Jump to content

Eldrad_

Players
  • Content Сount

    27
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    5886
  • Clan

    [-FWS-]

About Eldrad_

  • Rank
    Able Seaman
  • Insignia
  1. Eldrad_

    [MS-B] Marynarka Szuwarowo-Bagienna rekrutuje!

    Hmmm mógłbym napisać, że klan jest tak mało wyrazisty, że trudno spamiętać jego nazwę ale nie jest to prawda po prostu zrobiłem literówkę i proszę żeby dać temu spokój. Naprawdę bezsensowne jest powoływanie się w dyskusji na takie argumenty. Co do reszty, nie widzę sensu dyskutować wyciągniecie wnioski albo nie wasza sprawa, ja opisałem subiektywne odczucia nowego rekruta, który rekrutem przestał być z własnej nieprzymuszonej woli. Przyznaję się części rowerowe się pojawiły ale po kilkukrotnej prośbie o umożliwienie dokończenia wypowiedzi. Po prostu się zdenerwowałem. Tak to bywa jak się prosi raz i drugi, a to wszystko jak kulą w płot. W końcu nawet najspokojniejszy człowiek ciężką artylerię wytacza. Przepraszam nie miałem na myśli części rowerowych tyle, że mnie poniosło. Powodzenia nie życzę MSB źle, a wręcz przeciwnie, a temat uważam za zamknięty, przynajmniej z mojej strony.
  2. Eldrad_

    [MS-B] Marynarka Szuwarowo-Bagienna rekrutuje!

    panda_k naprawdę cieszy mnie, że bez wytchnienia pracujesz nad opinią największego trolla na forum. Tak trzymaj i powodzenia.
  3. Eldrad_

    [MS-B] Marynarka Szuwarowo-Bagienna rekrutuje!

    Oczywiście wszyscy wiedzą że chodzi o MSB ale zawsze się znajdzie jakiś mądrala który podejmie próbę zmarginalizowania wypowiedzi do literówki czy błędu ortograficznego. Przepraszam i kajam się w moim poście chodziło o MSB, a jak chcesz się do niego odnieść to proszę o merytorykę i tyle.
  4. Eldrad_

    [MS-B] Marynarka Szuwarowo-Bagienna rekrutuje!

    - dużo fajnych osób chętnych zagrać z tobą w dywizjionie - ewidenty plus dla klanu (szkoda że pierwszy i ostatni) - w czasie okresu próbnego pies z kulawą nogą się tobą nie zainteresuje - ewidentny minus (wiem ponieważ ponad miesiąc miałem status rekruta i nikt z kadry dowódczej sie mną nie zainteresował) -ewidentny minus - duża liczba graczy z jednej strony plus ponieważ jest z kim grać z drugiej minus ponieważ znikasz w masie ale jest to typowe dla dużych klanów więc można odpuścić, - na koniec przy pierwszej utarczce z "starym" klanowiczem możesz liczyć, że jakiekolwiek merytoryczne argumenty nie będą miały znaczenia, ty jesteś nowy on stary więc on ma racje i zasługujesz na bana z teamspek itp. oczywiście wycieczki personalne odnośnie twojego stosunku zwycięstw do przegranych jak najbardziej na miejscu, jest to o tyle śmieszne że win ratio nic nie mówi o graczu ponieważ kiepski gracz wożąc się na teamie może mieć wysokie win ratio i na odwrót dobry gracz trafiając kiepskie teamy może mieć win ratio przeciętne. Podsumowując osobiście zdecydowałem się odejść z klanu przed zakończeniem okresu próbnego ale niewykluczone, że tobie w MSG się spodoba. Osobiście jako weteranowi dużej liczby gier mmo MSG kojarzy się raczej ze stowarzyszeniem znajomych, a nie z klanem z prawdziwego zdarzenia z sensowną organizacją i władzami dbającymi o rozwój klanu i klanowiczów. Dodatkowym elementem jest zbyt wygórowane mniemanie o sobie dosyć dużej liczy graczy MSG. Panowie opanujcie się naprawdę nie jesteście tacy znowu wyjątkowi. To by było na tyle jako byłego rekruta MSG. Podejrzewam, że teraz spadnie na mnie spory hate ze strony członków MSG ale nie ma sprawy i tak na forum zaglądam raz na rok więc proszę pisać co sobie tylko życzycie. ps. zapomniałem dodać że jak zdecydowałem się odejść usłyszałem, że jakiś klan (nie wiem jaki bo miałem to gdzieś) przyjmie mnie z otwartymi ramionami i znowu odezwał się snobizm MSG uważających się za lepszych. Trochę pokory panowie widziałem już niejeden klan, który miał się za nie wiadomo co i kończył marnie. Pozdrawiam Nie zamierzałem nikogo obrażać itp. po prostu opisałem fakty widziane okiem byłego rekruta.
  5. azell ty po prostu słaby jesteś na tych swoich CV, a to że masz 2k średniego xp wynika tylko z tego że OP klasą grasz
  6. Odświeżam temat gdyż ktoś zarzucił mi wcześniej, że na wyższych tierach nie gram i nie widziałem całej gry. Aktualnie gram już nawet maksymalnych tierach i uważam że mogę się wypowiedzieć w tym temacie. Wniosek jest jeden lotniskowce bezwzględnie wymagają totalnego nerfa ale nie żadnych kosmetycznych zmian tylko nerf totalny: - mniej eskadr na raz w powietrzu - dłuższy czas przezbrojenia samolotów - eskadry bojowe nie spotują okrętów (spoting to powinno być zadanie dla DD, w sytuacji dosłownie zasrania całej mapy spotującymi samolotami sens korzystania z DD w przyszłych CW stoi pod znakiem zapytania) - eskadry rozpoznawcze (chcesz lotniskowcem spotować wyślij mniej eskadr bojowych, a w ich miejsce wyrzuć samoloty rozpoznawcze, mogłyby one mieć nawet większy zasięg spota od zwykłych samolotów ale maksymalnie 1-2 w powietrzu na lotniskowiec) - MM bezwzględnie taka sama ilość lotniskowców i lotniskowce tego samego tieru (nawet jeżeli gracze musieliby dłużej czekać na bitwę) W tej chwili lotniskowce debalansują grę w takim stopniu że dobry gracz na lotniskowcu przeciwko przeciętnemu graczowi na lotniskowcu lub co gorzej braku lotniskowca w przeciwnej drużynie praktycznie daje 50-70% na wygraną bitwę, a to tylko jeden okręt (żeby ta różnica została zniwelowana team ze słabym lotniskowcem musi posiadać dużo dobrych i bardzo dobrych graczy na innych klasach). Proszę zwrócić uwagę czy gracze na początku bitwy narzekają, że jedna drużyna ma mniej BB, CA lub DD a zamiast tego ma więcej innej z tych trzech klas, rzadko kiedy (czasami w przypadku DD ktoś się trafi) ale jeżeli ktoś ma więcej lotniskowców wszyscy narzekają. Wniosek prosty posiadanie np. BB w miejsce CA (w drugiej drużynie mniej BB więcej CA) nie chwieje balansem rozgrywki ale więcej CV kosztem np. BB lub CA już zaburza balans makabrycznie. Na koniec perełka. Proszę nie mówić mi że ludzie nie potrafią grać BB, CA czy DD dlatego nie są w stanie tak wpływać na bitwę jak gracze na CV. To nie jest wina graczy tylko totalnego OP lotniskowców. Pooglądałem sobie statystyki różnych graczy i na lotniskowcach przeciętni gracze wyciągają staty na poziomie bardzo dobrych graczy grających innymi klasami okrętów, a bardzo dobrzy gracz na CV zostawiają w tyle wszystkich. Znalazłem również taką oto perełkę: http://worldofwarships.eu/pl/community/accounts/503973851-papedipupi/#tab=pvp/account-tab-overview-pvp Nawet najlepsi gracze grający innymi klasami nie zbliżają się do gościa. Czy ktoś mi teraz powie że chociażby baart33 (który wypowiadał się w tym temacie wcześniej i ma rewelacyjne staty na BB, mi nie udało się znaleźć lepszego speca od BB) jest "warzywem" (jak to lubi stwierdzać pan svetherus), bo jego statystyki są na poziomie 60% wklejonego powyżej gracza specjalizującego się w CV. Oczywiście nie. baart33 jest doskonałym specjalistą od BB tak jak pan papedipupi od CV, a różnica ich statystyk wynika z tego, że lotniskowce są klasą przekoksaną. ps. jeżeli ktoś zna jakiś dobrych graczy specjalizujących się w innych klasach proszę o linki do ich statystyk ciekawy jestem czy znajdzie się ktoś o porównywalnych statach jak pan papedipupi (który trzeba mu oddać honor niezależnie od przekoksanej klasy jest świetny w tym co robi i po nerfie jaki proponuję prawdopodobnie dalej utrzymałby staty na poziomie 2-2,5k średniego xp).
  7. Eldrad_

    Ślizg po krawędziach mapy - sugestia

    To może sam coś zaproponuj bo chyba nie sądzisz że pozostawienie exploita bez zmian jest ok. ps. wypływasz za mapę i nic nie robisz, jeżeli masz jakieś pożary itp. to możesz je gasić za pomocą R ale jeżeli tego nie zrobisz to płoniesz/toniesz dalej.
  8. Jak w temacie. Prawdopodobnie każdy z graczy, który zagrał kilkanaście bitew widział już ten przypadek. Okręt płynący po krawędzi mapy i zachowujący się po prostu śmiesznie, a do tego ewidentnie trudniejszy do trafienia. Pół biedy jeżeli jest to przypadkowe wyjście z pola bitwy i za chwilę następuje powrót ale im wyżej z tierem tym więcej graczy, którzy z premedytacją wykorzystują ten exploit i ślizgają się po krawędzi to w jedną to w drugą stronę. Ewidentnie wymaga to poprawy, a oto sugestie, co można wprowadzić aby ukrócić proceder, gdy ktoś celowo lub przypadkowo wyjdzie na krawędź mapy: 1. Okręt pozostaje nieruchomy przez powiedzmy 30 sek (w tym czasie stanowi łatwy cel) i nie może strzelać, przeładowywać itp. (zostaje zamrożony), po upływie tego czasu zostaje odwrócony o 180 stopni i może odpłynąć od krawędzi (forma kary za opuszczenie pola bitwy). 2. Wersja mniej drastyczna. Okręt wypływa z mapy i po 30 sek może na nią wrócić. W tym czasie nie bierze udziału w bitwie ale sam jest bezpieczny. W tym rozwiązaniu okręt mógłby znikać, a w miejscu wypłynięcia pojawiać się ikona sygnalizująca czas powrotu okrętu na mapę. Po upływie określonego czasu okręt wracałby do bitwy odpływając prostopadle od krawędzi mapy.
  9. Nakaveli tak się składa że mam 6 tier BB (USA, dzisiaj wynaleziony) i 5 (JAP). Na CV grałem w zamkniętej becie ale nie lubię gry na mapce bitewnej więc teraz nimi już nie gram (więc widziałem jak się tym gra). Zatem jeżeli chcesz coś powiedzieć to pokuś się o sprawdzenie czy jest to prawdą. Z tego co widzę to właśnie w twoim przypadku nie masz BB tieru 5 (aktualnie dwie czwórki) więc cała twoja wypowiedź dotyczy bardziej ciebie niż mnie. Z Losiem mogę się nie zgadzać ale on rzeczowo podchodzi do różnych kwestii poruszonych w temacie, a ty wysnuwasz jakieś tezy nawet ich nie sprawdziwszy uprzednio. ps. a jeżeli jeszcze nie zauważyłeś że w WoW pływa się większymi grupami i jeżeli sam masz kogoś w zasięgu strzału to zazwyczaj również jesteś w zasięgu przynajmniej części wrogiego zespołu, który jeżeli focusuje to bez problemu 3-4 może strzelać w jeden cel to nie mamy o czym rozmawiać. Wystarczy że jeden człowiek będzie kierował ogniem a reszta się go posłucha i możesz unikać sfokusowanie ile tylko chcesz (i wcale nie musi to być cały team wroga a 2-3 okręty i wystarczy żebyś naprawiaczkę użył raz). pps. a jeżeli nie masz zamiaru dyskutować na siłę cię tu nie trzymam
  10. Dodam tylko że z tymi max 2 salwami to nieco przesadziłeś, różnie może być. Przy pewnej dozie szczęścia zejdzie na 1 salwę, przy odrobinie szczęścia po 2, ale może się zdarzyć nawet 3-5 salw. Nieraz widziałem salwy z 4 pocisków wchodzących w CA i 2k zniszczeń na salwę. Oczywiście na odległości 5km można to minimalizować celując z powodzeniem w wrażliwe obszary okrętu ale i tak nieco farta jest wskazane żeby się w 2 salwach zamknąć. schemat strzelania: BB - AP do BB i CA, HE do DD, w przypadku CV różnie (płonący lotniskowiec nie może wypuszczać samolotów) CA - AP do CA, HE do BB i DD, CV jak w przypadku BB DD - generalnie nie strzelamy z dział chyba że mamy cel na oparach HP, jako DD torpedujesz i spotujesz pozostając w ukryciu (japoński) lub uganiasz się za wrogimi DD (waląc do nich z dział na dystansach 5-7km, bliżej lepiej nie podchodzić gdyż im bliżej tym większa loteria kto wyrwie torpedami, a już zwłaszcza nie podchodzić do japońskich) a jak jest okazja torpedujesz i spotujesz (amerykański) CV - torpedy na BB i CV, bomby na resztę, oczywiście jak zostały same DD i CA to również w nie torpedami a nóż się poszczęści. Legenda dla początkujących: BB - pancernik CA - krążownik DD - niszczyciel CV - lotniskowiec AP - amunicja przeciwpancerna HE - amunicja odłamkowo burząca
  11. Tutaj baart ma racje do krążowników z BB walimy AP, co więcej z krążowników do krążowników również sugeruję walić z AP, chyba że jest różnica tierów na naszą niekorzyść.
  12. Azell jako dowódca to jeden z lepszych powodów żeby się do NESI zgłosić (i nie jest to żaden sarkazm). Teksty z WoT w rodzaju: azell - co ty tam robiłeś? jakiś gracz - bo ja myślałem. azell - i wszystko jasne pamięta się latami
  13. btw Jak ja uwielbiam ludzi którzy nie dyskutują na argumenty tylko przypieprzają się personalnie do innych. Łatwo powiedzieć że ktoś jest retard bo ma niskie staty, a to że ktoś ma wysokie o czym świadczy? Tylko o tym że dobrze gra i nic więcej (no i pogratulować). Nie ma to żadnego związku z tematem dyskusji (czy potrzebne są buffy/nerffy dla konkretnych klas). Argumenty typu BB nie potrzebują buffa bo ja mam na nich 1,5k średniego xp są po prostu śmieszne. A może weźmiemy innych dobrych graczy specjalizujących się w CV i DD, ale byłaby niespodzianka jakby się okazało że oni robią po 2-2,5k średniego XP. Kierując się niektórych retoryką oznaczałoby że ci co na BB wyciągają 1,5k średniego XP to retardy, o przepraszam "warzywa". ps. najbardziej podoba mi się wasze nie odpowiadanie na niewygodne fakty przytoczone w moich postach (tam gdzie nie mam racji to się czepiacie, a tam gdzie mam to lepiej przemilczeć, czyż nie?). pps. ja też kończę temat bo nie ma sensu dyskutować z trollami, jeżeli pojawią się osoby dyskutujące na argumenty to dlaczego by nie. ppps. moje staty na Furutace są bardzo przyzwoite i co to oznacza? że jest to dobrze zbalansowany okręt, a ci z gorszymi statami to "warzywa"? (według niektórych tak wygląda argumentacja odnośnie BB) Chamstwu na forum mówię stanowcze nie (tak to do ciebie Svetherus)
  14. Posyłasz na dno albo zadajesz 2k zniszczeń po czym jeżeli to przypadkiem był CA przyjmujesz 3-5 salw (mowa o tierach 4-6 bo na takich najczęściej gram) za sumę jakiś 8-10k zniszczeń nie licząc pożarów, które nawet po zgaszeniu wybuchają od kolejnej salwy. Takie to BB są alfa. Nieprzewidywalność zniszczeń zadawanych przez BB w dużej mierze je dyskwalifikuje jako przydatne jednostki (masz szczęście posyłasz gościa na dno lub zadajesz hit za połowę HP jeżeli mowa o CA, nie masz szczęścia cóż i proszę mi nie mówić o celowaniu bo na odległości 12k i więcej celujesz w okręt, a trafienia w wrażliwe części to tylko fart). Pewnie powiesz o strzelaniu spoza zasięgu CA, cóż jest to jakaś metoda ale znacznym kosztem celności i nie mówię o pudłach z winy gracza ale o centralnie nałożonych salwach w przypadku których i tak wchodzi 0-2 pociski (co wynika z rozkładu Gaussa), wtedy szansa na poważne zniszczenia mocno maleje. Według mnie kolejność niszczenia okrętów wroga powinna być następująca (przez cały zespół): 1. DD 2. CA 3. BB 4. jeżeli jest możliwość ataku na CV to automatycznie staje się pierwszym celem chyba że okoliczności wymagają obrony (np. wrogi okręt szykujący się do ataku torpedowego z bliskiej odległości). Natomiast jeżeli chodzi o to jakie okręty powinny strzelać do jakich celów zgadzam się z Twoją rozpiską z małym zastrzeżeniem: Jeżeli jest możliwość strzelenia (z sensowną szansą na trafienie czytaj odległość 10km i mniej) w DD (zwłaszcza japoński), a pociski OB są przygotowane nawet BB powinien odpalać w DD. Nieważne czy go zniszczy czy nie i nie ważne jak to wpłynie na statystyki, które tak uwielbiacie. Nawet jeden celny pocisk niszczący silnik może załatwić sprawę i pozwolić innym wykończyć DD. 150% HP w BB to również bajka i pobożne życzenie (oczywiście są sytuacje gdy ma to miejsce), raz obrany na cel BB (fokus wszystkich jednostek w zasięgu, gdyż tak powinno się prowadzić ogień w WoW) użyje swojej "naprawiaczki" cały raz (na drugi już nie starczy czasu). Nie twierdzę, że BB potrzebują jakiegoś super busta. Przede wszystkim potrzebne jest zmniejszenie widełek rozrzutu zniszczeń jakie zadają chociażby w miejsce 500-20 000 zniszczeń (widuje się nawet większe ale stosunkowo rzadko) np. 5000-10 000. Przykładowo taki DD trafiony salwą z 2-3 pocisków z BB powinien spadać instantowo nieważne gdzie i jak oberwał. Siłą DD powinna być jego manewrowość, nieduża wielkość utrudniająca trafienie (jeden z kamuflaży oferuje zmniejszenie celności ognia przeciwnika więc takie rozwiązania funkcjonują już w grze dlaczego DD z urzędu nie mógłby zostać w coś takiego wyposażony nawet z większym bonusem procentowym) oraz przede wszystkim trudność jego wykrycia ale w przypadku celnej salwy burtowej oddanej z pancernika (2-3 pociski w celu) w 99% przypadków DD powinien iść na dno, nieważne czy ma ful HP, czy mniej. Rzućmy okiem na light tanki w WoT. Dobre camo pozwalające skutecznie spotować przeciwnika samemu będąc niewykrytym, w niektórych przypadkach bardzo duża siła ognia zwłaszcza na bliskim dystansie umożliwiającym objechanie wroga i walenie w tylny pancerz, duża mobilność utrudniająca trafienie w taki czołg ale po otrzymanym trafieniu, czy dwóch (w przypadku wysokich tierów 8+) z HT lub TD (a w zasadzie zwłaszcza TD) albo od razu do piachu albo ledwo ciepły, często bez załogi z masą zniszczonych modułów. Podobnie powinno być w WoW, gdyż DD to odpowiednik light tanka, a BB heavy tanka i powiedzmy w pewnym sensie TD, który nie ma w WoW czystego odpowiednika. Zdaje się że pomijasz bardzo istotne aspekty jak: 1. Dowolność wyboru celu ataku i łuskanie co bardziej łakomych kąsków jak chociażby najwyższe tierowo okręty przeciwnika. 2. Możliwość ataku w praktycznie dowolnym miejscu mapy. 3. Spoting ułatwiający walkę reszcie okrętów. 4. Przez długi czas bitwy pozostawanie niezagrożonym przez inne okręty o ile CV nie polują na siebie od początku bitwy. Powyższe sprawia że pomimo uzyskanych porównywalnych zniszczeń w bitwie wartość CV (dla zespołu) jest znacznie większa niż BB, że nie wspomnę o sytuacjach gdy na mapie zostanie BB i CV jeżeli na CV nie siedzi zupełny retard to w najgorszym wypadku będzie to remis, a zazwyczaj BB jest skazany na porażkę w tej chwili gdy został wykryty.
  15. Czysto teoretyczne założenia (faktycznie tak powinno być), a i tak większość wali do DD lub CV jeżeli tylko ma taką możliwość, dlaczego ano dlatego że jest to największe zagrożenie. Wystarczy popatrzeć co się dzieje w bitwach gdzie DD z jednego teamu odparują głupio na start, a drugi team dalej ma swoje DD nawet kosztem jakiegoś pancernika. Szanse na wygranie takiej bitwy drastycznie rosną. Podobnie z CV tyle że z racji miejsca startu oczywiste jest że nie będą dostawać w pierwszej sekundzie bitwy.
×