Jump to content

FerdekKiepski

Players
  • Content count

    379
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    9440

About FerdekKiepski

  • Rank
    Senior Chief Petty Officer
  • Insignia
  1. Hej kochani gracze! Tak, wiemy, że są problemy z lagami i część z was doświadcza problemów z pingiem i logowaniem. Wiemy, że system spotowania nie zawsze działa poprawnie i czasem wyświetla obiekty z opóźnieniem, albo w niewłaściwych miejscach. Tak, zdajemy sobie sprawę, że RNG wam się nie podoba i macie prawo być niezadowoleni z MM. Mamy świadomość, że pociski AP pancerników są zbyt skuteczne kiedy penetrują niszczyciele. I wiemy, że mija rok od kiedy mieliśmy zbalansować lotniskowce. No i wiemy, że gracze, którzy kupili premki, które potem nerfimy mogą czuć się trochę zawiedzeni. To są niewątpliwie ważne rzeczy, które mogą wam odbierać nieco przyjemności z gry. Dlatego, wychodząc naprzeciw waszym oczekiwaniom i mając na uwadze wszystkie wasze zgłoszenia i problemy jakich doświadczacie postanowiliśmy ... wprowadzić do gry okręty podwodne! TADAM! Wasze WG :)
  2. 10 sezon bitew rakowych, eee rankingowych

    Jest coś co doprowadza mnie do szału. RNG. W tym trybie jego wpływ na grę powinien być zminimalizowany, albo całkowicie nieaktywny. To nie jest śmieszne. Kilkadziesiąt bitew kiedy moje Yamato jest Herkulesem oceanów. Miazga i masakra co robiłem. Nawet, naiwnie, pomyślałem, że w końcu znalazłem "złoty środek" i nauczyłem się grać jak należy. Trzy dni temu wsadziłem salwę za 48k. Miodzio! I od tej chwili gra uznała, że przesadziłem. Przegiąłem. Nagle trafienie w cokolwiek stało się loterią. Podobnie jak obrażenia po 1480, które od trzech dni są normą. Nie umiem już w cytadele. A Yama i Montana stały się pływającymi stodołami. Z drewnianymi burtami. W każdej bitwie łapię po 8 do 10 pożarów ehh ... Nie przyszedłem narzekać. Tylko się kajać. Chciałbym przeprosić wszystkich, którym psuję ostatnio grę swoją nieskutecznością. Mam bardzo szczere chęci, ogromne pragnienie dotarcia do jedynki i trochę umiejętności. Ale to ostatnio za mało
  3. SK za każdy 10T

    13 kontenerów a w nich; 7 dni konta premium, 50 kamo "nieprzerwany ogień", dużo fajnych flag i w ostatnim ( dziękuję kochane WG, spełniliście moje najskrytsze marzenie :P ) ... TADAM!!
  4. 10 sezon bitew rakowych, eee rankingowych

    To mówicie, że DD som biedne w tym sezonie bitew rankingowych? BB rzondzom? :P
  5. Penetracje w DD

    Strzały za milion, masakrowanie niszczycieli z innej mapy, palenie, torpedy. Raz BB są biedne a raz niszczyciele. Tylko krążowniki cierpią w milczeniu. Kłótniom nie ma końca; to jest krap a tamto OP ... a i tak te dywagacje nie mają najmniejszego znaczenia ( miałyby w pojedynkach jeden na jeden ) ale nie mają, bo w grze jest jeszcze kilkunastu innych graczy, którzy potrafią w kilka minut albo wygrać, albo koncertowo położyć każdą grę
  6. Penetracje w DD

    Dlatego napisałem wcześniej, że problemem nie są obrażenia jakie można wyłapać, tylko zbyt duża celność i niezmienne parametry obrażeń bez względu na odległość. Im dalej od celu tym mniejsza powinna być szansa na trafienie i zadanie maksymalnych obrażeń - czy to cytadele czy podpalenia. Tak powinno być. Moim zdaniem. Skąd przekonanie, że Błyskawica ma palić na 12 km? :P Jaką to ogromną odległość masz na myśli? 20 km? Ok. 3 sekundy się świecisz - pada salwa z 20 km - potrzeba ok 12 sekund zanim doleci. Skoro dostałeś, to znaczy, że nie wykonałeś w tym czasie żadnego manewru. I tyle.
  7. Penetracje w DD

    Panie i Panowie. Trzy ( już cztery) strony narzekania i przykładów na to, że pancerniki są najskuteczniejszą klasą w grze. A prawda jak zwykle leży pośrodku. Bo kierowcy niszczycieli nie chwalą się jakoś, nierzadkimi przecież sytuacjami, kiedy uda im się wsadzić kilka torped w pancernik ( plus zalanie), czy krążownik, który ucieka potem na oparach i modli się w myślach żeby go nie "dokończyli" no ale jak przyjął cztery, czy pięć torped to sam sobie winny "gupi BBrajanek nie umi manewrów" gupi bbczkowy milord. Nie płaczą, że inny niszczyciel zwykle od razu ginie od jednej torpedy, bo to akurat jest OK skoro torpeda zadaje 14400 czy 17000 czy 23k, ale nie jest OK kiedy jeden pocisk z montany zadać może 13500 a zwykle trafiają dwa czy trzy, a na filmikach jakie widziałem nawet pięć pocisków i nie powinno nikogo dziwić, że 5x13500 minus modyfikatory i te wszystkie zależności z mechaniki uszkodzeń to obrażenia muszą być solidne! Kierowcy niszczycieli CHCĄ PRZYWILEJÓW dla ich klasy i żeby pociski z pancerników omijały ich, a jak trafią to mają nie zadawać obrażeń tylko przebijać na wylot, oczywiście bez żadnych zalań jeśli przebija poniżej linii wody a jak już to najwyżej za 1350 bo tak ... Otóż nie! Nie potrafisz manewrować? Giń. Dałeś się złapać na 10 km od połowy składu przeciwnika, który cię ostrzeliwuje? Giń. Wbiłeś się w wyspę i puszczasz dymka i dziwisz się, że ktoś trafił przewidując, że cofasz? Giń. I pokutuje tu to samo, co w WoT przekonanie o wyższości "mnie" nad "nimi". Bo oni to bbrajanki, milordy, snajperzy i klikacze i mają nieuzasadnione szczęście kiedy mnie trafiają za pół HP, bo przecież nie umiejętności, bo te mam JA, kierowca niszczyciela! A cały ten płacz skończył by się w chwili gdyby niszczyciele były bardziej doceniane i mogły zawsze zajmować pierwsze miejsce w tabeli
  8. Penetracje w DD

    No, ale tak na poważnie. Jakie macie pomysły i propozycje poza "BB jest zły i musi odejść", czy "przecz z BBkiem dyktatorem" ? :P Moim zdaniem problemem nie są zbyt duże obrażenia jakie zadają niszczycielom pancerniki, ale za duża celność tych drugich na tak dużych odległościach. Na dystansie 5-8 km trafiony celną salwą niszczyciel czy krążownik ma wyparować. Ale trafienie ich na odległościach powyżej 16 czy 18 km powinno być loterią. Tak samo spadać powinna z odległością szansa na podpalenia i ogólne obrażenia. A kto chciałby coś ugrać musiałby skracać dystans. Nie będzie wtedy snajperów i płaczu na ciągłe pożary i za duże obrażenia od klikaczy.
  9. Penetracje w DD

    Płaczom kierowcy niszczycieli na wspomnienie czasów gdy strzelali z niewidki, palili i torpedowali wszystko co się w zasięgu znalazło. Oj, były to czasy cudnie miodne. Stać w dymie i nawalać niewykrytym do wszystkiego wokoło. Yolo na solo zawsze się udawało, bo nic nie było nas w stanie odstrzelić kiedy się dzióbkiem do BBczka płynęło. Nie było takich durnych wynalazków jak radary. I komu to przeszkadzało? No komu ja się pytam!
  10. 10 sezon bitew rakowych, eee rankingowych

    Nie zależy mi na Twoich pozdrowieniach, ale nie, nie jestem graczem, który wymaga wszystkiego od DD (mimo, że wymieniłem więcej niż jedną czynność w poprzednim poście). Jednak kiedy DD nie robi NIC poza puszczaniem torped a - jak to ująłeś - "bbrajanki" są wystawione na torpedy przeciwników, których DD grają inaczej, to chyba mogę sobie ponarzekać? I nie przesadzam. Miałem w grze kolesia, który ani razu nie wypłynął dalej niż najdalej wysunięty pancernik. Poza tym mój wpis był ironiczny i nawiązujący do wpisów innych graczy, którzy narzekali na to, że grając w DD mają małe szanse na zachowanie gwiazdki w przypadku przegranej. Stąd uwaga, że nauczyli się tego o czym napisałem.
  11. 10 sezon bitew rakowych, eee rankingowych

    Gracze w DD już się nauczyli, że nie ma najmniejszego sensu spotować, dawać dym, walczyć o kapy, czy robić cokolwiek poza puszczaniem torped zza pancerników. :P
  12. 10 sezon bitew rakowych, eee rankingowych

    To nie takie proste. Obiecałem sobie nie grać w tym sezonie. Ale w głowie, gdzieś za uchem ciągle słyszę takie cichusieńkie; "co, ja nie dam rady?" Nawet sama gra usiłuje złamać mojego ducha. Zagrałem kilkanaście bitew i jeszcze nigdy nie miałem tak wysokiego wr - 71%. No i weź nie graj :P
  13. 10 sezon bitew rakowych, eee rankingowych

    Tu nie trzeba cudów. Wystarczy zmienić parę wartości w tabelkach i każda klasa miałaby specjalnie premiowane akcje. Problem tylko w podejściu twórców. Mam wrażenie, że WG taki stan rzeczy odpowiada. Lepsi ciągną słabych a ambitni nie odpuszczają. I tak każdy średnio 300 do 500 bitew natrzaska. Tu się nic chyba nie zmieni na lepsze.
  14. 10 sezon bitew rakowych, eee rankingowych

    Gwiazdki, nie gwiazdki, temu dać, temu zabrać - wieczne kłótnie. Tysiące pomysłów. A wystarczyłoby gdyby każdy grał na swoje konto. Zdobywasz rangi - jak w misjach osobistych - po uzyskaniu odpowiedniej ilości doświadczenia. Nieważne czy drużyna wygrywa, czy przegrywa. Gracz, który robi 2700 xp wbija jedynkę kilka razy szybciej i nie ciągnie za sobą miernot, a taki co robi 320 xp do jedynki dojść nie powinien choćby i tysiąc bitew zagrał. Wygrana drużyna ma procentowy bonus a przegrana nie. I po problemie.
  15. Kontenery z kolekcji amerykańskiej - dyskusja

    5 kontenerów. Flagi i misje na Clevelanda i Monaghana. Oba już w porcie; na zagranie cleve nie chce mi się czekać w kolejce a niszczyciel wielce pocieszny i bardzo przyjemny :)
×