w filmikach na TikToku. -
okręty podwodne Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.
Firkines replied to WG_Lumberjack's topic in Rozgrywka
Nie ma problemu, ja opieram się tylko na logice i informacjach o wieku swojej widowni podawanej przez streamerów. To bardzo możliwe, że małoletni gracze nie oglądają twitcha, nie oglądają youtuba i nie stramują WOWSa, a jedyną formą ich aktywności związanej z tą grą są zakupy w sklepie premium... Większość z nas zna Jinglesa i jest to chyba największy youtuber zamieszczający regularnie filmy dotyczące WOWSa, ale przecież jego widownią nie są małoletni gracze. Ostatnio w sumie trafiłem na fragment dotyczący WOWSa u youtubera, który rzeczywiście może mieć sporo małoletniej widowni, ale obawiam się, że raczej potwierdza on wersje WG o średnim wieku w tej grze. -
okręty podwodne Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.
Firkines replied to WG_Lumberjack's topic in Rozgrywka
Zdaje sobie z tego sprawę i dlatego podałem też inne argumenty. -
okręty podwodne Okręty podwodne - dyskusja, opinie, feedback.
Firkines replied to WG_Lumberjack's topic in Rozgrywka
Wejdź na Twitch i znajdź tam chociaż jednego pryszczatego małolata, który gra w tą grę. Nie wiem skąd masz takie informacje, ale średnia wieku w WOWS to coś ponad 45 lat, takie informacje podaje WG, takie wnioski można wyciągnąć z nicków w grze, oraz z tego kto ją streamuje i ma to absolutnie sens biorąc pod uwagę jak mało dynamiczna jest ta gra w porównaniu z innymi. Tak naprawdę, ta gra to jest ewenement pod tym względem i na poziom rozgrywki wpływa tutaj głównie ilość wypitych piw po pracy, a nie energetyki pochłaniane przez pryszczatych małolatów.. -
Super, to zaczynaj "stat shaming" i napisz co to za sealclubberzy tam pompują staty. Jestem pewny, że nawet admini nie będą protestować, przecież wymieniasz tylko nicki doskonałych graczy..
-
Tak, najlepiej dodaj w tym temacie jeszcze swoje bitwy w których ich spotykasz.
-
Czyli trzeba karać dobrych graczy za ich osiągnięcia? Przecież w Twoich drużynach i tak jest pełno fioletów, którzy siedzą za wysepkami i kradną Twoje kille, więc chyba nie masz co narzekać na MM pod tym względem..
-
Jasne, że się denerwuje, ale gram dosyć dobrze, wiec mam też sporo pozytywnych wrażeń i satysfakcji z dobrej gry. Strach też nie zazwyczaj pozytywny, ale jest sporo osób, które oglądają horrory ponieważ chcą odczuć jakieś silne emocje w bezpiecznych warunkach i podobnie jest z emocjami w WOWSie. Ja dzisiaj grałem 3 razy z CV i różnice w WR graczy wynosiły maksymalnie 3%, wiec w przypadku moich bitew nie widzę tego wzorca. EDIT: Kiedyś na początku potyczek próbowano wprowadzić "idalny" MM oparty na umiejętnościach, efekt był taki, że gracze z WR 65% + czekali 30 minut na bitwę...
-
Tak, ale rozumiesz o co mi chodzi.. Sam cały czas wyciągasz argumenty bazujące na ujęciu statystycznym, a ten dotyczący pojedynczej bitwy używasz tylko wtedy gdy jest on dla Ciebie wygodny.
-
No tak, ale Ty w jednym zdaniu mówisz o potrzebie spojrzenia na tą grę z perspektywy pojedynczej bitwy, a w drugim jako główny problem wymieniasz ponownie słabych graczy, którzy zapracowali sobie na ten WR swoimi umiejętnościami nie w tej konkretnej pojedynczej bitwie, ale właśnie w tysiacach.. Gdyby wyciągali wnioski ze swoich tysiąca bitew, to w tej jednej niezbędnej dla Twojego awansu miałbyś z nich większy pożytek. To wciąż jest nic w porównaniu ze starymi rankedami i dla mnie obecnie są one nawet zbyt relaksujące. Dzięki za info, wrzuć screenshota gdy już będziesz je miał.
-
Spoko, ale każdy ten screen, to jest wycinek Twoich gier i chcąc nie chcąc wybierasz raczej te bitwy, które pasują do Twojej teorii. Ja mam teraz ponad 1700 karmy i zdarza mi częściej niż bym chciał totalnie zawalić bitwę, jestem tylko człowiekiem i naturalne jest, że popełniam błędy. Ostatnio nawet moim ulubionym Kiddem robię mizerne wyniki na rankedach, oczywiście mogę zwalić wszystko na drużyny i liczyć na to, że coś się samo z siebie odmieni lub spróbować grać trochę inaczej i sprawdzić czy mniej agresywna gra w dłuższej perspektywie lepiej wpłynie na moje wygrane. Kiedyś gry rankingowe była znacznie bardziej wymagające i mogłeś spaść 10 rang w dół tracąc ponad 40 gwiazdek, a wygrane same z siebie nic nie dawały, teraz to jest totalnie bezstresowa zabawa z nagrodami które zawsze wpadną gdy będziesz grał. To już nie te czasy gdy ludzie robili ponad 1500 bitew i nie dochodzili do 1 rangi, a inni robili ją w 50 bitew i w ciągu jednego dnia zbierali wszystkie nagrody. Tak, nie każdy dojdzie do rangi 1 w złocie, ale nie ma specjalnie sensu tam dochodzić - zarówno nagrody jak i prestiż tego osiągnięcia są mizerne w porównaniu ze starymi rankedami.
-
Ja ich mimo wszystko trochę rozumiem, jednak gdy widzisz jak niszczyciel atakuje Minotaura z twoje drużyny, to raczej nie bierzesz pod uwagę przegranej Minotaura.. Na środku mapy masz natomiast Des Moines, który się wyskałczył i trzeba go dobić, więc chłopaki focusują się na łatwym celu i pozwalają Minotaurowi pobawić się z małą myszką. Problem polega na tym, że 17 sekund później Minotaur jest już martwy i nie wiem nawet czy ktoś to zauważył podczas celowania do Desa, a po kolejnych 30 sekundach Kleber jest już przy Puerto Rico natomiast Des wciąż żyje i dzielnie tankuje (odwraca uwagę) 3 krążowniki.
-
Oglądałeś kiedyś powtórki swoich bitew? To naprawdę sporo daje i może zupełnie zmienić Twój sposób postrzegania tego co się w niej działo, warto czasami zrobić sobie taka sesje i pomyśleć nad tym co można było zrobić lepiej. Drużyna powinna Ciebie wspierać, ale zazwyczaj tak nie jest i trzeba głównie liczyć na siebie, dlatego trzeba się starać przetrwać jak najdłużej, ponieważ tylko to daje realny wpływ na wynik bitwy. Nie ma sensu gonić tak bardzo za obrażeniami czy killami i na początek najlepiej popracować nad przeżywalnością, to bardzo często jest klucz do lepszych wyników.
-
Bardzo dobrze, ja chciałbym w drużynie tylko takich graczy, którzy potrafią sfokusować ogryzek i go wykończyć. Sam osobiście zupełnie nie dbam o fragi i liczy sie dla mnie tylko wygrana, a wygrać można wtedy gdy wrogie Asashio ze 100 hp nie błąka się po skraju mapy i nie zasrywa jej torpedami co 60 sekund.. Moim zdaniem Ty po prostu grasz zbyt agresywnie i błędnie zakładasz, że taki sposób gry jest zawsze najlepszy i stanowi jakąś wartość - niestety tak nie jest i dobry gracz to taki, który umie się dostosować do sytuacji na mapie.
-
Ale jak Ty sobie to wyobrażasz? Naprawdę w Twojej głowie jest obraz ciągle poukrywanych za górkami fioletów, którzy tylko czekają żeby zajumać komuś fraga? Wybacz, ale nie można mieć dobrego WR jeśli jedynie czekasz aż Twoja drużyna się wykrwawi i potem ruszasz do boju. Jasne, widziałem sporo takich taktyk, ale wyniki takich graczy są naprawdę dalekie od przyzwoitych..
-
Ale co Ty chcesz konkretnie udowodnić? EDIT: Czasami Glik lub Grosicki zagrali lepszy mecz w reprezentacji niż Lewandowski, ale to przecież nie znaczy, że to oni powinni grać w Barcelonie.
-
Wiesz, mini mapa tylko przeszkadza, a granie na lornetce to podstawa sukcesu...Z tego co pamiętam wszyscy Ci gracze byli powyżej 50%WR, więc to nie jest jakaś brygada noobów. Łatwo też tak krytykować gdy nie jesteś na ich miejscu, to jest gracz, który podobne akcje robił w KOTSie Kleberem.
-
WR i staty pokazują tylko, że gracz zazwyczaj podejmuje odpowiednie decyzje w bitwie i popełnia mniej błędów niż inni. Każdy może mieć kiepski moment, popełnić głupi błąd i skończyć bitwę po 5 minutach, ale liczy się pewna powtarzalność tych dobrych decyzji, która przekłada się na lepsze wyniki widoczne po pewnym czasie w statykach. Ja też mogę Ci pokazać jedną bitwę w której fioletowy gracz niszczy praktycznie sam całą drużynę przeciwnika na rankedach. Czy ona dowodzi, że "zwykły gracz" jest jedynie statystą dla fioleta i nie ma z nim żadnych szans?
-
Potyczka 6 na 6 okrętami X poziomu
Firkines replied to The_EURL_Guy's topic in Wiadomości i komunikaty
Tak jest napisane i podejrzewam, że głównie w celu testowania tego MM rozgrywają się te potyczki. W końcu większość graczy by zyskała na jego wprowadzeniu skoro średnie WR jest poniżej 50%, nowi gracze raczej nie chcą się męczyć w bitwach i woleliby łatwiejsze wygrane, a WG przecież nie chce ich zniechęcać do giereczki.. Nie wiem, ja od wprowadzenia subów gram praktycznie tylko rankedy i nie zauważyłem tam nic nowego w tym temacie. EDIT: Wiesz, teraz to jedna drużyna może mieć nawet 6 "CV", a druga 6 BB, wiec żyjemy w ciekawych czasach.. -
Potyczka 6 na 6 okrętami X poziomu
Firkines replied to The_EURL_Guy's topic in Wiadomości i komunikaty
Przecież WG testuje na nich MM oparty na umiejętnościach, wiec może warto pomóc WG jeśli tak bardzo Ci zależy na jego wprowadzeniu? -
Jeden kiepski pancernik drużyna może wykerować, ale 3 kiepskie pancerniki, to już znacznie poważniejszy problem dla drużyny, więc graj sam lub w innym towarzystwie jeśli chcesz wygrywać.
-
Tak, ten gracz jest najlepszym przykładem na to, że "staty nie grają" i oczywiście MM powinien zostać zmieniony żeby nawet taki gracz jak on mógł bez problemu uzyskać 50% WR dzięki osobom, które chcą rzeczywiście grać w tą grę i mają o niej jakieś pojęcie..
-
Czemu w buildach na radzieckie BB jest zalecany perk Cel priorytetowy?
Firkines replied to Blackdovski's topic in Rozgrywka
Nie, ten perk informuje tylko o nadchodzącej salwie z dział głównych i moim zdaniem jest zupełnie nieprzydatny na pancerniku.
