Jump to content

WojenneGrySzorujaDno

Beta Tester
  • Content Сount

    4,807
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    14891
  • Clan

    [ISEN]

About WojenneGrySzorujaDno

Profile Information

  • Gender
    Male

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. WojenneGrySzorujaDno

    Klub Kolekcjonerów

    jeszcze by mieli tracić finansowo na jakiś dodatkowych zniżkach Waści raczy kpić. Masz kupować nie płakać, i broń boże zarzucać im błędów bo to oni mają zawsze racje
  2. WojenneGrySzorujaDno

    Barbarossa na Morzu Bałtyckim 22.06.41-30.12.41

    Wstęp plan operacji Barbarossa Państwa Osi Podczas obrad których następstwem było podpisanie dyrektywy nr.21 jasno stwierdzono gdzie dalej miał być punkt ciężkości działań Kriegsmarine. Adolf Hitler stwierdził wprost: ,,punkt ciężkości działań Kriegsmarine pozostaje także podczas kampanii na wschodzie skierowany jednoznacznie przeciwko Anglii" Dyrektywa mówiła wprost: "Marynarce wojennej przypada zadanie przeszkodzenia w wyrwaniu się nieprzyjacielskich sił morskich z Bałtyku, przy równoczesnym zabezpieczeniu własnego wybrzeża. Ponieważ po osiągnięciu Leningradu odebrana zostanie rosyjskiej Flocie Bałtyckiej ostatnia baza i flota ta będzie wtedy w beznadziejnej sytuacji, należy przedtem unikać większych operacji morskich". Dlatego też do działań skierowano głównie siły lekkie. Początkowo siły składały się z 28 ścigaczy torpedowych, 5 okrętów podwodnych, 10 stawiaczy min, 7 flotylli trałowców, kutrów trałowych i patrolowych, 3 przerywaczy zagród minowych i 2 trałowców z kutrami na pokładach (łącznie 130 jednostek). Zadania niemieckiej marynarki wojennej postawione przez sztab OKW były następujące: – obrona wybrzeża linii komunikacyjnych na Bałtyku południowo-zachodnim przez postawienie obronnych pól minowych; – prowadzenie operacji ofensywnych tylko przez siły lekkie i współdziałające z marynarką lotnictwo – wyeliminowanie floty radzieckiej dzięki zajęciu jej baz przez wojska lądowe(Ryga - Tallin - Leningrad) – przywrócenie bezpiecznej żeglugi na Bałtyku i zaopatrywanie północnego skrzydła frontu wschodniego Grupy Armii ,,Nord`` Siły lądowe przeznaczone do natarcia w kierunku Leningradu składały się z: 4. Grupa Pancerna gen. płk. Ericha Höpnera 16. Armia gen. płk. Ernsta Buscha 18. Armia gen. płk. Georga von Küchlera Później dołączyła do nich 9 Armia dowodzona przez generała pułkownika Adolfa Straussa. Zadaniem 291. Dywizji Piechoty należącej do 18. Armii był marsz wzdłuż wybrzeża Bałtyku oraz zajęcie Archipelagu Moonsundzkiego. Z powietrza wsparcie udzielała I Flota Powietrzna w sile około 850 maszyn Sporym wsparciem dla Kriegsmarine były jednostki Fińskiej MW składające się z: 2 pancerniki obrony wybrzeża (Ilmarinen i Väinämöinen) pancernik obrony wybrzeża Väinämöinen 5 okrętów podwodnych (Vesihiisi, Iku-Turso, Vetehinen, Vesikko i Saukko) 4 kanonierki (Turunmaa, Karjala, Uusimaa i Hämeenmaa) 2 stawiacze min 12 trałowców około 18 ścigaczy okrętów podwodnych ZSRR Głównymi zadaniami Radzieckiej Floty Bałtyckiej było wsparcie wojsk Frontów Północno-Zachodniego oraz Północnego na kierunkach nadmorskich, obrona Zatoki Fińskiej i Zatoki Ryskiej, ochrona swoich morskich szlaków komunikacyjnych i działania niszczące komunikację handlową przeciwnika. Już po 22.06 celach osiągnięcia pełnego współdziałania sił floty z wojskami lądowymi Flota Bałtycka została operacyjnie podporządkowana dowództwu Frontu Północnego, a z rozdzieleniem tego – dowództwu Frontu Leningradzkiego. Równocześnie flota wydzieliła siły i środki do obrony Leningradu. W skład sił lądowych wchodziły następujące formacje Front Północno-Zachodni – dow Gen. Kuzniecow 8,11,27 Armia 5 Korpus Powietrzno-desantowy Front Północny – dow. Gen. Popow 7, 14, 23 Armia Jednostki frontu7 północnego pochodziły z Leningradzkiego Okręgu Wojskowego Siły Floty Bałtyckiej: Pancerniki: Marat i Oktiabrskaja Riewolucija pancernik ,,Marat`` w Gdyni Niszczyciele: typu Leningrad i Mińsk Niszczyciele: Artiom, Engels, Jakow, Swierdłow, Kalinin, Karol Marks i Wołodarskij Krążowniki: Kirow i Maksym Gorki 1 Flotylla Niszczycieli: Gnewnoj, Grodnoj, Grozhjashtshy, Smetliwoj i Steregushtshy 2 Flotylla Niszczycieli: Storożnewoj, Stoiky, Silnoj i Sereditoj 42 okręty podwodne różnych typów Do tego dochodził nieukończony ciężki krążownik ,,Talin``( niemiecki typ Admiral Hipper_ W powietrzu ilościowo przewagę też miało ZSRR, gdyż na lotniskach stało ponad 1500 maszyn, tyle tylko że w większości jednostki lotnicze były w trakcie przezbrajania. Najprościej rzecz ujmując Niemcy złapali Rosjan z ręką w wiadomo gdzie. Przygotowania do Inwazji Państwa Osi: Przygotowania do działań napastniczych przeciwko Związkowi Radzieckiemu w kwietniu 1941 roku, założeniem w Kilonii sztabu dowódcy marynarki "C", któremu miały podlegać siły morskie w rejonie od ówczesnej granicy niemiecko-radzieckiej (litewskiej) aż do łotewskich wysp, czyli aż do skraju Zatoki Fińskiej włącznie. W maju sztab ten został przeniesiony z Kiloni do Świnoujścia, zaś w czerwcu do Kłajpedy, gdzie oczekiwano wybuchu zbliżającego się konfliktu. Sztab miał wraz z czołówką Grupy Armii ,,Nord``dotrzeć do Lipawy, wyznaczonej na jego pierwszą wojenną siedzibę. W maju w Eckemforde powstał inny sztab, dowódcy marynarki "D", który miał dowodzić w rejonie na wschód od podległego poprzednio wymienionemu dowódcy. Chodziło o rejon działania od Zatoki Fińskiej aż do Leningradu. Na przełomie kwietnia i maja 1941 niemiecka flota handlowa rozpoczęła transport wojsk do Finlandii i północnej Norwegii. Do połowy czerwca ziemi fińskiej znajdowało się już około 35 tyś ludzi, w rejonie na wschód od Tromso przetransportowano około 12 tyś żołnierzy. W końcu maja, gdy przygotowania do wojny szły już pełną parą, Hitler kazał wycofać z Leningradu przebywającą tam ekipę inżynieryjno-techniczną Kriegsmarine pod dowództwem admirała Feige. Ekipa ta odpowiadała za prace wykończeniowe na krążowniku ,,Lutzow`` Do dnia 12 czerwca niemieckie okręty zajęły pozycje wyjściowe w rejonie środkowego Bałtyku, zaś duże trałowce, kutry trałowe oraz ścigacze, przeszły z Pilawy do nowych baz. Chodziło tu o położenie zapór minowych, co powierzono szefowi Północnej Grupy Minowców (Chef der Minenschiffgruppe Nord), którym został mianowany Fregattenkapitän von Schönermark. W ciągu trzech kolejnych nocy - począwszy od nocy z 18 na 19 czerwca - pomocnicze stawiacze min „Preußen”, „Skagerrak”, „Versailles” i „Grille” oraz sześć dużych trałowców typu „M” operujących z bazy w Piławie położyły 1500 min i 1800 boi wybuchowych. Utworzone w ten sposób zapory minowe, nazwane kryptonimowo „Wartburg I”, „Wartburg II” i „Wartburg III”,. Dzień później zapadła decyzja o podobnych działaniach w odmiennym jednak, zaczepnym charakterze. Dowódca niemieckich okrętów minowych w Finlandii otrzymał rozkaz przeprowadzenia w dniu 21 czerwca podobnych akcji, ale już na wodach Zatoki Fińskiej. trawler Niemiecki typu M O godzinie 2.21 dnia 22 czerwca okręty grupy "Nord" zbliżyły się na odległość zaledwie dwóch mil morskich do północnego wybrzeża wyspy Hiuma, zespół został wykryty przez dwa radzieckie samoloty. Samoloty Radzieckie ostrzelały przeciwnika z broni maszynowej, a ten odpowiedział ogniem artylerii przeciwlotniczej, jednak bezskutecznie. Było to pierwsze starcie jeszcze na dwie godziny przed faktycznym początkiem konfliktu. Jednocześnie na lotniskach szykowano pierwszą falę uderzeniową na Radzieckie lotniska, a wojska lądowe wyszły na pozycje wyjściowe. ZSRR: To że Rosjanie sami szykowali się do wojny jest wiadome, ale o ataku w czerwcu 1941 roku można zapomnieć. Wystarczy przejrzeć składy głównej siły uderzeniowej RKKA. Na 21 Korpusów Zmechanizowanych tylko dwa były w pełni uformowane i uzbrojone. Radzieckie lotnictwo było przezbrajane w samoloty nowych typów, a na lotniskach stały w rzędach, tak że Luftwaffe miało ułatwioną sprawę. Dopiero w nocy poprzedzającej napaść hitlerowskiego Wehrmachtu na Związek Radziecki, dokładnie o godzinie 0.30 czasu moskiewskiego, rząd ZSRR na podstawie wielu wiarygodnych informacji o stanie zagrożenia państwa ze strony Trzeciej Rzeszy wydał Armii i Flocie Czerwonej rozkaz podjęcia gotowości bojowej. Równocześnie uprzedzano w nim o możliwości prowokacji i nakazywano nie podejmować żadnych kroków bez specjalnych rozporządzeń. Było to dowodem, że Stalin do ostatniej chwili liczył, że nie dojdzie do zbrojnej walki między obu państwami, pomimo że Niemcy skoncentrowali nad radziecką granicą ogromne siły gotowe do uderzenia. Nastąpiło ono około godziny 4.00 nad ranem 22 czerwca 1941 roku i w dużej mierze zaskoczyło radzieckie oddziały wojsk obrony pogranicza, które w wielu wypadkach jeszcze nie otrzymały wyżej wspomnianej dyrektywy rządowej. Radzieckie siły morskie na Bałtyku korzystały z dwóch głównych baz w Kronsztadzie i Tallinnie, oraz z baz pomocniczych na półwyspie Hanko, w Rydze i Libawie. W bazie kronsztadzkiej znajdowały się różne okręty drugiej linii, natomiast olbrzymia większość okrętów pierwszej linii stacjonowała w Tallinnie i na zachód od tej bazy. W Tallinnie więc bazowały oba pancerniki. Do tego na półwyspie Hanko stacjonowały dwie flotylle okrętów podwodnych. Etap I 22.06.1941-31.07.1941 Pierwsze naloty przeprowadzono na główne lotniska oraz bazy wojskowe wojsk północno zachodniego frontu. Atak zakończył się pogromem na lotniskach, ale naloty na porty zakończyły się dla Floty Bałtyckiej nie wielkimi stratami. Wieczorem 22 czerwca z Tallinna silny zespół złożony ze stawiaczy min „Marty” i „Ural”, dużych niszczycieli „Mińsk” i „Leningrad” oraz trzech starych niszczycieli wyszedł w morze w celu postawienia nowej zapory minowej na lini Hanko-Hiuma. Rosjanie dysponujący przeszło 800 minami, ochraniały trzy trałowce typu „Fugas” , oraz nowoczesny niszczyciel „Smiełyj” i kilka ścigaczy okrętów podwodnych, których zadaniem było zwalczanie U-Bootów. Ponadto wyszedł z Rygi zespół osłonowy, w składzie starszego krążownika „Maksim Gorkij” oraz niszczycieli „Gordyj”, „Gniewnyj” i „Stierieguszczyj”. Nad ranem 23 czerwca ryski zespół wszedł na jedną z zapór minowych „Apolda”. Jako pierwszy na minę wpłynął „Gniewnyj”, mina oderwała mu dziób A ciężko uszkodzony okręt został opuszczony przez załogę, dwa dni później dobiły go bombowce Ju-88. Pozostałe okręty próbowały niemal natychmiast opuścić zaminowany rejon, jednak nie wszystkim się to udało. Zbliżając się do Hiumy wszedł na minę niszczyciel „Gordyj”, ale ten mimo uszkodzeń przetrwał. Na tym jednak nie koniec niepowodzeń, wszedł na minę należącą do południowego końca zapory „Apolda IV” krążownik „Maksim Gorkij”. Uszkodzony okręt został odholowany w zachodni rejon wysepki Wormsi, skąd następnie eskortowany przez torpedowce udał się do Leningradu. krążownik „Maksim Gorkij” Mimo tych wpadek zespół osłonowego operacja minowa przebiegała sprawnie. Tymczasem na lądzie sytuacja zaczynała być dramatyczna, szybki marsz wojsk niemieckich sprawił że do 1.07 zajęto bazy w Lipawie i Rydze. Tępo niemieckiego natarcia było naprawdę imponujące. Jeszcze bardziej sytuację pogorszyło w dn. 26.06 przystąpienie Finlandii do wojny. Tego samego dnia Niemcy tracą dwa ścigacze ,,S-43`` i ,,S-103``na zachód od wyspy Odensholm. Obie jednostki wpadły na postawione wcześniej miny Radzieckie. Podczas starcie w Zatoce Ryskiej 6.07 Rosjanie uszkadzają kolejne 3 lekkie jednostki nieprzyjaciela. W kolejnych dniach obie strony prowadziły zaawansowane działania minowe, akcja niemiecka koło wyspy Oland skończyła się dla Kriegsmarine katastrofą, gdyż zespół w składzie 3 sporych minowców pomocniczych poszły na dno na własnych minach. zginęło ponad 100 marynarzy, a straty były by większe gdyby nie obserwujące okręty Szwedzkie które uratowały wielu rozbitków. Druga połowa lipca 41 roku to początek operacji minowania wód wokół Tallina. Mimo początkowych sukcesów i powodzenia, Niemcy w tym okresie musieli z tego zrezygnować z powodu kontrakcji Radzieckiej zadającej ich siłom lekkim spore straty. Niemcy atakowali konwoje przybrzeżne z zaopatrzeniem dla radzieckich wojsk w Tallinie, ale nie przyniosło to zadowalającego sukcesu. Przykładowo 14.07 atak 5 ścigaczy Osi na konwój kilku małych transportowców skończył się spudłowaniem wszystkich 10 torped. Zaś z powodu strat od ognia baterii nadbrzeżnych zaprzestano operacji minowych w rejonie Tallina w dzień, przynajmniej do momentu zabezpieczenia rejonu. Jednocześnie zmieniono technikę minowania. Do tej pory głębokość min niemieckich wahała się pomiędzy 3 a 4 metrów, ale z racji stosowania przez Rosjan jednostek o małym zanurzeniu zmieniono tą głębokość na 1,5 metra. To spowodowało zwiększenie strat, ale nie przerwało szlaku zaopatrzenia dla wojsk RKKA. Etap II 1.08-31.08 Katastrofa Tallińska W oczekiwaniu na sowiecką próbę przełamania blokady, Kriegsmarine i fińska marynarka wojenna rozpoczęły W nocy 8 sierpnia 1941 roku zakładanie pola minowego w pobliżu przylądku Juminda na wybrzeżu Lahemaa . Podczas gdy sowieckie trałowce próbowały oczyścić drogę, niemiecka artyleria nadbrzeżna zainstalowała baterię armat 150 mm w pobliżu przylądka Juminda, a fińska marynarka zebrała swoją 2 Motorową Flotyllę Torpedową z łodziami patrolowymi. W tym samym czasie niemiecka 3 flotylla ścigaczy torpedowych została skoncentrowana w Suomenlinna poza Helsinkami. Niemieckie bombowce Junkers Ju 88 z Kampfgruppe 806 została przebazowana do Estonii. (tak apropo polecam zapoznać się z oddziałami ,,Leśnych Braci`` którzy walczyli na zapleczu wojsk RKKA w okresie od 10.07 do momentu zajęcia Tallina) Z chwilą wejścia sił niemieckich na południowe wybrzeże Zatoki Fińskiej, Radzieckie szlaki morskie znalazły się całkowicie w zasięgu nieprzyjacielskiego lotnictwa, a Flota Bałtycka zgrupowana w Tallinie wpadła w śmiertelną pułapkę. Tymczasem Niemcy bez problemów zajmowali kolejne bazy floty czerwonej. W ich ręce wpadły dwie trzecie zapasów paliwa floty, a cały system jej bazowania został zdestabilizowany przez bombardowania lotnicze. W połowie sierpnia prawie 50000 żołnierzy sowieckich stanowiący garnizon Tallina został zablokowany przez cztery niemieckie dywizje piechoty należący do 18 Armii GA ,,Nord``. Ostateczny atak rozpoczął się 19.08, wojska niemieckie przełamywały kolejne linie wojsk ZSRR. Wiadomo było że Rosjanie nie utrzymają miasta. Jeszcze przed początkiem generalnego szturmu 10.08 na minach zatonął okręt szpitalny ,,Zaryad``, dwa dni potem zatonął na minach trawler ,,Krambol``. W celu wsparcia krążownik ,,Kirow`` ostrzeliwał pozycje wojsk niemieckich. Wcześniej podjęto decyzję o ewakuacji obu drednotów do Kronsztadu. Panująca w powietrzu Luftwaffe bez problemów atakowała okręty Radzieckie topiąc stare niszczyciele ,,Engels`` i ,,Marks``. Jednocześnie nasiliły się ataku ścigaczy torpedowych które atakowały jednostki Floty Bałtyckiej m.in.: w okolicy Tallina patrolowiec 80 17.08.1941 topią lodołamacz ,,Merikaru`` 20.08.1941 trawler ,,Primunas`` 20.08 Do 25.08 wojska niemieckie dotarły do przedmieść bazy, przez cały ten okres głównodowodzący admirał Władimir Tribuc próbował uzyskać zgodę na ewakuacje wojsk 10 Korpusu Strzeleckiego, oraz reszty floty. Dopiero 25.08 uzyskano zgodę sztabu. Według planu na pokład okrętów chciano wsadzić blisko 30 tyś ludzi i ok 65000 ton zaopatrzenia. Przeznaczono 29 większych transportowców, oraz blisko 100 mniejszych jednostek. Eskortę bezpośrednią miały tworzyć mniejsze okręty wojenne floty Bałtyckiej. Cudem jest to że plan i realizacja przygotowań zajęła około 24 godziny. w dniu 27 sierpnia o godzinie 11.00 wiceadmirał Tribuc wydał rozkaz wycofania wojsk i zaokrętowania ich na statki i okręty. W pierwszej kolejności rozlokowano na pokładach rannych oraz urzędników instytucji floty. Jednocześnie ładowano uzbrojenie i najcenniejsze dobra materialne. Na okręt flagowy floty, krążownik „Kirow” dostarczono rezerwy złota Estońskiej SRS, zakwaterowano Radę Wojenną floty, członków rządu i Komitetu Centralnego WKP(b) sowieckiej Estonii, którzy nie zbiegli do Niemców. Załadunek ludzi i sprzętu trwał przez cały dzień pod gęstym ostrzałem nieprzyjacielskiej artylerii i lotnictwa. Jednocześnie niszczono i wysadzano w powietrze urządzenia portowe i sprzęt, których nie zdołano zaokrętować (między innymi przy latarni morskiej Pakri stoczono po szynach do morza ponad tysiąc lokomotyw i wagonów, które Niemcy mimo wszystko później wydobyli i wyremontowali). Około 22.00 na okręty wpuszczono dopiero żołnierzy 10. Korpusu stanowiącego garnizon miasta i ludność cywilną. W sumie na pokładach znalazło się ponad 20 tys. żołnierzy i około 7,5 tys. cywili (w mieście zostało 4 tys. czerwonoarmistów). Silny wiatr sztormowy który akurat się zerwał opóźnił wypłynięcie poszczególnych grup konwoju i dopiero 28 sierpnia około 11.35 zaczęto podnosić kotwice. O 16.00 ruszyły siły główne, a po godzinie 18 oddział osłonowy. Po trzech godzinach od podniesienia kotwicy „armada” rozciągnęła się na długości ponad 24 kilometrów. Pod koniec dnia nad sowiecką flotą pojawiły się pierwsze samoloty Luftwaffe. krążownik Kirow pod osłoną dymną Statki zaczęły gwałtownie manewrować, by uniknąć spadających bomb i niektóre wychodziły poza przetrałowany pas morza. Z tego powodu między innymi wyleciał w powietrze niedaleko przylądka Juminda okręt sztabowy „Wironia”. Noc przyniosła kolejne ofiary – od wybuchów min poszło na dno kolejnych kilka okrętów. Ponadto na północ od przylądka Juminda duży niszczyciel „Mińsk”, oraz niszczyciele „Skoryj” i „Sławyj” ostrzelały omyłkowo własne kutry torpedowe (topiąc jeden). Noc z 28 na 29 sierpnia okazała się najtragiczniejsza dla całej armady ewakuacyjnej. W ciemnościach nieliczne trałowce nie nadążały z oczyszczaniem morza z min. Brak oświetlenia powodował że miny nie mogły być lokalizowane i niszczone. Marynarze odpychali je od burt rękami i drągami. Okręty, omijając miny, wychodziły z szyku, wchodziły na nieoczyszczone trasy i po kolei na miny. Najnowszy niszczyciel Floty Bałtyckiej ,,Skoryj``poszedł na dno w 15 minut po wybuchu miny w sektorze rufowego przedziału minowego. Ogromne straty poniosła także grupa czołowa floty do północy miny wyeliminowały jej sześć okrętów wojennych. Także w pozostałych grupach konwoju nie obyło się bez strat spowodowanych niedostateczną liczbą trałowców, bardzo słabym wyszkoleniem wyszkoleniem załóg oraz bardzo dużą liczbą swobodnie pływających min. Wobec strat tego wiceadmirał Tribuc po północy wydał rozkaz zatrzymania się, stanięcia na kotwicach i doczekania wschodu słońca, by rano dalej ruszyć na wschód. Paradoksem tej sytuacji było to, że w tym momencie flotylla ewakuacyjna była po za polami minowymi. Po wschodzie słońca okręty ruszyły z maksymalną szybkością w stronę Kronsztadu, pozostawiając wolniejsze i nieuzbrojone statki transportowe własnemu losowi. Po godzinie 7:00 na te bezbronne jednostki nadleciały niemieckie samoloty. To co wtedy zaczęło się dziać można nazwać w jeden sposób - masakra. Ostrzał dziesiątkował zapchane uciekinierami statki. Poszczególne grupy Floty Bałtyckiej dotarły do Kronsztadu 29 sierpnia do godziny 18.00, pokonując 170 mil. Rano następnego dnia dopłynęły pozostałe okręty i statki ocalałe z nalotów. Bilans operacji zwanej ,,Dunkierką Bałtyku`` był przerażający, z 29 większych jednostek handlowych do punktu przeznaczenia dotarł tylko ,,Kazachstan`` Zatonęły dwa okręty podwodne, 6 niszczycieli, 2 eskortowce oraz blisko 40 mniejszych okrętów ewakuacyjnych. Straty w ludziach są trudne do ocenienia z racji utajnienia akt. Ale szacunkowo blisko 30 tyś. ludzi zginęło. Po tragedii Stalin chciał między innymi pozbyć się sztabu i ich obarczył winą za te straty. Dla wielu z ocalałych dowódców jednostek, które brały udział w ewakuacji, był to początek kaźni kończący się śmiercią. Był wśród nich np. kapitan ocalałego transportowca „Kazachstan”, W. S. Kalitajew, który został wyrzucony za burtę podmuchem eksplozji niemieckiej bomby. Uratowany przez radziecki okręt podwodny, dotarł do Kronsztadu jeszcze przed powrotem swojego statku, w konsekwencji czego rozstrzelano go za tchórzostwo i dezercje. Mimo strat Rosjanie pewien sukces odnieśli, gdyż najważniejsze okręty przetrwały i już niedługo miały okazać się groźnymi rywalami. zniszczony port w Tallinie Etap III – 1.09 -31.09.1941 walki u wejścia Zatoki Fińskiej Po zajęciu Tallina sztab niemiecki poza dalszym marszem na wschód postanowił oczyścić wyspy u ujścia zatoki z wojsk radzieckich, tak aby można było zablokować wejście. Chodziło głównie o dwie pozycje Rosjan: - półwysep Hanko – gdzie mieściła się centrala minowa z silnym garnizonem - wyspa Ozylia – 11.08 z lotnisk na wyspie wystartowało 14 PE-8 w celu zbombardowania Berlina. Ogólnie kilkukrotnie samoloty startowały w celu bombardowania stolicy III Rzeszy z tej wyspy. Dlatego m.in. dlatego Niemcy chcieli zająć wyspę. bombowiec PE-8 W dniu 4 września jednostki ZSRR zostały wyparte z miasta Virtsu (Werder), bardzo ważnego punktu strategicznego na wschodnim wybrzeżu Moon-Sundu naprzeciw wyspy Muhu (Moon). Umożliwiło to armii III Rzeszy skierowanie ataku na tę wyspę, a kilka dni później także na leżącą od niej na północ wyspę Vormsi, która została zajęta do 10 września. Był to wstęp do ataku na największą wyspę archipelagu, Saremę (Ozylię). W ramach przygotowań opracowano plany trzech operacji, z których dwie miały odciągnąć uwagę od głównego kierunku. Dwie („Westwind” i „Südwind”) miały być samodzielnymi operacjami Kriegsmarine, trzecia zaś(„Nordwind”)flocie fińskiej, wzmocnionej kilku jednostkami niemieckimi. Po południu 13 września koło fińskiej bazy Utö zaczęły się zbierać jednostki wyznaczone do udziału w operacji „Nordwind”. Ich główną siłę uderzeniową stanowiły dwa pancerniki obrony wybrzeża: „Illmarinen” i „Väinämöinen”, wraz z niemieckim minowcem „Brummer”. Ponadto w skład zespół wchodziły cztery fińskie trałowce, pięć niemieckich patrolowców, dwa niemieckie holowniki pełnomorskie oraz dwa fińskie lodołamacze. Te ostatnie miały za zadanie udawać transportowce. Łącznie zespół ten obejmował 16 jednostek, pod dowództwem dowódcy fińskiej floty komodor Rahola. Do godziny 20:00 zespół szedł na południe, po czym - w zapadającym już zmroku - zmieniła kurs. Nie zauważono dotąd jakiegokolwiek nieprzyjacielskiego okrętu ani samolotu, a odległość od wyspy Hiuma była jednak zbyt duża, aby tamtejsze posterunki obserwacyjna mogły wypatrzeć „demonstrujące” okręty. W pół godziny później, dokładnie o 20.30, osiągnięto odległą o 25 mil od Utö pozycję i Rahola nakazał dokonanie zwrotu na północ. Prowadzący kolumnę pancernik „Illmarinen” wykonał manewr - ster prawo na burt - i rozpoczął powolny zwrot. Minutę później ciszę przerwało potwornej mocy detonacja i przy lewej burcie z tyłu okrętu wyrósł ogromny słup wody, ognia i dymu. Zanim zaskoczona załoga zdołała powziąć jakąkolwiek decyzję, pancernik przechylił się na burtę i położył swym potężnym masztem bojowym na wodzie. Z ponad 400 osób załogi zginęło ponad połowa Operacja ,,Nordwind`` została odwołana. Sama wyspa została ostatecznie zajęta na początku października 1941. Półwysep Hanko obsadzony silnym garnizonem razem z bateriami nadbrzeżnymi mimo walk był twardo broniony. Do Leningradu została ewakuowana praktycznie cała ludność cywilna zamieszkująca półwysep. Dla obrony bazy zostały postawione dwie pozycje min morskich( ok. 360 min). W dniu 1 lipca na bazę dokonano pierwszego szturmu lądowego, ale atakujący odbili się z powrotem na pozycje wyjściowe. Finowie wielokrotnie próbowali przebić się się przez obronę i zdobyć półwysep ale nieskutecznie. Po ewakuacji Tallina Stawka podjęła decyzję o ewakuacji garnizonu co ostatecznie trwało ponad miesiąc i zakończyła się do 5.12.1941 roku. Wojna podwodna Jeszcze przed początkiem działań w pobliżu baz radzieckich zajęło pozycję kilka U-bootów. Radzieckie okręty podwodne zajęły swe sektory przybrzeżne w ciągu pierwszych dwóch dni wojny, sektory dalekomorskie do 25 czerwca. W ciągu pierwszych dwóch miesięcy kilkukrotnie dochodziło do walk między ,,podwodniakami`` obu stron. -23 czerwca ”U 144” storpedował radziecki o.p. ”M-78” -21 lipca ”U 149” topi ”M-94” - 2 sierpień - 9 sierpnia ”Szcz-307” zatopił ”U 144” Pierwsze miesiące wojny to także nasilenie akcji minowych, co był podstawową formą walki. Do min zostaje cztery kolejne radzieckie okręty podwodne typu ”M”. W tym okresie na Bałtyku operowały łącznie 34 okręty podwodne ZSRR topiąc tylko dwa statki i jednego U-boota. 16.10.41 transportowiec Baltenland 15.11.41 transportowiec Emmanuel Jesienią 1941 roku Rosjanie dysponowali 30 zdolnymi do działań okrętami podwodnymi, z nich każdego dnia na morzu przebywało 5 do 9. Aby opuścić wody Zatoki radzieckie okręty podwodne musiały przejść 12 zagród minowych, płynąc między brzegami zajętymi przez wroga. Dość powiedzieć że statki niemieckie pływały praktycznie bez eskorty. Wychodziły braki w wyszkoleniu a od września problemy z dostaniem się na Bałtyk. Działania roku 1941 skoczyły się w grudniu ze względu na zalodzenie wschodniej części Zatoki Fińskiej. Rosjanie stracili łącznie 23, a Niemcy 4 okręty podwodne, zdecydowana większość zatonęła na minach. Etap IV – Leningrad początek koszmaru Na Leningrad jak wspomniałem wcześniej nacierała Grupa Armii „Nord” pod dowództwem feldmarszałka Wilhelma von Leeba. W dniu 30 lipca 1941 otrzymał on rozkaz zdobycia miasta. Jednak mimo początkowego szybkiego postępu Wehrmacht zaczął grzęznąć w trudnym terenie Mimo tych utrudnień terenowych Grupa Armii von Leeba powoli zbliżała się do miasta. Armia Radziecka podejmowała rozpaczliwe i bezsensowne próby powstrzymania Niemców płacąc za to horrendalnymi stratami. Tysiącami rzucano do kontrataków niewyszkolonych i nieuzbrojonych ochotników z Leningradu, pozbawionych wszystkiego nawet broni. Szacuje się, że zginęło w tych bezsensownych atakach około 70 000 osób tych „ochotników”, nie powstrzymując Wehrmachtu nawet o dzień. W walki włączały się też okręty Floty Bałtyckiej, niejednokrotnie ostrzeliwując pozycje niemieckie na próżno. Już 1 września Leningrad znalazł się w zasięgu ostrzału ciężkiej artylerii. Zaczęły się masowe bombardowanie miasta jak i portu, a oddziały niemieckie odcięły kolejne linie zaopatrzeniowe. Stalin szukając winnych rozpętał kolejną falę terroru która pochłonęła wielu niewinnych ludzi. Do 8 września 20. Dywizja Zmotoryzowana zajęła twierdzę Szlisselburg, odcinając Leningrad od reszty kraju. Głównodowodzący Kriegsmarine Erich Reader po konsultacjach z Adolfem Hitlerem utworzył nowy zespół floty tzw. Flotę Bałtycką W jej skład według planów z 9.09.41 miały wejść: Pancernik - ,,Tirpitz`` pancernik Tirpitz Pancernik kieszonkowy - ,,Admiral Sheer`` Lekkie krążowniki - ,,Koln``, ,,Nurnberg`` trzy niszczyciele, pięc torpedowców Dowództwo obją nad tym zespołem wiceadmirał Cailix Drugi znacznie słabszy zespół składał się z: Lekkie krążowniki - ,,Emdem``, ,,Leipzig`` flotylla ścigaczy Oba zespoły wypłynęły z portu w Świnoujściu 23.09 z zadaniem zablokowania radzieckich prób wydostania się z Zatoki Fińskiej. Przy czym ,,Emden``, ,,Koln`` i ,,Leipzig`` wzięły jeszcze udział w ostatnich walkach o wyspy Dago i Ozylia Flota Radziecka została rozdzielona na kilka części: 1) zespół okrętów rzeki Newy. W jego skład wchodziły same lekkie okręty: nowe niszczyciele, torpedowce, kanonierki, trałowce i ścigacze torpedowe. Zespół ten zajmował pozycje w południowo-wschodnim skraju miasta. 2) Na Wielkiej Newie kotwiczyły okręty grupy leningradzkiej. Były to ciężkie krążowniki „Pietropawłowsk”(nieukończony eks-niemiecki) ,,Lutzow``, „Maksym Gorkij”. Zajmowały one pozycje głównie w porcie handlowym. 3) Najsilniejszy tworzyły okręty z rejonu Kronsztad - Oranienbaum. Pancerniki „Oktiabrskaja Riewolucija” i „Marat” oraz ciężki krążownik „Kirow”, to właśnie ten trzeci zespół z racji uzbrojenia stał się potężnym wrzodem na tyłku III Rzeszy pancernik Oktiabrskaja Riewolucija Pancerniki mimo że przestarzałe były potężnie uzbrojone. każdy dysponował 12 armatami o kal. 305 mm. Już 9.09 działa tych okrętów wystrzeliły 170 pocisków w kierunku nacierających formacji niemieckich siejąc spore straty w szeregach wojsk con Leeba. W dniu 17.09 doszło do generalnego szturmu w którym wzięło udział 18 dywizji niemieckich, atak załamał się m.in w ogniu potężnych dział starych drednotów. Po tym ataku na rozkaz OKW postanowiono przystąpić do blokowania miasta i wzięcia go głodem. Rozpoczynała się długa walka na wyniszczenie. Okręty floty Bałtyckiej brały w niej nieprzerwany udział, będąc nieprzerwanie ostrzeliwani przez ciężką artylerię, i bombardowani z powietrza. Jako pierwszy poważnym uszkodzeniom uległa ,,Oktiabrskaja Riewolucyja`` trafiona kilkukrotnie bombami z samolotów ,,Stuka``. Innymi atakowanymi 21.09 tego samego dnia okrętami był niszczyciel „Stierieguszczyj” musiał być osadzony na dnie( trafiony trzy razy), również krążownik „Kirow”, trafiony został jedną bombą. Pancernik mimo uszkodzeń nie był wyłączony z akcji i po pewnym czasie wrócił do walki. W przeprowadzonych tego dnia nalotach brało udział łącznie 180 samolotów. W międzyczasie do baz Luftwaffe przywieziono potężne 1000 kg bomby przeciwpancerne, aby raz na zawsze pozbyć się uciążliwych okrętów. W dniu 23.09.1941 roku doszło do największego nalotu na bazę w Kronsztadzie, podczas Ataku prawie 250 maszyn bombowych. zniszczony dziób pancernika Marat Pancernik ,,Marat`` trafiony1000kg PC-1000 bombą w wyniku eksplozji stracił dziób i jedną z wież artylerii głównej. Okręt osiadł na dnie, a na pokładzie w wyniku detonacji zginęło ponad 350 marynarzy. Sprawa ciężkiego uszkodzenia ,,Marata`` do dziś jest tak naprawdę niewyjaśniona. Wiadomo tylko że ataki przeprowadzała m.in jednostka StG 2. Oprócz Rudla(który sobie przypisuje trafienie feralne ,,Marata``), to okręt atakował też jego notabene dowódca Ernst-Siegfried Steen. Z tym że zeznań tego drugiego nie znamy bo zginął tego samego dnia od ognia przeciwlotniczego. W grę wchodzą również bombowce Ju 88 z KG 77. Faktem jest jednak to że to wydarzenie praktycznie zamyka etap Barbarossy na froncie północnym. Po klęsce ataku z 19.09 ostatecznie porzucono plan zdobycia z końcem września 41 roku. Ataki na okręty floty Bałtyckiej były kontynuowane, ale już nie z takim natężeniem jak we wrześniu 1941 roku. Skutkiem nalotów było to że dowództwo Kriegsmarine sądziło że największe okręty ZSRR są unieszkodliwione, co pociągnęło za sobą rozwiązanie ,,Baltenflotte`` i odesłanie największych okrętów na zachód. Sam Marat mimo uszkodzeń został podniesiony z dna i naprawiony, co prawda nie całkowicie bo zniszczony dziób został tylko załatany. Okręt bez napędu stał się pływającą baterią i brał udział w pojedynkach artyleryjskich przez całe oblężenie Leningradu. Okręt był kilkukrotnie trafiany ciężkimi pociskami artylerii( m.in. 240 mm K3), a jedno z tych trafień o mało nie doprowadziło do tragedii, pocisk przebił się do komory amunicyjnej ale nie wybuchł. Wnioski Zamarznięcie zatoki przerwało działanie okrętów w rejonie Zatoki Fińskiej, siły skupiły się na walkach lądowych gdzie jedna strona próbowała przeżyć. Drogą życia okazało się Jezioro Ładoga, przez które szły konwoje barek, a potem ciężarówek z zaopatrzeniem. Z racji dyrektywy dotyczącej operacji ,,Tajfun`` von Leeb musiał przesunąć większość jednostek pancernych w kierunku Moskwy. Skupienie się na kierunku Moskiewskim spowodowało też że praktycznie całe zaopatrzenie szło na ten rejon działań. Wojska GA ,,Nord`` dostawały tylko minimalne uzupełnienia. Można powiedzieć że front północny był frontem, ,biedaków``. Niepowodzenie w rejonie Leningradu można też obciążyć konto Finlandii, bo ci po rozpoczęciu wojny kontynuacyjnej zatrzymali się po odzyskaniu utraconych w 1940 roku ziem i do Leningradu mimo ponagleń nie podchodzili. Działania w okresie czerwiec-listopad nosiły znamiona wojny minowej. Obie strony przez 5 miesięcy postawiły łącznie około 8000 min. Wojna minowa przyniosła łącznie blisko 80 zatopionych jednostek różnych typów i wielkości obu stron. Wojska III Rzeszy poniosły porażkę w dwóch kwestiach: 1) Leningrad został utrzymany 2) Flota Bałtycka mimo strat przetrwała
  3. WojenneGrySzorujaDno

    Waterline: co dalej?

    No też liczyłem na coś zdecydowanie ciekawszego, a tak może potem coś dorzucą
  4. WojenneGrySzorujaDno

    Waterline: co dalej?

    Primo nie jest Ruski więc się nie spodziewam nic nadzwyczajnego Secundo czy split niemieckich DDków jest aż tak potrzebny??? Tertio myślałem bardziej o tym że w końcu ruszą linie krążowników liniowych
  5. WojenneGrySzorujaDno

    Waterline: co dalej?

    Krążownik typ K na t.X bez dymu z okrojoną artylerią G.J WG co następne brytyjski dd z jedną wieżą z Daringa a może radziecki okręt podwodny typu Akua na X
  6. WojenneGrySzorujaDno

    Okręty IX poziomu za dublony!

    kolega raczy kpić ta wątpliwie etyczna firma miała by tracić przez kupony no proszę cię sam nie wierzysz w to co piszesz wyjdź zastanów się co piszesz wróć i przeproś
  7. WojenneGrySzorujaDno

    Bitwa w zatoce Leyte cz. II

    taki mały dodatek
  8. WojenneGrySzorujaDno

    Serwis Foto z Bitwy o Leyte 1944

    siły inwazyjne w drodze do zatoki Leyte Gen. MacArthur ląduje na Filipinach Okręty Kurity opuszczają kotwicowisko płonący USS Princeton 24.10.1944 szalupa z tymi co zdołali przeżyć z USS Princeton Morze Sibuyan 24.10.1944 celna bomba z samolotu USS Navy trafia Yamato Ciężki Krążownik Nachi pod bombami USS Darter na mieliźnie Yamato w ogniu walki Morze Sibuyan 24.10.1944 Yamashiro ten stary drednot został rozstrzelany w Cieśninie Surigao Yamato pod Samar Kamikadze w natarciu wizja artystyczna płonący Lotniskowiec USS St. Lo po trafieniu Kamikadze Ostatni salut na tonącym weteranie z Pearl Harbor-Zuikaku Uciekający Pancernik Hybrydowy Ise 26.10.1944 Wraki(podziękowania dla MexicosBocianos za fajną stronkę) Jedna z wież ciężkiego Krążownika Chokai zdjęcie z sonaru przedstawiające ten sam wrak wieże artylerii głównej Ciężkiego Krążownika Maya dalmierz tego samego okrętu dziób pancernika Musashi Katapulta lotnicza na wraku Japońskiego kolosa podwójny Bofors kal. 40 mm na wraku USS St. Lo ten sam wrak, tu prawdopodobne miejsce gdzie trafił Kamikadze Linki do tekstu
  9. WojenneGrySzorujaDno

    Bitwa w zatoce Leyte cz. II

    poprawione, i dziękuje tego nie wiedziałem akurat
  10. WojenneGrySzorujaDno

    Bitwa w zatoce Leyte cz. II

    Bitwa pod Leyte z zaznaczeniem kolejnych starć:1. morze Sibuyan 2. cieśninia Surigao 3. Przylądk Engaño 4. Samar Na czerwono zaznaczone manewry zespołów japońskich Wykrycie zespołu Kurity Główne siły floty japońskiej zostały wykryte za nim bitwa tak naprawdę się zaczęła. Zespół główny pod dowództwem admirała Kurity został wykryty w rejonie cieśniny Palawan przez dwa pozostawione tam okręty podwodne typu Gato. Były to USS ,,Dace`` i USS ,,Darter`` Wykrycie zespołu miało miejsce w nocy z 22 na 23 października. Po nadaniu meldunku o wykryciu zespołów obie amerykańskie jednostki zaatakowały z powodzeniem okręty Japońskie. Okręty podwodne zatopiły krążowniki ,,Atago`` i ,,Maya`` oraz uszkodziły trzeci krążownik ,,Takao``. Co ciekawe wszystkie trzy były typu Takao, a ,,Atago`` był wręcz okrętem flagowym Kurity. Tu trzeba też zaznaczyć że amerykanie błędnie zidentyfikowali ,,Maya``. W meldunku widnieje informacja o zatopieniu okrętu typu ,,Kongo``. Jednak pomyłka gdy spojrzymy na zdjęcie okrętu nie może dziwić. Po zdjęciu trzeciej dziobowej wieży z działami kal. 203 mm upodobniło jednostkę do wyżej wymienionego pancernika. ,,Darter`` jednak przy próbie ataku na uszkodzonego ,,Takao`` wszedł na mieliznę, gdzie potem dobił go USS ,,Nautilus`` . Mimo to akcja dwóch okrętów podwodnych pozbawiła jedynego atutu – zaskoczenia, o czym Kurita doskonale wiedział USS Dace jeden z bohaterów cieśniny Palawan japoński krążownik Maya, brak 3 wieży sprawił że go pomylono z okrętem typu ,,Kongo`` Bitwa na Morzu Sibuyan Lotniskowce amerykańskie prawie natychmiast po otrzymaniu informacji rzuciły się z całą potęgą do ataku. Co ciekawe pierwsi z powietrza zaatakowali Japończycy z baz na Luzonie, biorąc na cel grupę czterech lotniskowców adm. Teda Shermana(„Essex”, „Lexington”, „Princeton”, „Langley”). Do ataku rzucono około 200 samolotów. Wyszły braki w wyszkoleniu, i brakach sprzętowych Japońskiego lotnictwa. W większości samoloty wysłane przeciw Amerykanom zostały zestrzelone zanim dotarły do okręty. Gdy wydawało się że atak odparty, ok. godz. 9.39 24.10.44 z chmury znurkował pojedynczy bombowiec nurkujący D4Y i trafił bombą w pokład lekkiego lotniskowca „Princeton”. Bomba eksplodowała w piekarni okrętowej, a płomienie spowodowały eksplozje wtórne które spowodowały ciężkie uszkodzenie jednostki. Co więcej, gdy do jego burty podszedł krążownik USS „Birmingham”, aby pomóc w zwalczaniu pożaru i przejąć część załogi i rannych, nastąpiła największa z eksplozji. Marynarze na pokładzie krążownika zostali zdmuchnięci z pokładu. „Princeton” zatonął dobity tego samego dnia torpedami własnych okrętów. Na pokładach obu okrętów zginęło ponad 400 marynarzy, a drugie tyle zostało rannych. Kontrakcja zespołu lotniskowców amerykańskich była po tym ataku natychmiastowa, przez kilka godzin ciągłych ataków zrewanżowali się w pełni ze straty. Samoloty z okrętów „Cabot”, „Enterprise”, „Essex”, „Franklin” i „Intrepid” wykonały blisko 250 ataków na okręty Kurity. Gigantyczny ,,Musashi`` trafiony 20 torpedami i ponad 15 bombami poszedł na dno. Notabene na jego pokładzie znajdowali się marynarze z zatopionego wcześniej ciężkiego krążownika ,,Maya``. Co ciekawe kolos jako uzbrojenia przeciwlotniczego używał pocisków San Shiki, co czyniło 460 mm największymi działami przeciwlotniczymi świata. Jednak przewaga powietrzna sprawiła że w końcu poszedł na dno, a wraz z nim ponad 1000 marynarzy. Uszkodzeniu uległ też bliźniaczy ,,Yamato``, a ponadto uszkodzeniu uległy pancernik ,,Nagato`` oraz kilka mniejszych jednostek. Te wypadki spowodowały że dowodzący 3 Flotą adm. Halsey popełnił błąd który mógł amerykanów wiele kosztować. Tu trzeba zaznaczyć jedną rzecz, słabość japońskiej artylerii przeciwlotniczej. Okręty Cesarstwa mimo że dozbrajano je stale w działka małokalibrowe(Atago miał po ostatniej modernizacji blisko 60 armat kal. 25 mm) cierpiała na brak szybkostrzelnych armat kal. 40-75mm takich jak amerykańskie Boforsy. Mimo że pracowali nad taką bronią to dalej podstawową bronią były armatki typ 96 25 mm, które bazowały na Francuskich działkach Hotchkinsa. O ile może na początku działań mogły się pochwalić poprawnymi osiągami, to w 1944 roku była ta broń przestarzała. Musashi pod bombami Cieśnina Surigao – ostatnie starcie pancerników( a raczej rzeź) plan bitwy Zespół wiceadm. Nishimury zbliżał się okrężną drogą na spotkanie z siłami głównymi wicadm. Kurity. Aby dopłynąć w wyznaczone miejsce spotkania, musiał pokonać cieśninę Surigao. W tym rejonie miało nastąpić połączenie z grupą wiceadmirała Shimy. Amerykanie byli już uprzedzeni o marszu Japończyków – uznali co prawda, że zespół główny stracił już swą moc bojową, jednak wiedzieli o istnieniu jeszcze jednej, nie atakowanej do tej pory grupy okrętów japońskich. Tu nastąpił błąd Halseya, gdyż ten kazał swoim głównym siłom zmierzyć się z groźniejszym w mniemaniu amerykańskich dowódców przeciwnikiem – lotniskowcami adm. Ozawy. Amerykańskie dowództwo, mimo optymizmu po atakach na zespół Kurity, chciało jednak zablokować cieśninę Surigao. Obawiano się scenariusza, który spotkał dwa lata wcześniej US Navy koło wyspy Savo w rejonie Guadalcanalu, gdy to japoński zespół zaskoczył amerykańskie okręty i zatopił 5 jednostek bez strat własnych. Wiedziano, że zespoły japońskie będą starały się przejść przez cieśninę w nocy. Do tego zadania wyznaczono grupę pod dowództwem adm. Jessego B. Oldendorfa. Amerykański dowódca miał pod swymi rozkazami grupę sześciu starszych pancerników (z czego 5 weteranów z Pearl Harbor)w osłonie sześciu niszczycieli w głównym zespole, od lewej flanki ubezpieczany był przez trzy ciężkie, dwa lekkie krążowniki i dziewięć niszczycieli. Prawa flanka była chroniona przez jeden ciężki i dwa lekkie krążowniki w eskorcie dwóch eskadr niszczycieli – w sumie 13 jednostek. Do tego dochodziła grupa 45 kutrów torpedowych. Amerykanie posiadali wyraźną przewagę nad oboma zespołami japońskimi, zarówno w liczbie, jak i jakości okrętów. Okręty US Navy były wtedy już standardowo wyposażane w radary lepsze od japońskich, a załogi były doskonale wyszkolone w prowadzeniu ognia według ich wskazań. W tym układzie paradoksalnym może wydawać się fakt, że zadanie wykonania głównych uderzeń adm. Oldendorf powierzył nie wielkim okrętom, lecz lżejszym jednostkom,Powód jest dosyć prosty, amunicja na pancernikach była na wykończeniu gdyż był to zespół wsparcia sił desantowych i wystrzelały praktycznie zapas przy walkach z umocnieniami na lądzie Amerykański admirał ustawił swoje okręty tak, aby zablokować całą cieśninę i nie przepuścić żadnego wrogiego okrętu. Zakładano najpierw ataki torpedowe mniejszych jednostek, a dopiero po tym ewentualną walkę kolosów. Pancerniki miały być zostawione na sam koniec. Takie ustawienie po starciu Oldendorf skomentował krótko: „Nigdy nie dawaj cwaniakowi szansy. Jeśli jest tak szalony, aby zbliżyć się do mnie ze słabszymi siłami, to z pewnością nie zamierzam dać mu równej szansy”. Japończycy w trakcie marszu zostali wykryci przez lotnictwo amerykańskie, i koło godz. 9:00 zostali zaatakowani, ale uszkodzenia po mimo kilku trafień były niewielkie. W nocy z 24 na 25.10.44 okręty Cesarstwa pojawiły się na ekranach radarów kutrów torpedowych, a te natychmiast zwiększyły prędkość i ruszyły do ataków falowych. Okręty japońskie zareagowały włączeniem reflektorów i ostrzałem artyleryjskim. Ataki najlżejszych jednostek Olendorfa nie odniosły większych sukcesów Ataki zakończyły się około 2.10. Nishimura mógł być zadowolony – żaden z jego okrętów nie został trafiony mimo kilku fal ataków. Nadał meldunek, że posuwa się w głąb cieśniny, ale nie zna liczebności sił amerykańskich w tym rejonie. Wkrótce jednak przekonał się że to dopiero początek Po kutrach, do ataku zostały rzucone niszczyciele Jessy’ego Cowarda. Około 3:00 Japończycy, już nieco zmęczeni walką z kutrami, zobaczyli niszczyciele sunące do ataku torpedowego. Odpowiedzią japońską było zapalenie reflektorów i ponowna kanonada z dział. W przeciwieństwie to poprzedniego ataku ten ukazał się skuteczny. Jedno z ,,cygrar`` US Navy trafiło w pancernik „Yamashiro”, kilka innych ugodziło w „Fusō” . Pancernik po tym trafieniu stracił prędkość i nie mógł kontynuować dalszego marszu. Około 3:40 potężna eksplozja rozerwała stary pancernik na dwie części. Reszta sił jednak dalej kontynuowała marsz w stronę cieśniny, tam zaś czekały na nich następne okręty amerykańskie i australijskie . Okręty alianckie rzuciły się do ataku torpedowego około 3.20. „Yamashiro” został ponownie trafiony i zmuszony do zmniejszenia prędkości. Po nim nastąpiła kolejna fala ataku tym razem z lewej flanki, z tego rejonu uderzyły kolejne niszczyciele. Okręty Amerykańskie zbliżyły się i wyszły na pozycję do ataku torpedowego, po odpaleniu torped rozpoczęły odwrót pod ostrzałem japońskiego zespołu. Dwóm udało się ujść bez strat, jeden został uszkodzony dość poważnie. Pancernik „Yamashiro” został trafiony czterokrotnie torpedami przy tym ataku. W tym czasie adm. Oldendorf ustawił swoje pancerniki „w pozycji kreski nad T”, czyli w taki sposób, aby jego pancerniki mogły strzelać całymi salwami burtowymi, podczas gdy okręty japońskie mogły odpowiadać tylko z wież dziobowych. Przed pancernikami ustawił krążowniki, w efekcie doszło do takiej sytuacji, że ugrupowanie amerykańskie przyjęło kształt nie tyle linii prostej, owej pałeczki nad literą T, ile bardziej półkola czy półksiężyca. Po godz 4:00 Amerykanie rozpoczęli ostrzał, gdy przeciwnik był na dystansie 15600 , co dla pancerników dystansem nikłym. Mimo potężnej nawały ogniowej Japończycy mimo tego nadal posuwali się w głąb cieśniny i odpowiadali na ogień. „Yamashiro” został wielokrotnie trafiony ciężkimi pociskami, ostatecznie idąc na dno koło godz. 4.30, a krążownik ciężki „Mogami” który szedł za nim ciężko uszkodzony zaczął się wycofywać . W tym samym czasie do cieśniny zbliżał się zespół wiceadmirała Shimy, mający spotkać się z resztkami zespołu nieżyjącego już w tym momencie wiceadm. Nishimury. Zespół wszedł w zasłonę dymną postawioną w trakcie wcześniejszych walk i w tym miejscu nastąpiła kolizja „Nachi” z „Mogami” uchodzącego z rejonu walki. Zderzenie to wydaje się do dziś dziwne, ponieważ „Mogami” był doskonale widoczny, jako że palił się w wielu miejscach. Sam krążownik został potem dobity przez lotnictwo USA. Bitwa, a raczej rzeź pokazał co w walce w nocy oznacza technika. Bo zatopienie ,,Yamashiro`` to nic innego jak masakra, sam zaś zespół Nishimury nie miał większych szans w ciasnych wodach z przeciwnikiem doskonale wstrzelanym, i co by nie mówić odważnym. wizja artystyczna bitwy Samar czyli Dawid kontra Goliat Sytuacja która wytworzyła się nad ranem 25.10.1944 roku pokazała że postępowanie Halseya było błędem, ale po kolei. W czasie gdy okręty Nishimury już w większości spoczywały na dnie morza, Kurita uparcie dążył do bitwy walnej z flotą amerykańską. Zespołowi jak na razie, poza stratami na morzu Sibuyan, udało się zrealizować zamierzenia, przeszedł przez cieśninę San Bernardino jak zakładano i skierował się w kierunku wyspy Samar. Na drodze do wygranej znalazł się zespół lotniskowców eskortowych pod dowództwem kontradmirała Cliftona Sprague’a, Który był jedną z trzech części zespołu Task Force 77.4. Zespół ten nazwany był Taffy 3. Oba zespoły zauważyły się około 7 nad ranem i obie strony były kompletnie zaskoczone wzajemnym natrafieniem na siebie. Reakcja amerykańska była natychmiastowa, lotniskowce wyrzuciły posiadane samoloty do ataku na wroga, i rozpoczęły ucieczkę kontr kursem . Samolotom kazano atakować w taki sposób, by maksymalnie utrudnić japońskiemu zespołowi ostrzeliwanie i zniszczenie lotniskowców, dodatkowo położona została zasłona dymną. Maszyny amerykańskie dosyć często markowały swoje ataki w ten sposób by wymusić na przeciwniku manewrowanie. niszczyciele Taffy 3 stawiają zasłonę dymną Przewaga japońska w liczbie, kalibrze dział, jak i opancerzeniu okrętów była wręcz miażdżąca. Flota Cesarstwa zrobiła, co należało w takiej sytuacji, a mianowicie natychmiast po odkryciu przeciwnika położyli się na kurs zbliżeniowy i po zredukowaniu odległości rozpoczęli ostrzał artyleryjski. Eskortę 6 lotniskowców eskortowych stanowiło 7 niszczycieli, z czego 4 eskortowe, czyli o zmniejszonej ilości wyrzutni torpedowych w przeciwieństwie typu Fletcher. W tym momencie dotarł do amerykańskiego dowództwa błąd który popełnili, między flotą inwazyjną i transportową stało tylko kilka nie ma co się oszukiwać puszek blaszanych. Okręty US Navy starały się podejść do ataku torpedowego, jednocześnie stawiając zasłonę dymną. Około godz. 7.13 zespół wszedł w szkwał deszczowy, który do pewnego stopnia ukrył go, i co by nie patrzeć pomógł w prowadzeniu obrony. Najpierw zaatakowały trzy niszczyciele USS „Johnston”, USS „Heermann” i USS „Hoel” należące do typu Fletcher. Wyznaczono im zadanie ataku torpedowego na krążowniki ciężkie, jako że te mając dużą przewagę prędkości już zrównywały się z lotniskowcami. Atak jednak był nieskoordynowany i „Johnston” zaszarżował samotnie na krążownik „Kumano”. Krążownik został trafiony torpedą, co spowodowało jego wyjście z szyku i stratę prędkości. W rewanżu niszczyciel otrzymał kilka trafień pociskami kal. 356, 203 i 152 mm, które zdemolowały nadbudówki i poszarpały okręt, jednak o dziwo udało mu się przeżyć. Następny „Hoel” przeprowadził nieudany atak na pancernik „Kongō”, ten jednak uniknął wszystkich torped, w zamian trafiając niszczyciel 356-milimetrowym pociskiem w pomost, niszcząc jego łączność i blokując ster. Mimo wszystko „Hoel” zdołał ster odblokować , i odpalił drugą salwę torped, tym razem w kierunku krążownika „Haguro”. Mały niszczyciel szedł na zbliżenie z zespołem japońskim, cały czas strzelając z dział, w rewanżu okręty japońskie zasypały go pociskami i zatonął około 8.55. USS „Heermann” nie wziął udziału w tych atakach,z powodu wadliwego nadajnika radiowego. Został skierowany do drugiego ataku przeprowadzonego przez niszczyciele eskortowe. Atak rozpoczął się o 7.42, okręty weszły do akcji strzelając ze wszystkiego co mają i zygzakując dla uniknięcia trafień. O dziwo w zygzakowaniu pomagały gejzery ciężkich pocisków, gdyż amerykanie po prostu nakierowywali na nie okręty. Atak „Heermann” spowodował sporo zamieszania w szeregach marynarki Japońskiej. Prawdopodobnie jego torpedy zmusiły kolosa „Yamato” do zmiany kursu, co uniemożliwiło wyjście na skuteczną pozycję ogniową. Atakujące pozostałe niszczyciele eskortowe napotkały barierę ognia, USS „Samuel B. Roberts” po nie udanym ataku na krążownik „Haguro”, został rozstrzelany przez okręty Japońskie. Co ciekawe atak na ten okręt spowodował że manewr uniku pomógł lotnikom, którzy wyeliminowali mu wieżę artylerii głównej Ogólnie rzecz biorąc ataki niszczycieli eskortowych nie był zsynchronizowany, z tego powodu przyniósł niewielkie skutki. Bardziej jednak niż o straty, chodzi o to że wybito Japończyków z szyku. Niszczyciele, po wyczerpaniu zapasu torped, wycofywały się w kierunku lotniskowców eskortowych równocześnie osłaniając je zasłoną dymną. Około 8.40 okręty Japońskie zrównały się z lotniskowcami, i rozpoczęła się walka artyleryjska. Zdecydowana przewaga była po stronie Japońskiej, gdyż okręty typu Casablanca( a wszystkie 6 jednostek Taffy 3 było tego typu) miały tylko po jednej armacie kal. 127 mm i artylerię małego kalibru. Jednak walka potoczyła się w dość niespodziewany, i można powiedzieć sensacyjny sposób. Japończycy byli tak bardzo skoncentrowani na zbliżaniu się i doganianiu zespołu amerykańskiego, że o manewrowaniu i unikach nie było mowy. Dodatkowym szkwał deszczowy, przy nie najlepszej jakości radarach Japońskich robił swoje. Jednocześnie Japończycy zauważyli w polu widzenia kolejną grupę lotniskowców Taffy 2. Kurita wysłał przeciwko tamtej grupie zespół własny z pancernikiem „Haruną” na czele. Japończycy zbliżyli się gwałtownie i już około godziny 9 prowadzili ostrzał z dystansu 10000 metrów, ,,puszki`` odpowiadały ogniem i osiągały trafienia. USS „Kalinin Bay” trafił trzykrotnie, a USS „White Plains” sześciokrotnie trafił krążownik „Chōkai” co razem z trafieniem 227 kg bombą z Avengera spowodowało spore pożary, które zaś ostatecznie spowodowały że wydano rozkaz samozatopienia jednostki( mimo że badania wraku nie potwierdzają już tezy o detonacji torped, to też stopień uszkodzeń nie był aż tak duży jak sądzono) Ale i amerykanie ponosili straty, po dramatycznej walce USS „Gambier Bay” trafiony kilkanaście razy pociskami ciężkimi zmienił się w płonący wrak i zatonął o 9.11. W tym czasie nastąpił śmiało można powiedzieć samobójczy atak niszczyciela „Johnston” na grupę niszczycieli japońskich wspartą przez krążownik „Yahagi”. Atak zakończył się zniszczeniem okrętu amerykańskiego ogniem artyleryjskim i jego zatonięciem o 10.10 z ponad połową załogi. wizja artystyczna końca USS Gambler Bay Dowódca drugiej grupy lotniskowców eskortowych na wieść o ataku na Taffy 3 ściągnął wszystkie samoloty ktore posiadał na pokład. Po przezbrojeniu koło godziny 8 wysłano w powietrze około 80 maszyn, a następne 24 po około 30 minutach Samoloty Taffy 2 znalazły się w odpowiednim miejscu i czasie, zresztą dowódca doskonale wiedział, że jeśli Japończycy zniszczą Taffy 3 to on będzie następny. A jeśli i on by nie dał rady to do momentu powrotu 3 Floty Halseya Japończycy bez problemu wybili by transportowce które stały w rejonie desantu. Trafiono torpedą krążownik ciężki „Chikuma”,odniósł tak poważne uszkodzenia że musiał zostać dobity przez własne niszczyciele. Uszkodzenia odniosły też krążowniki ciężkie „Suzuya” i Kumano. Kurita miał dość, widząc rosnące straty od ataków powietrznych i małą skuteczność pościgu, podjęto decyzję o wycofaniu się z walki. Bitwa dobiegła końca. Kiedy wydawało się że jest po wszystkim nad zespołem pojawiły się Japońskie samoloty z grupy ,,Shikishima``. Była to jednostka Kamikadze, czyli pilotów samobójców którzy mieli rozbijać swoje maszyny o pokłady amerykańskich okrętów. Nad lotniskowcami pojawiła się grupa 9 maszyn A6M2 Zero z podwieszonymi bombami które przeprowadziły bardzo skuteczny atak. Na dno posłano USS ,,St.Lo`` i uszkodzono pozostałe 4 okręty. To co nie udało się ciężkim okrętom Japońskim z wielotysięcznymi załogami, zrobiło 9 pilotów. Taffy 3 został w praktyce wyłączony z walki Bitwa u przylądka Engaño Zespół lotniskowców wiceadmirała Ozawy został wysłany 20 października z bazy Kisaragi i zmierzała w stronę Filipin jako przynęta. Cztery klasyczne lotniskowce i dwa pancerniki, wyposażone w małe pokłady startowe, zabrały łącznie tylko około 110 samolotów. Planowano użyć ich do ataku powietrznego na lotniskowce amerykańskie, jednak zdawano sobie sprawę, że wyszkolenie pilotów jest tak słabe, że był to lot dla większości w jedną stronę Japoński dowódca doskonale wiedział, że piloci w trakcie 30 godzin szkolenia nie byli w stanie nauczyć się wiele. Plan przewidywał jednakże ewentualne lądowanie tych, którzy ocaleją, na lotniskach filipińskich. Z akładano, że w początkowej fazie zespół ma pozostać niewykryty przez nieprzyjaciela, dopiero 24 października miał ukazać się Amerykanom. Tak też się stało. Od rana 24.10 wysyłano w eter sygnały radiowe, aby stacje nasłuchowe mogły łatwiej namierzyć okręty japońskie. Około 8 rano do Ozawy dotarł meldunek o wykryciu sił amerykańskich, ostateczny potwierdzający przyszedł o godzinie 11.15 i mówił o okrętach wroga o 180 mil od zespołu. Przed godziną 12 Ozawa wyrzucił powietrzne uderzenie w kierunku lotniskowców amerykańskich. W powietrze wzniosło se łącznie około 80 maszyn. Atak ten przyszedł w niekorzystnym dla Amerykanów momencie, gdyż chwilę po śmiertelnym uszkodzeniem lotniskowca USS „Princeton”. Mimo sprzyjających warunków i zamieszania w zespole amerykańskim, ponad połowa maszyn spadła na skutek ognia przeciwlotniczego i ataków myśliwców US Navy. Amerykanie już wiedzieli o obecności japońskich lotniskowców. Do godz. 15.00 znali już pozycję i siłę zespołu japońskiego, nie wyprowadzili jednak jeszcze uderzenia powietrznego tylko śledzili okręty japońskie z zamiarem zaatakowania ich następnego dnia. Co najciekawsze, doskonale wiedzieli o marszu zespołu pancerników wiceadmirała Kurity, na który wykonali powietrzne uderzenia. Paradoksalnie jednak Halsey, uważał zespół lotniskowców Ozawy jest największym zagrożeniem. Dowódcą zespołu amerykańskiego został mianowany wiceadmirał Marc Mitscher, pod jego dowództwo oddano dziesięć lotniskowców mających na swych pokładach łącznie 780 samolotów. W nocy z 24 na 25 października utracono jednak kontakt, który odzyskano dopiero koło godz. 3:00. Mitscher wywnioskował z tego, że Ozawa znajduje się zaledwie o 90 mil od jego zespołu, podczas gdy faktycznie odległy o 210 mil. Około godz. 6 rano wyrzucił w powietrze samoloty, nie mając jeszcze meldunku o pozycji przeciwnika, co było o tyle wygodne, że skracało czas reakcji i dawało możliwość szybszego uderzenia na lotniskowce japońskie. W czasie, gdy Sprague cudem uniknął zagłady, Halsey atakował grupę północną Ozawy. Koło godz. 7.10 Amerykanie dogonili w końcu grupę wiceadm. Jisaburo Ozawy. Adm Halsey miał do dyspozycji 10 lotniskowców, 6 pancerników, 8 krążowników i 41 niszczycieli. Około godz. 8.00 rozpoczęły się ataki na okręty Japońskie. Amerykańskie samoloty szybko rozprawiły się ze słabą obroną powietrzną przeciwnika. Ostatni weteran Kido Butai ,,Zuikaku`` w wyniku ataku otrzymał 7 trafień torpedami i 9 lub 10 bombami. Okręt dostał mocnego przechyłu i około 14:20 poszedł na dno, trochę wcześniej Ozawa ewakuował się na pokład lekkiego krążownika ,,Oyoda`` Około godziny później ten sam los spotkał mały lotniskowiec Zuiho. Najwcześniej bo po godzinie 9:00 na dno posłano Chitose. W tym momencie do Halseya doszło że dał się wciągnąć w pułapkę. Zuikaku i Zuiho pod bombami Zespół został podzielony, główne siły na pełnych obrotach skierował się na pomoc 7 Flocie. W pogoni za pozostałościami grupy Ozawy rzucono 4 ciężkie krążowniki w asyście 9 niszczycieli. Dogoniono Chyiode i zmasakrowano ogniem artyleri, lotniskowiec początkowo odpowiadał ogniem ale mniej więcej po 20 minutach stał się płonącym wrakiem. Oprócz 4 lotniskowców zatopiono 2 niszczyciele, a wieczorem 25.10 okręt podwodny USS „Jallao” dobił uchodzący uszkodzony krążownik ,,Tama``. Po bitwie Ostatnim akordem bitwy było zniszczenie zespołu wiozącego zaopatrzenie dla wojsk Cesarstwa. Za atak odpowiadały okręty 7 floty, która zniszczyła grupę japońską, wioząc posiłki na Leyte - z zespołu złożonego z 5 niszczycieli i krążownika na dno poszły krążownik "Kinu" i niszczyciel "Uranami". Dalej amerykanie mogli już zaopatrywać swoje wojska bez problemu, po za atakami kamikadze które przez praktycznie cały czas walk o Filipiny atakowały okręty US Navy. Warto wspomnieć że 23.10 wylądował sam Macarthur, można powiedzieć że zakończony sukcesem atak Kurity mógł by zagrozić głównemu dowódcy, na szczęście do tego nie doszło Mimo pokonania grupy północnej, winą za narażenie marynarki Stanów Zjednoczonych na klęskę obarczyć należy samego dowódcę 3 Floty adm. Halseya. Sam admirał meldował potem że: "Poszukiwania dokonane przez moje samoloty po południu 24 X 1944 r. ujawniły obecność północnego zgrupowania lotniskowców. Podsumowało to obraz wszystkich sił morskich przeciwnika. Wydawało mi się dziecinnie nieaktywne strzeżenie Cieśniny San Bernardino. Zabrałem więc lotniskowce i pod osłoną nocy popłynąłem na północ, aby o świcie zaatakować nieprzyjaciela. Wierzyłem, że centralne zgrupowanie zostało tak poważnie osłabione na Morzu Sibuyan, iż nie może już stanowić zagrożenia dla 7 floty Stanów Zjednoczonych". W raporcie tym dowódca tłumaczy się też z podjętej decyzji. Na jego szczęście tym razem obyło się bez poważniejszych konsekwencji, a ogólny bilans zysków i strat wypadł na korzyść Amerykanów. Dzień po bitwie czyli 26 października, mimo dotkliwej porażki, wydział morski Cesarskiej Kwatery Głównej w Tokio obwieścił wielkie zwycięstwo. Propaganda japońska, wskutek fatalnej sytuacji na froncie, była już ostatnim powodem do radości w stolicy państwa ,,Wschodzącego Słońca``. Złamanie ostateczne floty Japońskiej spowodowało pojawienie się pilotów samobójców, którzy zadawali coraz większe straty we flocie Alianckiej. Po ataku utworzono trzy kolejne jednostki kamikaze:„Shikishima”, „Yamato”, „Asahi” i „Yamazakura”. Wszystkie były organizacyjnie podporządkowane kwaterze głównej Cesarskiej Marynarki Wojennej, gdyż to właśnie marynarka poleciła je utworzyć. Nadchodził czas ,,Boskiego Wiatru`` Bilans Łączne straty po stronie Cesarstwa przedstawiały się następująco: 3 Pancerniki (Fuso, Musashi, Yamashiro) 4 Lotniskowce( Zuikaku, Zuiho, Chitose, Chiyoda) 6 Ciężkich Krążowników, 3 Lekkie Krążowniki i 10 Niszczycieli Straty w powietrzu zamykały się w liczbie około 500 samolotów. Oprócz tego ponad 10000 zabitych i ponad 5000 rannych Po stronie USA straty przedstawiały się następująco: 1 Lekki lotniskowiec 2 Lotniskowce Eskortowe 4 Niszczyciele 2 Kutry Torpedowe, i 2 okręty podwodne Jedna ciekawostka, mimo tych strat od luf potężnych okrętów Japońskich okrętów zatonęły tylko: Lotniskowiec eskortowy USS ,,Gambler Bay`` 4 niszczyciele i 2 kutry torpedowe . Z winy lotnictwa klasycznego zatonął tylko lotniskowiec lekki USS,,Princeton`` i uszkodzono ciężki krążownik USS ,,Birmingham`` . Na rzecz Kamikadze można zapisać: 1 Lotniskowiec eskortowy zatopiony 4 uszkodzone. Ponadto stracono prawie 2800 zabitych i rannych. Dla USA te straty to było nic, dla Japończyków był to koniec WNIOSKI: Według mnie wynik bitwy, po za błędem Halseya, był z góry wiadomy. Japończycy liczyli na swoje potężne okręty, zapominając że na Pacyfiku rządzą lotniskowce. Słabość lotnictwa zaokrętowanego dało by się zniwelować skoordynowanym atakiem z samolotami z baz na filipinach. Słaba łączność, a praktycznie jej brak sprawiał że było to niemożliwe. Jedyna szansa pojawiła się 25.10 pod Samar. Gdyby wtedy razem z okrętami Kurity pojawiło by się lotnictwo w jednym przysłowiowym ,,.........em`` to prawdopodobnie 7 Flota została by jeśli nie zniszczona to strasznie okaleczona. Na szczęście dla US Navy japoński dowódca nie wytrzymał i się wycofał. Prawdopodobnie to uratowało cztery litery Halseya, bo w razie takiej porażki podejrzewam że by poleciał ze skutkiem natychmiastowym.
  11. WojenneGrySzorujaDno

    Bitwa w zatoce Leyte cz. I

    Bitwa w Zatoce Leyte (zwana też II bitwą na Morzu Filipińskim) Największa w Historii bitwa powietrzno-morska między siłami US Navy, i Cesarskiej Marynarki Wojennej Japonii. Jest to ostatnie większe starcie sił morskich obu flot, która ostatecznie złamała kręgosłup marynarki Cesarstwa Preludium: Starcie było konsekwencją strategii ofensywnej US Navy które od początku 1943 roku stopniowo, metodą żabich skoków zbliżała się w kierunku utraconych w maju 42 roku Filipin. W 1944 roku, zneutralizowano największe niebezpieczeństwo rejonu Nowej Gwinei, czyli bazę w atolu Truk. W lutym 44 roku na wyspę uderzyło ponad 350 samolotów w kilku falach z lotniskowców Task Force 58. Ponawiane przez dwa miesiące ataki ostatecznie wyeliminowało zagrożenie z bazy która mogła blokować za pomocą lotnictwa lądowego dostęp Wysp Marshala. Druga z ważnych baz została w ten sam sposób wyeliminowana – Rabaul. Samych baz nie zajmowano, ale przewaga w powietrzu powodowała że te bazy niebyły teraz aż tak wielkim zagrożeniem dla działań aliantów w tym rejonie. W czerwcu 44 doszło do pierwszego większego starcia morskiego od czasu walk na wycieńczenie koło Guadalcanal. Podczas I Bitwy na Morzu Filipińskim przetrącono kręgosłup ledwo co odtworzonym siłom Kido Butai. Podczas starcie w dniach 19-20 czerwca na dno poszły: 2 z 3 dużych lotniskowców floty( weteran z Pearl Shokaku, i najnowszy Taiho) na skutek ataków okrętów podwodnych. Do tego lotniskowiec Hiyo na skutek ataków lotnictwa US Navy Straty w powietrzu to 500 zestrzelonych samolotów lotnictwa zaokrętowanego i lądowego, co tylko potwierdziło dominacje USA Spowodowało to konieczność zmiany w taktyce Sztabu floty Japońskiej. Sytuacja przed bitwą: 1. Japonia Sytuacja strategiczna cesarstwa stawała się coraz trudniejsza. Państwo Japońskie bazowało w 80% na imporcie surowców strategicznych z terenów zajętych południowo zachodniej Azji. Słaby dostęp do paliwa spowodował że największe okręty kraju wschodzącego słońca bazowały w rejonie zatoki Lingga koło Sumatry. Działania okrętów podwodnych US Navy powodowały wielkie straty w szeregach Japońskiej floty handlowej, co powodowało coraz słabszy dostęp do surowców strategicznych. Słabsza wydolność produkcyjna powodowały wolniejsze uzupełnianie strat. Dość powiedzieć że straty z Midway odrobiono dopiero po 43 roku. Do tej sytuacji doszły jeszcze początki amerykańskiej ofensywy bombowej która ruszyła z terenów kontrolowanych w Chinach. Po zajęciu wysp Saipan, Tinian, Guam rozpoczęto przebazowanie samolotów B-29 ze składu 20 Armii powietrznej. Sytuacja w lotnictwie przedstawiała się jeszcze gorzej. Mimo dobrych prototypów samolotów bojowych dalej podstawowymi maszynami były już wtedy przestarzałe A6M Zero, czy lądowa maszyna Ki-43 Hayabusa. Brak poszanowania życia własnych ludzi doprowadził do wykrwawienia najlepszych formacji pilotów podczas walk pod Guadalcanal. Powodowało to hekatombe ofiar podczas walk powietrznych, gdzie niedoświadczeni piloci byli masakrowani przez nowoczesne maszyny amerykańskie, pilotowane przez bardzo dobrze przeszkolonych pilotów. Jednak inna sytuacja dotyczyła garnizonów na wyspach, morale tych jednostek lądowych było bardzo wysokie, a wręcz fanatyczne zaangażowanie sprawiało że walczono do ostatniego człowieka.Na samych Filipinach dowódca sił lądowych gen,. Yamashita posiadał prawie 400 tyś żołnierzy( mimo że wywiad oceniał te siły na mniej więcej połowę). Wysokie straty sił morskich spowodowało zmianę taktyki marynarki wojennej cesarstwa. Powrócono do pierwotnego planu stoczenia walnej bitwy, gdzie główna rola przypaść miał wielkim okrętom w tym dwóm jednostkom typu Yamato 2. USA Sytuacja w Stanach Zjednoczonych była zupełnie inna. Państwo niezależne od dostaw z zewnątrz pracowała na pełnych obrotach. Infrastruktura nie atakowana z zewnątrz mogła sobie pozwolić na jednoczesne zaopatrywanie dwóch ważnych rejonów walk, Europy i rejonu Pacyfiku. Po początkowych niepowodzeniach mniej więcej po bitwie pod Guadalcanal uzyskiwano stopniowo przewagę militarną i technologiczną. Dzięki taktyce ,,żabich skoków`` omijano najbardziej ufortyfikowane bazy Japońskie co też minimalizowało straty. Dlatego też np. nie próbowano zajmować bazy w Rabaul czy Truk, a eliminowano je za pomocą ataków z powietrza. Stocznie pracujące na pełnej parze, szybko uzupełniały straty z nawiązką. Wytworzyło to sytuację że przewaga w dużych lotniskowcach w czerwcu 44 wynosiła 3:1, która potem wzrosła jeszcze bardziej. Do tego dochodziło wprowadzenie nowych samolotów jak Hellcat czy Corsair które górowały nad maszynami przeciwnika. Przewaga przemysłowa powodowała że USA mogło na spokojnie ekwipować odział swoje, jak i dostarczać niezbędny sprzęt sojusznikom na obu teatrach działań. W sztabie amerykańskim jednak panował rozdźwięk gdzie uderzyć dalej, o ile Macarthur upierał się przy odbiciu Filipin, to Nimitz chciała atakować Tajwan aby przeciąć linie komunikacyjne. W sztabie zgodni byli do jednego że trzeba się liczyć z poważnymi stratami, a powodem takiej zgodności były doświadczenia z walk takich jak: Tarawa Saipan, Tinian, Guam Co jest rzeczą znamienną, w swoich działaniach uwzględniano też działanie floty podwodnej jako broni w pełni niezależnej. Flota podwodna posiadała własny sztab i dowództwo i w przeciwieństwie do U-boot-waffe, działali w pełni ofensywnie niszcząc zarówno flotę handlową jak i wojenną. Śmiało można stwierdzić że to okręty podwodne wygrały I bitwę na Morzu Filipińskim eliminując dwa największe lotniskowce Japońskie To właśnie podczas wspomnianej wyżej bitwy uwidoczniła się też amerykańska przewaga w powietrzu. Tu trzeba zaznaczyć zupełne inne podejście niż w Japonii, w akademiach sił powietrznych to weterani walk szkolili młodych adeptów, to powodowało że piloci pod względem taktycznym górowali nad swoimi przeciwnikami. Zresztą bilans prawie 430 zestrzelonych samolotów w dwa dni, przy stratach około 30 maszyn mówi wszystko. Siły przeciwników 1. Japonia a). Siły Morskie Siły Japońskie zostały podzielone na 4 zespoły, nad całością dowództwo objął wiceadmirał Kurita. Skład był następujący: 1 zespół wiceadmirał Kurita superpancerniki: „Yamato” i „Musashi”, jedno z niewielu zdjęć przedstawiających oba pancerniki pancerniki: „Kongō”, „Haruna” i „Nagato” krążowniki ciężkie: „Atago”, „Takao”, „Chokai”, „Suzuya”, „Kumano”, „Myōkō”, „Maya”, „Haguro”, „Tone” i „Chikuma” krążowniki lekkie: „Yahagi” i „Noshiro” pietnascie niszczycieli. 2 zespół wiceadmirał Shōji Nishimura pancerniki: „Fusō” i „Yamashiro”, krążownik ciężki „Mogami” cztery niszczycieli Oba zespoły stacjonowały na kotwicowisku Lingga u wybrzeży Sumatry 3 zespół wiceadmirał Kiyohide Shima krążowniki ciężkie: „Nachi” i „Ashigara”, lekkiego „Abukuma” cztery niszczyciele. 4 zaspół wiceadmirał Jisaburō Ozawa lotniskowce: „Zuikaku”, „Zuihō”, „Chitose” „Chiyoda”, lotniskowiec Zuikaku dwa pancerniko-lotniskowce: „Ise” i „Hyūga”. krążowniki lekkie: „Ōyodo” i dwa starsze „Isuzu” i „Tama” osiem niszczycieli Zespoły 3 i 4 bazowały wodach Wewnętrznego Morza Japońskiego b). Siły powietrzne Jedyny zespół Ozawy posiadający lotniskowce miał na swoich pokładach niecałe 120 samolotów. Jednak od razu zaznaczono że ten zespół miał mieć za zadanie odciągnięcia uwagi od głównych sił Kurity Liczono na lotnictwo lądowe bazujące na lądzie w rejonie Filipin. W bazach lądowych stacjonowało ponad 1300 samolotów bojowych. Mimo że większość stanowiły maszyny starszych typów to pojawiły się też takie nowe maszyny jak: J1N Gekko, N1K Shinden Ki-46 Były to maszyny dobre, ale jak wspomniałem piloci japońscy w większości byli niedoświadczonymi młokosami. To właśnie podczas walk na Filipinach po raz pierwszy lotnictwo Japońskie użyło metody ataku Kamikadze. Czyli samobójczych ataków przeciwko okrętom US Navy. 2. USA a). Siły Morskie Główne siły US Navy były podzielone na dwa zespoły - desantowo osłonowy składający się z 7 floty pod dowództwem wiceadmirała Kinicaida Sześć starych pancerników (z czego pięciu weteranów z Pearl Harbour: USS „West Virginia”, USS „Maryland”, USS „Missisipi”, USS „Tennessee”, USS „California” i USS „Pennsylvania”) 18 lotniskowców eskortowych( podzielone na 3 równomierne zespoły po 6 jednostek) 4 ciężkie krążowniki(USS ,,Louisville``, USS ,,Minneapolis``, USS ,,Portland``, HMAS ,,Shropshire``) 4 lekkie krążowniki( USS ,,Denver``, USS ,,Columbia``, USS ,,Phoenix``, USS ,,Boise``) 83 niszczyciele 25 niszczycieli eskortowych 11 fregat 44 kutry torpedowe - główny zespół uderzeniowy 3 Floty Admirała Halseya który dowodził całością sił morskich 8 lotniskowców uderzeniowych(USS,,Wasp``,USS,,Hornet``,USS,,Hancock``, USS,,Intrepid``, USS,,Essex``, USS,,Lexington``, USS,,Franklin``, USS,,Enterprise``) USS Essex, podstawowy lotniskowiec uderzeniowy US Navy na drugim etapie wojny 8 lotniskowców lekkich(USS,,Princeton``, USS,,Langley``, USS,,San Jacinto``, USS,,Belleau Wood``, USS,,Independence``, USS,,Cabot``, USS,,Cowpens``, USS,,Monterey``) 6 pancerników(USS,,Washington``,USS,,Alabama``,USS,,Iowa``,USS,,Massachusett``, USS,,South Dakota``, USS,,New Jersey``) 6 ciężkich krążowników(USS,,Boston``, USS,,Chester``, USS,,Pensacola``, USS,,Salt Lake City``, USS,,New Orleans``, USS,,Wichita``) 9 lekkich krążowników( z czego 3 przeciwlotnicze) 58 niszczycieli Do tego dochodziła duża ilość jednostek desantowych i pomocniczych. W rejonie działało też przeszło 30 okrętów podwodnych z zadaniami wywiadowczymi, ale i mający pozwolenie na atak w sprzyjających warunkach. b). siły powietrzne lotnictwo zaokrętowane w liczbie ponad 1500 maszyn było świetnie wyposażone i wyszkolone. Co ciekawe z racji dużej ilości lotniskowców eskortowych, główne lotniskowce TF 38 mogły skupić się na zdobyciu przewagi w powietrzu i atakowaniu okrętów Japonii. Zadania wsparcia z powietrza sił desantowych pozostawiając zespołom lotniskowców eskortowych(Taffy). Różnica była też w samolotach zaokrętowanych Lotniskowce Taffy posiadały głównie dwa typy samolotów: 1) F4 Wildcat FM-2 2) Grumman Avenger Dlaczego tak było, ano posiadający gorsze parametry Wildcat świetnie nadawała się do roli myśliwca bombardującego. Zaś Avenger po za zadaniami wsparcia sił desantu, również doskonale nadawał się do roli maszyn ZOP na Pacyfiku. Wykrywając, atakując i niszcząc Japońskie okręty podwodne Lotniskowiec eskortowy USS Casablanca , pierwsza jednostka najpopularniejszych lotniskowców eskortowych Wstęp do bitwy Najtrudniejszym zadaniem dla sił US Navy był desant na Leyte, który rozpoczął się 20 października 1944 r. o godzinie 10:00. Dowódcą operacji morskiej wspierającej desant został wiceadmirał Thomas C. Kinkaid i to jemu podlegało po-nad 700 okrętów różnych klas. Sztab Generalny Połączonej Floty Japonii był zdruzgotany informacją o miejscu uderzenia. Obrona była całkowicie nieprzygotowana, okręty rozproszone, a lotniskowce pozbawione załóg korpusów lotniczych( zresztą przy przewadze ze strony okrętów USA, to 4 lotniskowce nawet z pełnymi stanami zapewne by nic nie działało). Z groźbą inwazji liczono się, ale jej czas przewidywano wstępnie na listopad 1944 r. Admirał Toyoda zdecydował się na wydanie przeciwnikowi kolejnej walnej bitwy morskiej w obronie obszaru Filipin, ale w zupełnie innym stylu niż ta, którą stoczono na Marianach. Sytuacja wymagała podjęcia natychmiastowego działania, więc Toyoda polecił rozpocząć operację „Sho-Ichi-Go” operacja Sho Liczono jednak na element zaskoczenia, który polegał na rozczłonkowaniu floty na mniejsze zespoły w celu rozproszenia sił amerykańskich. Postawiono na neutralizację celu zupełnie drugorzędnego – transportowców, pomijając prawie całkowicie ogromne ilości okrętów bojowych zgromadzonych na morskich przedpolach Filipin. Większość lotniskowców biorących udział w operacji „Sho-1” została dozbrojona w ogromne ilości dział przeciwlotniczych. .W dniu 20 października 1944 r. wiceadmirał Ozawa wyszedł w morze, a pozostałe okręty zespoły wyruszyły dwa dni później. Rozpoczynała się ostatnia i jednocześnie największa bitwa morska II wojny światowej.
  12. proszę nie rozśmieszać graczy Grace tego chcom
  13. WojenneGrySzorujaDno

    Strasbourg i premie noworoczne!

    kupujcie kupujcie jak najwięcej to na pewno stan tej gry się poprawi tez czekam na tą zmianę perków szczególnie pod kątem mojej ulubionej klasy CV która dostaje niezłego buffa kto wie czy lotnie nie będą mocniejsze niz w 0.8.0 Szególnie manfred - buff do przebitki hp i redukcji uszkodzeń pompka hp :) FDR - jw mydło jw bardzo mnie to cieszy, naprawdę bardzo no bo przecież co może pójść nie tak
  14. WojenneGrySzorujaDno

    Biuletyn deweloperów dla aktualizacji 0.10.0

    z twojej strony było tak samo chamskie zachowanie do mnie Ja krytykuje, bo może w końcu dotrze do tych złodziei że coś jest nie tak a standardowo słychać: ,,po co grasz`` Kto wiatr sieje zbiera burze
  15. WojenneGrySzorujaDno

    Biuletyn deweloperów dla aktualizacji 0.10.0

    przeczytaj pogrubione pójdź na stronę i zobacz kiedy event startuje, znaczy w jakiej wersji
×