-
Content Сount
2,176 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
29558 -
Clan
[-NFG-]
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by Davao
-
Kuba, Ja osobiście nie polecam Ci na początek linni brytyjskiej. WG zrobił z tej linii najtrudniejszą linię. Krążowniki: I i II jakoś jeszcze są łatwe do ogarnięcia, ale Caledon i Danae mają słaby pancerz i gracze na pancernikach widząc je dostają małpiego rozumu, bo widzą w nich darmowe fragi. Dopiero Emerald ma dym, ale nawet i on nie pomaga Esmeraldzie, bo jak się dym skończy, to przeważnie szybko idzie na dno. Zabawa zaczyna się dopiero od Leandra. Pancerniki Ich Królewskich Mości też nie są łatwe. Może i łatwo podpalają, ale też hajcują się jak polany benzyną stóg siana i też łatwo tracą pancerz. Moim zdaniem, jeżeli polubisz pancerniki, to na początku idź w niemieckie pancerniki. Mają mocne pancerze, dobrą broń dodatkową i też działa nie są złe. Amerykańskie też nie są złe. Silne działa, pancerz całkiem, całkiem, a od North Caroliny mają najlepszą obronę przeciwlotniczą. Krążowniki w wielu aspektach nie mają większych różnic. Największe różnice mają krążki japońskie i brytyjskie, podczas gdy amerykańskie, rosyjskie/radzieckie, francuskie i włoskie (Duca a'Costa) to często spamery pocisków, gdzie torpedy (o ile je mają) w wielu aspektach są bronią sytuacyjną i służącą jako dodatek. Co nie znaczy, że brak torped to jakaś katastrofa. St. Louis i Bogatyr, nie mają torped, ale mają niezłe pancerze i spamią pociskami. Kolberg jest dobry do poćwiczenia wnerwiania przeciwnika zza wysp przez jego wysoką trajektorię pocisków (co najpierw zwiedzają stratosferę, a potem spadają :P ). Cleveland jest jedynym krążownikiem na VI poziomie który nie ma torped, ale gracze ogólnie go chwalą. Czemu? Bo pomimo wysokiej nieco wkurzającej trajektorii pocisków, ludzie widzą w nim potencjał do wnerwiania przeciwnika. Ponadto ma szybkostrzelne działa i najlepszą obronę przeciwlotniczą na VI poziomie i gracze często polecają chcącym pływać lotniskowcami, by omijać Cleva szerokim łukiem. Pamiętaj też o sprawdzaniu na początku, jakie działa ma krążownik, bo im większy kaliber, to i szybkostrzelność spada. Te co mają działa poniżej 140 mm przeważnie ładują około 5 sekund, te co mają około 150 mm - około 7-8 sekund, ale te w zakresie 180-210 mm - około 10-15 sekund (po za podstawową Furutaką, co ładuje 20 sekund i Grafem Spee, ale on ma działa 283 mm (największy na VI poziomie)). Jeszcze jedna rada gdy będziesz pływał krążownikami i pancernikami: Kręć dupcią, jak to często mówię i piszę. Bo krążownik, co stale przez pewien czas pokazuje burtę, jest łatwy do zatopienia. A wbrew pozorom, na pancernikach to też pomaga. W przypadku obu klas, zmienianie prędkości i linii ruchu pomaga uniknąć wielu pocisków i torped (jak dotąd rakiet i laserów jeszcze nie widziałem :D ). Możesz Mi wierzyć. Takie jest Moje zdanie.
-
No jak jesteś słabym graczem, to wszystko będzie padaką. Generalnie gra krążownikami jest taka: walka z krążownikami i niszczycielami (szczególnie z nimi). Męczenie pancerników zza wysp / z dymu, kręcenie dupcią by nie zarobić łatwej cytki. Ponadto Duca ma najdalszy zasięg torped na tym poziomie. Dobre do irytowania przeciwnika. I czasem kogoś się nimi zdzieli. Ja osobiście jestem zadowolony z Duci.
-
Ma jeszcze torpedy, więc podobnie jak Szary, Gnes służy do terroryzowania przeciwnika.
-
Sam go zrobiłem pod AA. Skoro ma lepsze AA od większości pancerników na tym poziomie, to czemu nie, a do zabawy z dodatkową i tym podobne mam Szarego.
-
Ja Cię rozumiem i sam podejrzewam WG o ustawiany MM. Co do Gneisenaua, to chyba specjalnie go tak zrobiono z taką małą ilością dział, by ludzi zachęcić do kupowania Szarego, który lepiej celuje i jest ogólnie nieco przyjemniejszy w grze.
-
A gdzie sobię sam zaprzeczam? Przeczytaj zdanie jeszcze ze dwa razy i odpowiedz.
-
Ja lubić ten tekst, ale i tak zainwestowałem w ręczne.
-
Phi apostata, jeden superfartowny mecz o niczym ostatecznie nie przesądza, choć wiem, że ishi jest dobrym okrętem, szczególnie po powiększeniu zasięgu dział pancernikom poziomów 2-6.
-
I potem becz, że masz połowę hapsa dzięki uprzejmości kolesia w lotnichu. Ja NC zrobiłem pod niemal full AA i JESTEM Z TEGO ZADOWOLONY!!! Czy forumowe (brzydkie słowo) zrozumiały? Ja być zadowolony!
-
Co Ty bredzisz Ciacho, Działa są niezłe. Ciut lepiej mogą wcisnąć cytkę niż działa innych krążków na tym poziomie, no, może po za Aobą, Grafem i Młotkiem. Ktoś kiedyś kichnął, że wcale nie podpalają. A gdzie tam, 4-5 podpaleń na mecz da się spoko zrobić. Tu się zgadzam. Też Mi nowość. Każdy krążek musi wlać kilka salw by posłać niszczyciel na dno (o ile nie trafił go w magazyn lub beczki z wódką, szampanem czy sake). Tu też się zgadzam (Te okręty nazywają się pancernikami). Nie trzeba go buffować. Jest wystarczający na swoim poziomie.
-
Tylko, że Yamato wypłynął w rejs, bo złomiarze nie umieją płynąć, a nieliczne łodzie przepili :P
-
Jak masz cela jak koszykarz NBA, to czemu nie.
-
Się spóźniłeś. Na przełomie lipca i sierpnia była obniżka i mam ten okręt za nieco ponad 4 dychy.
-
No i dobrze grasz, ale nie od dziś wiadomo, że: 1. Dunkierka nie ma najmocniejszych dział na VI poziomie, a dodatkowo często Ją wywala na VIII-ki. I fakt, raz pociski lecą skupione innym razem rozwala je niemiłosiernie. 2. WG lubi czasem dodać okręty dość specyficzne i nie do końca nadające się do typu gry jaką jest WOWS (podobnie jak w przypadku Mikasy czy Grafa Spee). Dobre w rzeczywistości, ale kiepskie w arkadówce i jej budowie. Nie wiem skąd masz Dunkierkę, ale jeżeli kupiłeś, to trzeba się zastanowić przed kupnem czy warto i się dowiedzieć o tym okręcie opinii, by potem nie żałować. Ale zapewne o tym wiesz. Ja Ją kupiłem ze względu na wygląd i początkowo też byłem nieco rozczarowany, ale poczytałem ciut i pograłem ze 100 meczy. Nauczyłem się Jej i też poznałem co Jej dać w perkach kapitana i w ulepszeniach i teraz potrafię się Nią cieszyć. Chętnie Ją biorę, nawet częściej niż mocarniejszego NM.
-
Znaczy będzie to drzewko zrobione z samych premek?
-
A może to nie chodzi o okręty same w sobie tylko różnorodne style grania tymi okrętami. A sama linia jest dedykowana tym co lubią niszczyciele ale nie są noł-lajfami co mają wymaksowane 3 linie niszczycieli, bo na przykład "pracujo", a chcą być bardziej uniwersalni w niszczycielach.
-
Sadzior, ty się nie wymądrzaj, bo twoje statystyki też nie są wybitne. Fakt, nieco lepsze od maca, ale też szału nie robią, a zaczynasz zachowywać się jak niektórzy topowi statomaniacy i tutejsza wieśniacka klika forumowa. I przestań się zachowywać jakby forum należało tylko do topowych graczy. Jest to oficjalne forum należące do firmy Wargaming i każdy może się na nim wypowiedzieć i każdy ma prawo oczekiwać od innych szacunku, którego ty nie chcesz okazać.
-
2. Jak grasz jak typowym pancernikiem to dostajesz po dupie. Dunkierą gra się na DZIÓB i to wielokrotnie tu pisano. 3. Dlatego na perkach kapitana trzeba zastosować umiejętności, które pomagają zaradzić temu, podobnie jak i w ulepszeniach. Po za tym zostając sam, przeważnie jest się darmowym fragiem, bez względu czym grasz. Co do cytadel, to graj na botach, to takie trudne? Mnie to zajęło kilka bitew. Właściwie na botach jest szybko i łatwo. A co będzie jak będzie misja na załatwienie 2 w meczu? na PVP nikogo nie będzie obchodziło, ze masz zadanie, każdy to oleje i będzie szukał darmo fraga.
-
Akurat chodziło Mi o ARPedzie. Ale fakt, że porównywarka z błędami nie jest wiarygodna i może być to uciążliwe.
-
Wiesz rtfm_pl w sumie to tak naprawdę nie ma większego znaczenia, a różnice są minimalne.
-
Masz rację mimo to, to porównanie jest chyba błędne lub nieaktualne, bo jednak wychwyciłem pewne rozbieżności w obrocie dział.
-
GIFy, które pokazują jak reagujesz na codzienne sytuacje w WoWs
Davao replied to XbodzioXplX's topic in Off - topic
Ok poprawione, dzięki. -
No nie do końca, ARPedziowe kongosy mają ciut wolniejsze pociski PP od drzewkowego Kongo.
-
GIFy, które pokazują jak reagujesz na codzienne sytuacje w WoWs
Davao replied to XbodzioXplX's topic in Off - topic
Tak wyglądasz, gdy masz wyjątkowo dobry atak torpedowy.. -
Tylko ARP Takao jest niezłe, reszta jest byle jaka, a nawet gorsza od drzewkowych wersji.
