Witam.
No jest jak w temacie. Regułą jest, że dołączam ostatni, zawsze. Zwykle bitwa trwa już w najlepsze. Dziś jednak jest jakiś dramat. Dwa razy pod rząd zatopili mnie zanim w ogóle wszedłem do bitwy, za trzecim zanim osiągnąłem połowę prędkości dostałem pełną burtową od pancernika i na dno... Kompa mam sześcioletniego, ale z grafiką sobie radzi, internet po kablu śmiga, z dużą prędkością. Myślę, że to może jakieś ustawienia pamięci, albo po prostu pamięć. Mam 2 giga, dziwne, jak kupowałem było chyba 4... Proszę o jakieś rady, na nowego kompa nie ma szans, są inne priorytety. Może jakieś ustawienia?