Jump to content

lszekg

Alpha Tester
  • Content Сount

    39
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    673

About lszekg

  • Rank
    Able Seaman
  • Insignia

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  1. lszekg

    Polskie drzewko raz jeszcze

    Również wolałbym coś, czego polska ręka choć odrobinę tknęła, ale niestety mamy "Mazura". Zdziwiłbym się, gdyby nikomu przez myśl nie przeszło ponowne zrobienie z "Błyskawicy" okrętu artyleryjskiego. Szczególnie że ZSRR przetasowywał wówczas skład swojej floty. Widzę w Twoim pomyśle jeden poważny problem - jest nim artyleria. Skoro oba projekty zostały opracowane przed wojną, to niemożliwym jest, by używał tak nowoczesnych armat jak 12cm model 42 czy 12cm model 50 (nie wspominając o wieży działowej). Żadna komisja projektowa działająca pod koniec lat 30. po prostu nie mogła wiedzieć o tych projektach. Ba, nawet sami Szwedzi o nich nie wiedzieli, bo projektować je zaczęto w roku (odpowiednio) 42 i 44. Niestety, takie uzbrojenie odpada. Co nie odpada? Moim zdaniem trzy armaty - standardowy Bofors model 36 (120mm), lub armaty francuskie - tuż przed wojną nasze relacje były na tyle.. ciepłe, że pozwoliliśmy sobie na zamówienie ilości czołgów R-35 wystarczającej do uzbrojenia dwóch batalionów pancernych. Dlaczego więc nie przyjąć, że przy zakupie owych tanków nie można było wysondować chęci francuzów do sprzedaży ich uzbrojenia morskiego. Interesować nas mogłyby trzy typy armat - klasyczne 138,7mm Model 35 oraz 130mm Model 35 i nowoczesne, podwójnego przeznaczenia, 130mm Model 32. Pomimo, że dla żadnej z tych armat nie zaprojektowano wież działowych, wszystkie posiadały elektryczne wspomaganie ruchu w obu płaszczyznach. Zespoły w systemie klasycznym były lżejsze od proponowanych przez Ciebie Boforsów. Pierwszy o 33t, drugi o 34t. Zespół podwójnego przeznaczenia był cięższy o przeszło 20t. W skład wszystkich zespołów wchodziła para armat. Czysto teoretycznie na Twoim "Halnym" można było zamontować zarówno baterię 3x2x138,7mm jaki i 3x2x130mm, pod warunkiem, że będą to zespoły w systemie klasycznym. Gdyby montować zespoły podwójnego przeznaczenia, ich liczbę należałoby zmniejszyć do dwóch. Waga uzbrojenia głównego spadła by wówczas o 20 ton. Co zrobić z taką różnicą? Zmienić założenia dotyczące uzbrojenia torpedowego (z 2x4x533/550/610mm, na 3x3x610 - jako że i tak chcesz użyć torped japońskich, czemu nie zdecydować się na japońskie aparaty, produkowane z resztą od roku 1930), lub zwiększyć obronę plot., kupując od Francuzów dwa zespoły 37mm armat Model 33, lub dwie armaty 75mm model 29 i umieszczając je na śródokręciu, w miejscu trzeciego zespołu artyleryjskiego. Podobny zabieg można przeprowadzić z Twoją dziesiątką.
  2. lszekg

    Polskie drzewko raz jeszcze

    Tachibana i Sampson są zdecydowanie lepiej uzbrojone od Mazura. Dodatkowo Tachibana to okręt premium, więc nikt nie będzie jej piętnował za bycie słabszą od innych dwójek. Mazur miał maksymalnie 4 armaty 75mm i to po zdemontowaniu aparatów torpedowych. Jeśli chcemy zostawić aparaty, musimy zgodzić się na dwie, maksymalnie trzy (przy demontażu jednego aparatu) armaty. Wątpię czy to będzie działać. O to to. O to mi się rozchodzi. Nie zrozum mnie źle, nie jestem przeciwny wprowadzeniu na tier IX czegoś pokroju Twojego "Halnego" (no może oprócz tego że 4x1x120mm to trochę mało, 2x2x120 + 1x1x120 jakoś bardziej do mnie przemawia na IX tier), ale chodzi o płynność przejścia między poszczególnymi okrętami w drzewku. Jeśli jego zwieńczeniem ma być powojenny Projekt 30bis, to dobrze by było, gdyby jego poprzednik powoli wprowadzał gracza w lata powojenne. Stąd moja propozycja - jeśli na IX tierze ma znaleźć się okręt w zasadzie przedwojenny (przyjmijmy że taki projekt musiał zostać rozpisany do 1939 roku), może nazywać się "Halny", to na tierze X też powinna znaleźć się koncepcja przedwojenna. Oczywiście w takim wypadku musi być ona również zmyślona. Powiedzmy, że nazwiemy ten typ "Szkwał". Jako że jest to całkowicie zmyślony okręt, możemy go urobić jak chcemy - w domyśle jako typowego torpedowca. Jeśli natomiast na X tierze ma pojawić się "Wicher", to siłą rzeczy chciałbym widzieć jakiś powojenny projekt również na IX tierze. Najprostszym uzasadnieniem pojawienia się takiego okrętu, będzie wskazanie go jako jednego z planów modernizacji typu Grom. *Uwaga, poniżej znajdują się bajdurzenia lszekga. Użytkownicy o słabych nerwach powinni akapit pominąć* W owym planie proponowano montaż nowego SKO, oplot. i, przede wszystkim nowych armat, które miały zastąpić niestandardowe brytyjskie 4-calówki ze stale kurczącym się zapasem amunicji. Planiści mieli nadzieję na zdobycie radzieckich armat B-13 kalibru 130mm, które właśnie były ściągane z idących na żyletki niszczycieli projektu 7 - Raztaropnyj i Rezwyj. Zakładano, że stosunkowo niskie ciśnienie robocze amunicji połączone z niewielkim odrzutem w porównaniu z przedwojennymi armatami kalibru 120mm tylko ułatwi obsługę tych pierwszych. Pojedyncza armata B-13 ważyła o tonę więcej niż armata Boforsa, podjęto więc decyzję o zmniejszeniu baterii głównej - najpierw do sześciu, a później do czterech armat. Zależnie od przeznaczonych na modernizację środków finansowych proponowano dwa rozwiązania - pierwsze, tańsze opierało się na zakupie czterech armat wraz z maskami (waga zespołu 12 ton), drugie zaś, droższe, zakupie wyłącznie armat i zaprojektowaniu nowych masek, pozwalających na montaż dwu dział na jednym stanowisku ogniowym (waga zespołu nieprzekraczająca 25 ton). W takim układzie dwa pozostałe stanowiska ogniowe mogły zająć nowoczesne 100mm armaty podwójnego przeznaczenia B-24, zamontowane w dotychczasowych maskach armat 4-calowych (waga zespołu ok. 18 ton). Całkowitą wagę uzbrojenia artyleryjskiego okrętu wyliczono na: Rozwiązanie I (4x1x130mm) - 48 ton Rozwiązanie II (2x2x130mm + 2x2x100mm) - 86 ton Oba wyniki uznano za dostateczne po porównaniu ich z wagą przedwojennego uzbrojenia typu Grom. Podjęto również decyzję o zwiększeniu uzbrojenia torpedowego jednostki. Z uwagi na dość znaczną różnicę wagową, każdy wariant miał otrzymać różniące się aparaty torpedowe. Wariant I zamierzano uzbroić w dwa poczwórne aparaty torpedowe, jednak, w obawie o stateczność okrętu, w Wariancie II zamierzano zamontować jedynie potrójne aparaty. Oba aparaty miały być przystosowane do wystrzeliwania 533mm torped typu 53 produkcji radzieckiej . Uzbrojenie plot również miało zostać wymienione. Dwa stanowiska podwójnych, 40mm Boforsów, miały zostać zastąpione stanowiskami podwójnych, 45mm armat 41-K, lub, również podwójnych, 37mm armat W-11. Rozważano również przezbrojenie Wariantu I w dwa stanowiska 76,2mm armat 34-K dzięki zaoszczędzonej wadze. Małokalibrowe uzbrojenie plot. zostałoby zastąpione 14,5mm NKM-ami MTPU, lub, w ostateczności, 12,7mm WKM-ami DSzKM. Prędkość teoretyczną wyliczono odpowiednio na: 39-40w dla Wariantu I, oraz 38w dla wariantu II. Tak zmodernizowany typ Grom zamierzano przemianować na typ Orkan. W ostateczności jednak zabrakło i pieniędzy i zgody rządu radzieckiego na zakup armat B-13. Spowodowało to skreślenie projektu modernizacji. Koniec końców - ostatni okręt typu Grom, "Błyskawica", do końca swych dni w aktywnej służbie pozostał okrętem obrony przeciwlotniczej. *Uwaga, powyżej znajdują się bajdurzenia lszekga. Użytkownicy o słabych nerwach powinni akapit pominąć* Ufff... tom się rozpisał. Nie powinienem, ale nie mogłem się powstrzymać. Chyba już wiem, czemu tak wszyscy lgną do wymyślania okrętów z zadka.
  3. lszekg

    Polskie drzewko raz jeszcze

    Przeczytałem tego newsa, rzeczywiście, świeżutki, ale znaczeniowo to może on znaczyć wszystko, od "W grze pojawi się polska nacja", przez "W grze pojawi się kilka polskich okrętów premium", aż do "Polskie drzewko inbound, danger close!". Nie lubię takiego stylu pisania, ponieważ interpretacja właściwie nie jest niczym ograniczona, co prędzej czy później kogoś w jakiś błąd wprowadzi.
  4. lszekg

    Polskie drzewko raz jeszcze

    Zapewne to, że inglisz langłydż - hard langłydż, ale let's keep dreaming. BTW - czy to czasem nie jest stary news?
  5. lszekg

    Polskie drzewko raz jeszcze

    Tak naprawdę mamy dwie dziury. Jedną na tierze II a drugą na IX. Przykro mi, ale biedny Mazur nie kwalifikuje do drzewka. Niska prędkość i słabe uzbrojenie nie dają mu żadnych szans. Burza po modernizacji z '42 ma poważną oplot., jak na III tier. Zastanawiam się, czy nie lepsza w takim wypadku byłaby konfiguracja powojenna, ale spodziewam się, że te cztery działa 100mm były uniwersalne (wiki podaje jako ich nazwę "wz. 34", co nic mi nie mówi - myślę jednak, że były one jakąś wersją B-24... albo B-18). Do Gromów się nie czepiam, ale te ostatnie musiałyby zostać zbuffowane. Nie podoba mi się za to pomysł umieszczenia na IX tierze słabszego Groma ze szwedzkim uzbrojeniem. Zwieńczeniem drzewka będzie przecież niszczyciel o radzieckim rodowodzie. Powinniśmy płynnie przejść z konstrukcji przedwojennych w te powojenne. Jakkolwiek boli mnie próba wymyślenia czegokolwiek (bo nie wierzę, że w Petersburgu wszyscy będą myśleć podobnie jak my), proponowałbym skupienie się na "prawdopodobnej" powojennej modyfikacji któregoś z naszych niszczycieli. Najprościej byłoby wziąć, po raz kolejny z resztą, typ Grom i przezbroić go w licencyjne, 130mm armaty umieszczone w pojedynczych wieżach działowych, buffując jednocześnie torpedy. Zaznaczam, że to jest propozycja wymyślona na poczekaniu, i jeśli chcielibyśmy wziąć ją pod uwagę, to należało by ją dopracować. Choć zapewne masz rację, sama dyskusja o polskim drzewku jest dobrą zabawą. Można wysilić szare komórki i wczuć się w postać developera, który dostał prikaz z góry "Zrób no polską gałąź DD". Za to Twój argument jest nieprzemyślany. Spójrz, pomimo tego, że typ Omaha jest w drzewku, jako amerykański premium pojawił się "Marblehead" typu Omaha właśnie. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by w "drzewkowym" polskim DD był typ Grom, a premium "Błyskawica" typu Grom
  6. lszekg

    Polskie drzewko raz jeszcze

    Nigdy nie należy mieć nadziei, że "cudotwórcy z WG" coś zrobią. Również nie należy wierzyć, że jakikolwiek wypożyczony MW okręt będzie ewentualnie włączony do polskiego drzewka. Trzeba też pamiętać, że dla okrętów wypożyczonych raczej nie planowano żadnych modyfikacji czy przezbrojeń. A tak na boku - Garland na VI tierze nie bryluje niczym, a niepotrzebnie dostaje po tyłku ze względu na swoją prędkość.
  7. lszekg

    Polskie drzewko raz jeszcze

    No nie wiem. Gearing i Chabarowsk też mają dwa aparaty 5x533, ale mają również większą główną baterię. Nawet Shimakaze ma 3x2x127mm. W takim towarzystwie Wicher, nawet z ostro "zbalansowanymi" torpedami i camo wypada słabo. To raczej właśnie rok wodowania czy rozpisania projektu jest jak najbardziej do nagięcia. Petersburżanie mają bardzo luźne podejście do chronologii przy układaniu drzewek. Wszystkie okręty tieru I opracowano znacznie później niż ich następców na tierze II. Pierwszą Aobę zwodowano w 1924 roku, projekt Nuremberg rozpisano w... 1926? Nie jestem w stanie sprawdzić, a pierwszego Clevelanda zwodowano w 1941. Odnoszę wrażenie, że o daty nie mamy co się martwić. EDIT: Błyskawica, główną baterią, pasuje jak ulał na tier IV. Problem wtedy ma za to z OP oplot. No i z torpedami.
  8. @Dropsiq Myślę, że na razie pójdę tak jak wcześniej napisałem (BFT, AE, Sint, ewentualnie żarówa), a z wyższymi poczekam na wrażenia z wyższych tierów. Przekonałeś mnie, że nic takie oczywiste nie jest. Wtedy zobaczę co mi będzie przeszkadzało najbardziej i zdecyduję się, którą czwórkę wziąć (i czy iść do piątki).
  9. Czemu? To sztuczne ukręcenie dyskusji łba. Forum jest po to, by na nim dyskutować. Co z tego, że temat założył Nephilimer, skoro możliwość odpowiedzi nie jest ograniczona? Jeśli kiedyś dostatnie wyłączność na pisanie postów w tym wątku, to tak, ten temat będzie wyłącznie Nephilimera. Obecnie postować może tu każdy. I dobrze. Monopol ma jednak wady. Trudno mi sobie wyobrazić kapitana CA bez perków na AA, ale to wyłącznie moje widzimisię. Na wysokich tierach nie byłem od bety i nie wiem, jak wygląda tam sytuacja. Jeśli wierzyć ship-compare.core.pl, to skok jakościowy na DE jest, ale dalej nie mam pewności. Poza tym, problem z Twoim buildem jest też taki, że po dobiciu do IV perka, do rozdysponowania zostają już tylko 3 punkty, czyli właściwie nic. Jeśli ktoś chciałby wziąć sobie V albo dodatkowy IV perk, musiałby zrezygnować z jednego perku II. Nie wiem czy to jest ekonomiczne. Właściwie najlepiej byłoby, gdybym przeszkolił dwóch kapitanów na dwóch różnych buildach. Jednego na LS a drugiego na DE - jeśli obu udałoby się dobić do tej czwórki do czasu zrobienia Yorcka, miałbym jakieś porównanie (ale patrząc na to, ile roboty by to zajęło... nie chce mi się).
  10. Też liczę. To ostatnie BS mam zostawione w rezerwie, jeśliby ostatni, 19 punkt był kiedyś osiągalny dla zwykłego śmiertelnika. EDIT: Okej. Jeśli ktokolwiek ma wątpliwości dotyczące koszerności builda - po wstępnym przeliczeniu punktów wyszło mi 19, czyli o jeden za dużo. Na szczęście w obydwu buidlach ostatnim perkiem w tych wstępnych szkicach był jednopunktowy BS, więc żeby punkty się zgadzały, wystarczyło pozbyć się tego ostatniego (był i tak najmniej ważny). Po tej operacji mamy: 1+2+3+4+1+3+4=18 v 1+2+1+3+4+3+4=18 GDYBY jednak kiedykolwiek ten 19 punkt stał się możliwym do zdobycia, to zamierzam go wydać właśnie na BS, co obrazuje ta długalachna strzałka biegnąca właśnie do BS.
  11. Liczyłem na dyskusję Okej, spróbuję sprowokować ją w inny sposób. Przeliczyłem sobie jeszcze raz perki, i wyszło mi jak w mordę strzelił 19 punktów. Wygląda na to, że sam siebie oszukałem i musiałem lekko przetasować całe ustawienie. Pozostało mi ułożyć ścieżkę tresury kapitana. Wykombinowałem dwa warianty. 1. "Byle do przodu" BFT -> AE -> Sint -> LS -> SA -> HA -> AFT -----------------------------------> BS 2. "Wężykiem, wężykiem" BFT -> AE -> SA -> Sint -> LS -> HA -> AFT -----------------------------------> BS Ktoś widzi jakieś problemy z takim buildem i taką ścieżką rozwoju? Jeśli nie, to która wydaje wam się lepsza? Ja nie mogę się zdecydować.
  12. @Dropsiq mam do Ciebie parę pytań w związku z biuldem niemieckiego kapitana, jak wrzuciłeś tu tydzień temu. Dlaczego IFA a nie zwykła żarówa? Wydaję o jeden punkt więcej, a wynik (przynajmniej odnoszę takie wrażenie) bardzo podobny. Jeśli się świecę, to pojawia się w głowie myśl, że najprawdopodobniej ktoś, gdzieś już do mnie celuje. Jeśli zbiorę, to z mojej winy. Widziałem żarówkę. Czy nie lepiej byłoby wziąć żarówkę i mieć ten jeden punkcik więcej w zapasie? Choćby na jeszcze jeden perk I tieru (wtedy cały problem z wyborem między ładowaniem a naprawą znika). Czy szansa na podpalenia jest tak ważna na wysokich tierach? Możemy się wykłócać o trzy perki: DE, LS i AFT. Maksymalnie możemy wziąć dwa (jeśli zlejemy tier V, co zamierzam uczynić). Zwiększenie zasięgu AA swoje robi, i jestem przekonany, że i tak je wezmę, więc je pominę. Zostaje DE i LS. W moim odczuciu możliwość manewrowania pomimo rozwalonego steru jest jednak ważniejsza niż te dodatkowe 3% na podpalenie. Masz jakieś argumenty mogące mnie przekonać do DE?
  13. lszekg

    Co wiemy o okrętach ?

    Tak z czystej ciekawości: czy to oznacza że tiery II-IV będą pływały pod carską banderą? Raz, że nie widzę na nich gwiazdy, a dwa że ich uzbrojenie ma kaliber 102mm (4 cale, nie jakieś dziwne 130mm, przekładające się na 5,1 cala). Podobał mi się pomysł płynnego przejścia z jednostek carskich na jednostki radzieckie. Wydawał mi się naturalny, szkoda by mi go było.
  14. lszekg

    Polska gałązka w World of Warships

    Cóż, w obecnym stanie nie nadaje się nawet na tier I (też musiałem, trzeba przestać).
×