Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×

Firkines

Players
  • Content Сount

    788
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

  • Clan

    [KLON]

Everything posted by Firkines

  1. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Patologia jest wszędzie i specjalnie rankedów pod tym względem nie piętnuje, może na rankedach jest to bardziej widoczna ponieważ mniejsze drużyny pozwalają nam dostrzec więcej szczegółów i bardziej na tych wygranych nam zależy. Ja obecnie bawię/bawiłem się najlepiej grając właśnie rankedy, problem polega na tym, że pojawienie się OP raczej popsuje mi dobrą zabawę. Tak, to jest podstawa, bez DDka drużyna ma ogromny problem i pozostanie żywym jest w tym wypadku najważniejsze. Zgadzam się, wielu graczy daje upust swoim emocją na czacie lub w sposobie gry, jeśli mam być szczery to mnie też puszczają nerwy i zdarzało się dostać bana na czat... Czasami też po przeanalizowaniu sytuacji dochodziłem do wniosku, że zachowałem się jak totalny idiota i nie miałem zupełnie racji w moich wypowiedziach na czacie. Jednak nigdy nie sabotuje działań swojej drużyny i nie oddaje mojego okrętu za darmo, nie widzę po prostu sensu w ułatwianiu przeciwnikowi czegokolwiek oraz nie widzę powodu na rezygnowanie z doświadczenia, obrażeń i kredytów, które jeszcze mogę zdobyć w bitwie. W moich postach chce jedynie dać do zrozumienia, że nigdy nie można być pewnym czy nasza ocena sytuacji jest prawdziwa i jeśli chcemy mieć jakikolwiek wpływ na wynik bitwy, to musimy przede wszystkim się starać jak najdłużej w niej czynnie uczestniczyć.
  2. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Problem jest taki @pl_piter , że każdy ma swoja wizję tego jaka jest droga do tej wygranej. Ostatnio w mojej bitwie na rankedach gracz z 10k+ bitew uznał, że jego jedyny niszczyciel nie powinien iść na capa o którego się walczy tylko zajmować tego darmowego i był na 100% pewny iż to jest jedyna droga do wygranej. Niszczyciel nie posłuchał rozkazu tego admirała, więc nasz bohater zaczął strzelać do niszczyciela co oczywiście skończyło się jego samozatopieniem i sromotną przegraną drużyny - oczywiście koleś miał racje, przecież niszczyciel popłynął tam gdzie nie powinien i dlatego drużyna przegrała... Doświadczony gracz, tysiące bitew na koncie, wiec z pewnością wiedział co robi i już na starcie był pewny, że tylko wykonanie jego planu gwarantuje wygraną... Czy takie postępowanie jest Twoim zdaniem lepszą drogą do poprawy sytuacji w tej grze, niż granie do końca nawet gdy szansa na wygraną jest znikoma jak w bitwie @kmkris1410? Wiem że to skrajność, ale naprawdę sporo zależy od naszej perspektywy, a ta w znacznym stopniu jest zależna od doświadczenia i umiejętności. Wczoraj miałem baaaardzo długą dyskusję z graczem, który obwiniał mnie o swój zły wynik i też był na 100% pewny, że to on ma racja i tylko z mojej winy szybko skończył swój udział w bitwie. Również był to doświadczony gracz z 15k+ bitew, przyzwoitym WR 52 i jego zdaniem pozycja na środku mapy w pancerniku bez możliwości wycofania się była idealna, a ja nie powinienem zbierać bonusów w wyścigu zbrojeń tylko spotować non stop linie 9/10 żeby on przez cały czas wiedział gdzie kto jest... Przecież nie miał możliwości zareagowania na tego (wyświeconego wcześniej) der Grosse, który zupełnie go zaskoczył na samym środku mapy... Może rzeczywiście nie jestem aż takim średnim graczem i z mojej perspektywy rezygnacja oraz brak cierpliwości są bardzo często kluczowymi czynnikami wpływającymi na przegraną, dobry gracz po prostu nie ma szans na jakiekolwiek wyciąganie bitwy gdy inni już wiedzą lepiej, że bitwa jest skończona i najwyższy czas na powrót do portu bez doświadczenia, obrażeń i kasy.
  3. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Dla mnie po prostu jest zupełnie nielogiczne gdy w jednym poście piszesz, że grasz pod siebie gdy nie masz drużyny, a w następnym, że rezygnujesz z bitwy i popełniasz samobójstwo... Czasami masz złą drużynę i wtedy jedyne co możesz zrobić, to wyciągnąć z niej co się da, takie oddawanie okrętu za darmo jest dla mnie zupełnie pozbawione sensu. Różnie bywa i często w wygranej bitwie nic się nie zrobi i kredyty nie wpadną, wiec warto wykorzystać każdą okazje do ich zdobycie jeśli wygrana lub przegrana nie wpływa na ich ilość.
  4. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Dlaczego tak robisz? Z każdej bitwy można coś wyciągnąć żeby poprawić swoje wyniki, przecież nawet najlepsi gracze nie wygrywają wszystkich bitew grając w dywizjonie, a co dopiero tacy średni gracze jak my. Spójrz na tą bitwę, @kmkris1410 na tej katastrofie zrobił 107 DMG, zatopił dwa okręty i ma lepszy exp niż połowa drużyny która wygrała, więc wpadła całkiem ładna kaska, a statystyki okrętu też poszły ostro w górę. Poza tym widziałem już takie cuda w tej grze, że zawsze trzeba wierzyć w wygraną i grać do samego końca - przecież w końcu w tym celu przycisnąłeś przycisk BITWA.
  5. Firkines

    Po co grać rankedy? Chory MM

    I bardzo dobrze, brązowe rankedy są idealnym miejscem do takich ćwiczeń, a dodatkowo ciekawy nagrody też dzięki temu wpadną. Dziękuje serdecznie i również tego Ci życzę :)
  6. Firkines

    Po co grać rankedy? Chory MM

    Naprawdę bardzo ładnie to rozegrałeś, ja pewnie grałbym ostrożniej i dłużej by te bitwy trwały, ale Ty szybko pozamiatałeś i sprawa załatwiona Zastanawiam się jedynie dlaczego nie strzelałeś do wystawionego pełną burtą Kijduina w tej drugiej bitwie pod koniec? Warspite i tak był skątowany, wiec słaba była szansa na przyzwoite obrażenia. Nie rozumiem zupełnie dlaczego Ty tak dużo czasu spędzasz w tych nudnych coopach oraz operacjach skoro tak dobrze sobie radzisz na tym poziomie rankedówch i spokojnie możesz tam szlifować swoje umiejętności, a przy okazji jeszcze zdobywasz niezłe nagrody. Jasne, nie zawsze tak dobrze będzie szło i często drużyna też zawali Ci bitwę, ale mimo wszystko z takich bitew jest znacznie więcej satysfakcji i emocji.
  7. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Sprawdziłem jak to wygląda i normalnie zajmowanie capa na rankedach przez pojedynczy okręt trwa 40 sekund, a gdy inny sojuszniczy okręt jest dodatkowo w środku cały czas resetowany, to wydłuża się o 10 sekund, wiec nie jest to aż taka ogromna różniąca, ale te 25% czasami może być na wagę wygranej. Jutro zobaczę te Twoje bitewki, dzisiaj chce trochę na rankedach podgonić. W sumie brązowa liga jest dobrym miejscem do ćwiczenia umiejętności oraz docenieniu jak wiele może zależeć od Ciebie gdy myślisz nad tym co robisz i starasz się uczestniczyć w bitwie do końca.
  8. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Ale co ja mam powiedzieć jeśli nie widzę tej bitwy? W naszym kraju podczas meczów reprezentacji 99% kibiców ma lepsze rozeznanie w taktyce niż aktualny trener, ale czy to znaczy, że taka jest prawda, czy tylko, że nie do końca można ufać ich ocenie sytuacji?
  9. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Wbrew pozorom większość graczy stara się zagrać dobrze, problem zazwyczaj polega na tym, że gdy w drużynie spotyka się 12 graczy, to każdy ma różne wizje dobre gry. Tak naprawdę najtrudniej jest się nauczyć kiedy trzeba atakować, a kiedy musisz grać defensywnie i czasami nawet po 20k bitew z dobrymi wynikami możesz źle ocenić sytuacje i zginać jak bot w 3 minucie bitwy.
  10. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Ok, ale to wciąż nie pokazuje mi pełnego obrazu sytuacji. Dla mnie obecność pancerników na capie jest tylko przeszkodą i jeśli akurat nie spotujesz dzięki hydro jakiś okręt, który blokuje cap, to równie dobrze możesz płynąc obok capa.
  11. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Trudno to ocenić bez powtórki, ja wielokrotnie myślałem, że wiem co się wydarzyło, ale okazało się, że nie do końca to była prawda.
  12. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    W sumie nigdy nie miałem potrzebny dokładnie sprawdzać ile się na tym traci, ale mnie strasznie irytuje gdy jakiś pancernik wpływa ze mną na capa. Czasami nawet zdarzyło mi się przez to wypłynąć i w ogóle go nie zając, ponieważ byłem pewny, że cap będzie zajęty w 2 sekundy, a reset zupełnie zmienia sytuacje - może podobnie było w przypadku tej Shimy.
  13. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Nie wiem jak to jest do końca obliczane, ale pamiętam jeden film Flamu gdzie był w podobnej sytuacji grając niszczycielem i zajmował cap dwa razy dłużej dzięki "pomocy" pancernika.
  14. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Problem polega na tym, że Ty jesteś cały czas resetowany i tracisz zarówno część jego punkty zdobycia capa jak i wszystkie swoje, więc to jest najgorsze co możesz zrobić jeśli chcesz pomóc niszczycielowi zająć capa i często taka gra pancerników wyprowadza mnie z równowagi...
  15. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Bardzo dobrze, takie podejście to rozumiem i pochwalam, ja podobnie gram swoim GK
  16. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Naprawdę sądzisz, że podejście typu "na złość mamie odmrożę sobie uszy" jest jedynym rozwiązaniem? To i tak nas nie dotyczy, bo dzieje się na serwerze NA, ale może lepiej wykorzystać tą przymusową wizytę na radnomach do poćwiczenia równych taktyk, a nie tylko 3xW i do portu?
  17. Firkines

    Dlaczego nie można grać subami w rankedach?

    Już w ostatnich potyczkach były dostępne.
  18. Firkines

    Królowa mórz: Brisbane i Matilda Kelly

    W moich grach wszystko działa idealnie, jesteś pewny, że ktoś inny ich nie decapował w tym samym momencie?
  19. Firkines

    Dlaczego nie można grać subami w rankedach?

    Pewnie podobnie jak w przypadku CV tylko w KOTSie ich nie zobaczymy, WG przecież wie doskonale jak one są totalnie niezbalansowane i jak takie bitwy by wyglądały, a na rankedach mają się podobno pojawić już w przyszłym sezonie. W sumie już przecież kiedyś się pojawiły na rankedach i były tam testowane jeszcze przed ich randomową premierą, a to chyba najlepiej świadczy o tym jak bardzo jest to kompetytywny tryb według WG..
  20. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Doskonale to rozumiem i dlatego sam praktycznie w ogóle nie gram teraz na randomach, a po wprowadzeniu okrętów podwodnych na rankedy pewnie całkowicie się pożegnam z tą grą.
  21. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    Czyli lepiej dla Ciebie jeśli masz więcej graczy z 1k bitew w drużynie..
  22. Firkines

    Na randomach nie da się grać....

    To jest bardzo łatwe do zweryfikowania. Zagraj cały sezon rankingowy z tymi graczami którzy mają po 1000 bitew w lidze brązowej i gwarantuje, że będziesz się lepiej bawił oraz miał znacznie więcej powodów do zadowolenia niż w tym złotym więzieniu do którego sam się pchasz. Tutaj nie ma żadnej filozofii, po prostu jeśli robisz duże obrażenia, walczysz o capy, niszczysz okręty przeciwnika i jednocześnie starasz się przetrwać do końca bitwy, to będziesz częściej wygrywał - spójrz realistycznie na swoje wyniki w złocie i powiedz mi, że jesteś z nich rzeczywiście zadowolony, a jedynym problemem jest RNG, MM, kiepskie drużyny lub inne cuda.
  23. Firkines

    Why is Ranked Battles such a total sht-show?

    Great idea if someone likes to play Schlieffen... I'm sure Daring has a good chance against him in 1 vs 1 mode and only skill will matter in such a duel...
  24. Firkines

    Nasze osiągnięcia

    Dzięki, to pewnie głównie zasługa tych 56 decapów na Massachusetts, sporo miałem szczęścia, że koleś lepiej nie celował.
  25. Firkines

    Wows to gra w rzucanie kostką

    Pełna zgoda, najgorsza mechanika w tej grze, ale WG ją uwielbia i chce żebyśmy wydawali srebrniaki na flagi jeśli nie chcemy liczyć na nasze szczęście.. Oczywiście WG lubi tylko detonować powierzchniowe okręty, bo nowe, lepsze klasy są uprzywilejowane pod względem tej "zabawnej" mechaniki..
×