Jump to content

StrangeLittleGirl

Players
  • Content Сount

    23
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    3564
  • Clan

    [PNE]

About StrangeLittleGirl

  1. StrangeLittleGirl

    Co się ostatnio dzieje z dowódcami pancerników?

    Czytam i oczom nie wierzę... To może bez emocji wyjaśnić spróbuję. Po pierwsze (choć kolejność nieistotna), bo mamy od pancerników mniejszy zasięg, więc jak się cofniemy razem z nimi, to możemy co najwyżej powędkować w oczekiwaniu na moment, gdy nie będzie już dokąd uciec. Po drugie, bo nie wymyślono jeszcze (o ile mi wiadomo) sposobu na zajęcie bazy / capa podczas systematycznego oddalania się od rzeczonej bazy. Po trzecie, bo mapa wreszcie się gdzieś kończy. Po czwarte, bo ta gra polega w dużej mierze (choć nie wyłącznie) na strzelaniu do przeciwnika, a nie na uciekaniu przed nim. To już chyba wystarczająco dużo powodów... A swoją drogą co ma oznaczać "zagranie defensywne na danym punkcie"?
  2. StrangeLittleGirl

    Co się ostatnio dzieje z dowódcami pancerników?

    A zerknij nieco uważniej, kto najszybciej podaje tyły - i to nie po pierwszej salwie, tylko na skutek pojawienia się wrażych łódek. Pływam wyłącznie krążownikami i w zasadzie w 80% rozgrywek nie mogę się nadziwić, że wielu nas było, i nagle wielu jest... daleko za moją rufą. No i już sobie pograłem... Od pewnego czasu zbieram sobie takie screeny i wygląda na to, że to jednak pancerniacy są mistrzami zwrotów w tył. Nie przeczę, dość często znajduje się osamotniony BB usiłujący podejść nieco bliżej, niż max zasięg własnych dział, ale jak już wspomniałeś, bez osłony, albo z osłoną pojedynczego krążownika długo nie cieszy się grą. Jedna jaskółka itd... I nadziwić się nie mogę, skąd ludziska biorą kasę na granie, bo ja będąc z reguły w pierwszej szóstce (jako kapitan raczej nie należę do elity, ale i tak mam poniżej sporo pancerek) ledwie wychodzę na zero. To się na komisję śledczą nadaje
  3. StrangeLittleGirl

    Co się ostatnio dzieje z dowódcami pancerników?

    Ad. 1 - Z naciskiem na "dość", bo rzeczywiście da się odcyfrować. Ad. 2 - Nie "Rozbicie eskadr" tylko samolot zwiadowczy. Zamiast rozbicia przysługuje co najwyżej sonda z zasięgiem max. 4,7 km. I tu niestety kończy się moja skłonność do polemiki, bo rzeczywiście nie potrafię dokonać logicznego wyboru: radar działający przez max. 35 sekund (dla Balti to mniej niż 3 salwy, dla dowolnego BB najwyżej jedna, choć teoretycznie należałoby liczyć na to, że z okazji skwapliwie skorzystają pozostali sprzymierzeńcy, co w praktyce niekoniecznie się sprawdza) czy zwiad działający trzy razy dłużej, dający przy okazji szansę ostrzału tych za górami za lasami za dolinami . Z mojego doświadczenia (dość jednak miernego) wynika, że skuteczność radaru jest cokolwiek dyskusyjna, czego nie da się już napisać o skuteczności zwiadu w przypadku jak na obrazku (strzelanie do nieruchomych celów na duże odległości licząc na podpalenia). Ale raz jeszcze - nie będę bronił tej opinii do upadłego. Swoją drogą jednak ciekaw jestem opinii w przypadku, gdyby zamiast tych desek roiło się tam od samolotów. Ad. 3. Choć trąci to nieco plagiatem przemówienia jednego zastrzelonego prezydenta, trudno podjąć polemikę, zatem tu akurat bezdyskusyjna zgoda, choć tylko w zakresie zacytowanym. Kuriozalnie - właśnie przytoczony przez Ciebie argument był przyczyną wszczęcia całego zamieszania. Co zaś tyczy "Stojąc w tamtym miejscu nie miałeś żadnego wpływu na wygraną", to IMHO, popartej wynikami tej rozgrywki, osłanianie tej akurat grupy (jak widać na obrazku, zmierzam w tym kierunku i docieram całkiem chyżo) także pozostawało bez wpływu na wynik całego zespołu, bo jeśli licząca się jego część unika walki tak długo, jak się da, to nie trzeba być wróżką, by wynik przewidzieć (jak napisałem wcześniej, i tak nastrzelałem jakieś 80 kilo, tylko co z tego, nie licząc strony czysto ekonomicznej). I to właśnie, oraz zbyt duża powtarzalność podobnych sytuacji, irytuje nieco, czemu dałem wyraz.
  4. StrangeLittleGirl

    Co się ostatnio dzieje z dowódcami pancerników?

    1. Byłoby łatwiej, gdybyś nieco składniej napisał pierwsze zdane, bo trzeba się nabiedzić, żeby odcyfrować zamysł autora. 2. Co tam robię? Zechcij zwrócić uwagę na kierunek. Dla jasności - te BBki tam stoją, a nie opływają wyspę. I stały prawie do samego marnego końca. 3. Wesprzeć ogniem, powiadasz... Żałuję, że nie zrzuciłem wyników. Jak łatwo się domyśleć, przedmiotowe BBki w sporej części same się wykluczyły z rozgrywki (co znalazło potwierdzenie w tabeli wyników), nie będąc w stanie prowadzić skutecznego ognia zza wyspy, bo przy tym torze lotu pocisków wyspa za wysoka. Podpłynąłem i w międzyczasie podziwiałem celne strzały prosto w szczyt górski. Widok naprawdę budujący. Jak łatwo też się domyśleć, za tą wyspą trochę przetrwały (dłużej, niż ja), co jednak nie zmieniło szczególnie wyniku. 4. Moja "ocena innych" nie wynika z niezachwianej wiary we własne umiejętności, lecz po prostu z obserwacji i statystyki. Z reguły jest tak, że nie biorące udziału w sporej części rozgrywki sprzymierzone BBki przy aktywnej postawie BBków wrażych = przegrana rozgrywka. Może zechcesz mnie oświecić, gdzie popełniłem błąd w rozumowaniu? Będę wdzięczny (bez ironii), jeśli ktoś - ktokolwiek - poinstruuje mnie, jak w takiej sytuacji wygrać bitwę, albo przynajmniej przetrwać tak długo, jak "wspierane" BBki. Dotychczasowe doświadczenie mówi mi, że podobne do zobrazowanych sytuacje oznaczają mniej więcej ten sam scenariusz dla drużyny przeciwnej: wybić łódki "wspierające" (czyli te, co się nie schowały), co nie przedstawia większego kłopotu przy pasywnej postawie "wspieranych", a następnie wybić "wspieranych"... bo nie zostało już nic innego do wybicia. 5. Na marginesie - jak widać przeciwnik zdobył dwie z trzech baz. Pytanie: jak można odbić choć jedną, spełniając Twoje oczekiwania (zapewniając osłonę dzielnym BBkom zza wyspy)? Czyli, jak grać, żeby wygrać w takiej sytuacji (nie takiej znowu odosobnionej)?
  5. StrangeLittleGirl

    Co się ostatnio dzieje z dowódcami pancerników?

    Sęk w tym, że bohaterowie takich komiksów to zazwyczaj (a może się mylę?) kapitanowie BBsów. A może by tak w odrębnym wątku zamieścić taką "Hall of Fame" z obrazkami i listą bohaterów - geniuszy taktyki? I fun by był, i może pożytek jakiś...
  6. StrangeLittleGirl

    Co się ostatnio dzieje z dowódcami pancerników?

    Pewnie tak... dlatego takich trzeba jak najszybciej na dno. Szybciej znajdą.
  7. StrangeLittleGirl

    Co się ostatnio dzieje z dowódcami pancerników?

    Mój, a jakże, tylko co robić w sytuacji jak na obrazku? Minimalizować straty własne, maksymalizując DMG, też własny, niestety? W tej rozgrywce nastukałem, o ile pamiętam (sytuacja sprzed godziny), jakieś 80 kilo. Co w przypadku przegranej i konieczności podniesienia łódki z dna i tak się nie bilansuje...
  8. StrangeLittleGirl

    Co się ostatnio dzieje z dowódcami pancerników?

    A nie masz wrażenia, że zjawisko się nasila. Dotychczas sądziłem, że epidemie tej akurat choroby w przyrodzie nie występują...
  9. Witajcie, Ostatnimi czasy coraz częściej spotykam się z taktyką, stosowaną przez dowódców pancerników, polegającą na bardzo starannym unikaniu walki lub w najlepszym przypadku walce na dystans, który praktycznie uniemożliwia zaangażowanie sprzymierzonych krążowników. Sytuacja zobrazowana w załączniku. Czy ktoś z Was może spróbować wyjaśnić mi, o co chodzi, jeśli nie o schizofrenię typu "lubię grać w WoWS ale nie lubię, jak do mnie strzelają"? DziwnaMałaDziewczynka
  10. StrangeLittleGirl

    Skuteczność pocisków HE

    W 5.2.2. wyraźna poprawa skuteczności HE w ogóle (jakby powrót do normalności) ale zasada pozostaje: im dalej, tym mniej dmg przy trafieniu pociskiem HE. Rzeczywiście - Cleve jest z powrotem tą samą łódką, którą przestał być w 5.2.1.
  11. StrangeLittleGirl

    Skuteczność pocisków HE

    Owszem, maleje. Wystarczy poczytać np. wątek o Kutuzowie. Sprawdziłem na własnej skórze - niestety to tak działa. To po pierwsze. Po drugie, zadałem sobie trud wytestowania tego na bitwie treningowej. Efekt - 100 pocisków z Kutuzowa W CELU (NORTH CAROLINA) z odległości 14-15 km - dmg 7k. 100 pocisków W CELU z odległości 9-10 km - dmg 17 k. Podpaleń nie brałem pod uwagę, choć z dużej odległości podpalenie to raczej wielka rzadkość. Powiesz, że przypadek. Może i przypadek...
  12. StrangeLittleGirl

    Skuteczność pocisków HE

    Hmmm... Bywa, że na 50 trafień (powiedzmy, 15k dmg) mam... jedno podpalenie. Więc chyba jednak nie do końca mogę się zgodzić. Gdybyś miał rację, to obawiam się, że wszyscy strzelalibyśmy wyłącznie pepancami (zawsze szansa większa na jakąś, choćby przypadkową, cytadelę...). Mała poprawka - bardzo słabo z piromanią było w 5.2.2 - przynajmniej ja mam takie wrażenie. Po aktualizacji jakby wróciło do normy. Ale moje wątpliwości co do mechaniki pozostają. HE z natury powinien powodować takie same zniszczenia bez względu na odległość - tak orzekli ci w mundurkach, co się troszkę na tym (ponoć) znają.
  13. StrangeLittleGirl

    Zmiana parametrów okrętów

    ... i liczby aktywnych graczy. Bo jeśli wkurzeni brakiem feedbacku się przeniosą na serwery końkurencji (co już grozi WoT'owi), to wola WG może być tak stała, jak... prawo grawitacji
  14. StrangeLittleGirl

    Zmiana parametrów okrętów

    Sharku Szary, ja w ogóle zagadnień natury formalnej nie zamierzałam(łem) poruszać. Chciałam(łem) tylko poznać Wasze zdanie na temat zmiany parametrów okrętów, co je mamy w porcie za własne dudki kupione. Trochę mnie jeży, że wydając rzeczone dudki miałam(łem) przed oczyma co innego, niż mam w kolejnej i kolejnej wersji. A że to zgodne z wszelkimi zapisami, na które wyraziłam(łem) zgodę, to zapewne temat na odrębną dyskusję.
  15. StrangeLittleGirl

    Zmiana parametrów okrętów

    Ja nie kwestionuję legalności, tylko... hmm... może zwyczajnie zasadność? I uprzedzając atak rekinów - więksi niż WG czasem brali pod uwagę wątpliwości dotyczące zapisów EULA i innych regulaminów. Z korzyścią dla wszystkich.
×