Zgadzam się z poztywnymi opiniami. Nie dać się zabić na początku, a potem decydujesz o losach bitwy. Mam na nim 64% wygranych po ok 100 bitwach.
Po wbiciu skilla na zasięg dział, jak was wrzuci na 3 tiery to zjadacie wszyskich z daleka, zwłaszcza te Karoliny i inny powolny szajs. Chociaż, to nie jest okręt snajperski. Jego celem jest manewrowanie po mapie tam, gdzie jest potrzebny, zwłaszcza w dalszej części bitwy.