Jump to content

RagingNoob

Weekend Tester
  • Content Сount

    45
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    11704
  • Clan

    [-TWA-]

About RagingNoob

  • Rank
    Able Seaman
  • Insignia

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. RagingNoob

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    No masz tam cytat przecież, ten z emulatorem głosu
  2. RagingNoob

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Ja tu nie widzę żadnej kłótni, jest relatywnie kulturalna wymiana poglądów. Ekselencja Agrest natomiast podchodzi do sprawy bardzo poważnie, bardzo poważnie też podchodzą koledzy z równie poważnego klanu Łobuz. W ramach ciekawostki dodam, że te klany niegdyś były tak samo poważne, dawno temu wystąpiło pewne jednak pęknięcie i klany te przestały uznawać się za równie poważne. Ale nie jest to przedmiotem dyskusji, wtrąciłem to jednak z uwagi na zastosowaną przez Agresta konstrukcję "Hultaj mówi X, ja mówię Y". Wspomnienia tego tandemu nie wróci już nic. Dlaczego troluję w tak jawny sposób i dlaczego tak szybko trafiłem na podatny grunt? Bo najwyraźniej społeczności zależy, nie wiadomo po co szczerze mówiąc. Developer tylko symuluje wielkie zaangażowanie i czujność, w rzeczywistości jednak jeśli już wychodzi ten fakt na światło dzienne to jest to autowykrycie przez samego abonenta. Naczelny funkcyjny polskiej sekcji rozdaje RO za trolling realny i pozorny na lewo i prawo, nie zawiódł i tym razem, świeci oczami nadprogramowo z całych sił chyba tylko po to, żeby zachować jakiekolwiek złudzenie, że ktoś z wierchuszki jednak czuwa. Przecież to jest tak absurdalne, że szkoda było myszki i klawiatury na wyklikanie tego bana. A co jakby abonent miał 1 post na forum i to właśnie w nim dokonałby autowykrycia bo jest retardem. Też RO? Po takiej karze to się nie pozbiera - jaka wielka strata zarówno dla posiadacza 1 posta, jak i czytelników. Natomiast reakcje najżarliwszej części społeczności na fakt autopod***ki przybierają formę zbiorowego rozdzierania szat, gdzie absolutnie nikogo oprócz ich samych to po prostu nie obchodzi. Zasięg forum przecież jest minimalny jeśli chodzi o przekrój graczy, co tłumaczy kwestię 'słuchania' społeczności. Sugestia wykorzystywania emulatora głosu, to jest proszenie się o trolling. To jest jak głośne wołanie o pomoc. To, że mamy do czynienia z jakimś bardzo poważnym produktem, robionym przez poważnych ludzi, jesteśmy w poważnej społeczności, jest po prostu iluzją. Po reakcji Agresta można postawić śmiałą tezę, że zostało pogwałcone prawo morskie, a rozgniewany został sam Posejdon. Co więcej, czytając post #4225 można odczuć nutkę megalomanii, z domieszką kołka w otworze końca układu pokarmowego, ale czytając post #4227 ma się już na to stuprocentową pewność. I załóżmy optymistycznie że nasz abonent faktycznie nie kłamał, chciał tylko posmakować tego zakazanego owocu, pobrał triala na godzinkę lub dwie, ale nie czuł się z tym dobrze. Spróbował, nie zachwycił się zbytnio, może się troszkę rozczarował, a teraz jest mu przykro i już odinstalował. I pewnie tak było, zresztą nawet jeśli nie, nawet jeśli jeździł na tym dłużej to co z tego. Mesjaszem pancerników nie został, szło mu lepiej niż zwykle, może to dywizjon ciągnął go do góry, nie wiadomo. Z samej instalacji wspomagaczy niewiele wynika, a to dzięki nieskończonej mądrości poważnych developerów. Ich umiłowany generator liczb, jak i losowy MM w dużym stopniu maskuje takich graczy, a tematu nawet by nie było gdyby nie fakt autopod***ki - co za tym idzie czujność w wykrywaniu jest im niepotrzebna.
  3. RagingNoob

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    W poważnej grze o statkach, robionej przez poważnego Developera, w poważnym polskim Community miała miejsce poważna afera. Wobec poważnego przewinienia, zostały wyciągnięte poważne konsekwencje. Poważnie przemyślenia naszły nasze poważne Community jak i poważnego winowajcę. Poważne przeprosiny i próby powrotu do łask nie przynosiły poważnych rezultatów. Głos zabrał poważny lider, równie poważnego klanu i wydał wyrok. Poważny. A ja muszę zmienić pieluszkę bo się posiusiałem ze śmiechu. Edit: dorzuciłem troszkę więcej poważnych przymiotników i uzupełniłem tę poważną historię.
  4. RagingNoob

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Tak jak wspomniałem wcześniej 'pokrzyczeli, pokrzyczeli i po rewolucji, dostanie ostrzeżenie i tyle'. Tak jak napisał Szary wyżej też - nie ma co się płaszczyć, żaden z wielce obrażonych i tak nie będzie wchodził na ten strumyk żeby doglądać czy grasz z warpackiem czy bez. Dla mnie jest to również bez znaczenia, bo w momencie zastrzyku skilla, w dywizjonach miałeś osiągi całkowicie nieszczególne, aczkolwiek sporo lepsze niż zazwyczaj. Pan WG dał wyrok w zawieszeniu, społeczność w klasycznym ideologicznym rozkroku jak zwykle zresztą, a kotwica wiruje dalej. Jak mniemam posiadasz już te 2/3 Stalingradu, maksymalny peszek że wchodzi następny sezon i można by gładko zgarnąć pozostałą 1/3 tego wykwintnego okrętu o ciekawym gameplayu. Ale nie martw się jednak, po drugiej stronie barykady tych pieniaczy, znajdują się jednak kryptofani, widać czytając między wierszami, że tęsknili gdy miałeś RO i im absolutnie nie przeszkadza eksperyment, którego ta rozłąka była konsekwencją. Może znajdą miejsce w swoich klanach? Czy będzie to Wigilia w Lipcu dla zbłąkanego kapitana, puste miejsce u klanowego koryta, z 1/3 Stalingrada w zasięgu ręki? Nie wiadomo. Może czas założyć coś własnego. Poparcie społeczne z pewnością się znajdzie.
  5. RagingNoob

    A serious message to WG from a veteran / Divisions abuse

    Another great post 9/10. Why only 9 out of 10? Cause you are not threatening to leave if your demands are not met. Also don't bother with stat checking, I am a filthy AA ship main.
  6. RagingNoob

    Rant / CV / AA / in-game exploits / a request

    I have a feeling that OP isn't enjoying World of Warships. He asked a friend to pick AA ship for his div, but he was like 'ok man, but lets go t7 to be on the safe side' And rightfully so. An Independance had more planekills than his Hiryu, and poor Atlanta had to carry hard. On a serious note, rework the CV already and let's be done with it. Then even I will be ruling the skies.
  7. RagingNoob

    Pytania do WG - wątek zbiorczy vol. 4

    Nie chcę robić nowego tematu specjalnie o tę jedną rzecz, więc zapytam tu. Istnieją jeszcze te promocje wyskakujące w porcie? Kiedyś pojawiały się zniżki na premki jeszcze nie posiadane i czas premium. Jest sens grać bez premki i czekać aż wyskoczy okienko 'kup se pan pół roku ze zniżkom, bedzie pan zadowolony" czy ta funkcja już nie istnieje? Bo parę razy wyskoczył mi po bitwie jakiś guwnokupon do sklepiku za gotówkę bo zagrałem tak doskonale i z pewnością chciałbym to uczcić, a 'oferty personalnej' nie widziałem od miesięcy. Mam wrażenie że 'promocje personalne' zostały wyparte przez te doskonałe kupony z racji tego, że można spróbować wyciągnąć nową kaskę od gracza, a istniejące zalegające szekle niech sobie gracz wydaje bez zniżek. Około roku temu kupiłem sobie pół roku premki z takiej promocji i właśnie się skończyła. Z jednej strony to pokazuje że WG nie jest takie złe bo jednak te drugie pół roku uzbierałem z misji/turniejków/rankingówek/kontenerków itp., z drugiej zaś te kupony to kupa.
  8. RagingNoob

    Zatopiony przez swojego (spotkanie znajomych z forum)

    Pokrzyczeli, pokrzyczeli i po rewolucji, dostanie ostrzeżenie i tyle. Jeśli tak będzie to też sobie spróbuję, może będę fioletowszy.
  9. RagingNoob

    Ograniczeni gracze wows

    Przyganiał kocioł garnkowi ;) Zaraz tu wjedzie moderacja i za naming and shaming będzie srała żarem, nie mnie jednak bardzo wartościowy wątek.
  10. RagingNoob

    [A_P] Amor Patriae Suprema Lex

    Życzę powodzenia w rekrutacji prowadzonej w ten sposób.
  11. RagingNoob

    Plz Matchmaking why?

    This isn't new, anybody with a brain encounters it during play. DD is easiest to kill, and there is very little of calculated DD play nowadays. Most of the time as you said, DD enters the cap, deploys its smoke and sits inside it broadside limiting it's ability to dodge and see what is coming after it if it's not torpedoes. You can still throw your ship away easily even if you play safe. Missing one thing that eventually kills you is very simple, that's the life of a DD or any ship for that matter in the era of prolonged radar, prolonged hydros, spotter planes, deep water invisitorps or whatnot. A BB that saves his HP for the endgame to then desperatly throw himself in the enemies arms effectively getting focused by half enemy team when its already too late, instead of spending its health slowly during the course of the game is no different to a overextending cruiser or a DD with no imagination. Matches that feel balanced and do not feel like landslides are those with 2-3 DD or one DD per cap max, and with a healthy dose of long range HE spamming cruisers not necesarily with radar capabilities as oversaturation with radar makes cap contesting a hell. That mix usually makes DD's encountering only a single counterpart, BB's putting out one fire, then kiting away to the map border and then long range engagement starts. Dev strikes still can happen but are less common at high ranges than up close, DD has to chase its forever kiting battleship target to score maybe one torp hit, CA/CL are outranged by the kiting BB and have to chase them as well and the slow paced game continues. BB's get pushed away, caps get recontested and match feels somehow balanced even tho players are doing stupid crap. If MM oversaturates the teams with radar ships, hydro ships, AA ships, torpoedo boats, smoke ships or battleships, then games can take absurd not fun course and lead to boredom. Not even mentioning a unicum CV against a baboon, a unicum div without a counterweight on the other team, or compose the team of complete tomatoes against an average and then the magic landslide happens. Game is RNG based to a big extent and players might or might not like it. The better the player is the less he likes all the dice rolls. Life cycle of a MMO is simple, old players are likely to leave someday, newcomers are being encouraged to join and WG does impressive job of not teaching any basics whatsoever to a new player. There is absolutely no way to teach them quickly the basics of cold and calculated play outside of counting on him being a smart gamer to begin with, doing it yourself in divisions or recommending CC content to follow but not everybody likes watching others play or reading boring guides. Combine that with power of hydros, radars, AA, secondaries over enemy ships which translates to practically no torpedo zones, no-go zones, no-fly zones and such. Bring a player that doesn't respects those zones and he wastes his torps, wastes his planes, wastes his HP, ultimately wastes his ship. TL;DR
  12. RagingNoob

    Czy MM determinuje wyniki gier?

    Exp dostajesz za zbijanie %HP, capy/decapy, samolociki no i jeśli jesteś paziem i robisz tego mało to logiczne że sobie poprzegrywasz trochę więcej. Pewnie za tankowanie i spotting też jest jakiś kosmetyczny XP. Tak jak już zostało napisane wcześniej same wielkie odkrycia. Teraz jak mniemam chodzi o odwieczny dylemat "dlaczego mecze są niezbalansowane". W grze jest bardzo dużo retardów, gra jest niestety zespołowa no i jak tu porozdzielać paragraczy tak żeby się wszyscy dobrze bawili? No nie da się, najlepsze co można zrobić niewielkim wysiłkiem to dać spore RNG, Detonacje, szansę na pożar, szansę na zalanie, szansę na strącenie samolotu, szansę na turboboj i mieszać tym wszystkim przed i w każdym meczu, aż w próbie znajdą się setki tysięcy losowań i się uśredni. No i efektem są te szczegółowe obserwacje z numerkami, bo numerki prawdę mówią. Gracze 'ogarnięci' na dłuższą metę reagują mało pozytywnie na wszechobecną losowość co widać po spadającej jakości statystycznego gracza i obecnych meczy. Dziwnie się składa, że WN8 czy PR lub inne gówno rośnie skokowo przy każdym przeliczeniu i to nie dzięki aktualizacji oczekiwanych wartości dla nowych okrętów, gdyż graczom już nieaktywnym rośnie najbardziej. Śmiałą tezą byłoby stwierdzenie, że gra jest lepiej zbalansowana i nie da się już tak farmić statystyk ale w rzeczywistości jest masa świeżego narybku ze steama, są stare warzywikony 35% które nie wiedzą co to ster i mecze przybierają po prostu coraz bardziej abusrdalne przebiegi. Jedna strona pojedynku nie jest w stanie stawić rozsądnego oporu bo się rozsypuje - mecze kończą się przedwcześnie, pancki zamiast tracić HP powoli potrafią spaść w 30 sekund używając jednej repki, każdy robi mniej DMG, capy nie zmieniają właścicieli, samoloty nie 'zużywają się', turboboj jest teraz obowiązującym standardem. Jakość meczy spada, spada też przyjemność z gry, powiększa się tendencja do tworzenia teorii spiskowych i wyciągania daleko idących wniosków, gdzie rzeczywistość jest dużo prostsza i smutniejsza. Nie ma żadnego algorytmu który ręcznie wybiera wysoko wyselekcjonowanych retardów do twojej drużyny, jest maszyna losująca i ona wybiera pierwszych lepszych z brzegu graczy bezużytecznych bo takich jest bardzo dużo i rozrzuca ich po prostu wszędzie. Po co się męczyć aby system był wyrafinowany, kiedy może być po prostu losowy. Dodatkowo populacja mądrzejsza się nie robi, gracze ogarnięci nie rosną na drzewach, power creep jest niezmienny a MM+2 to radość i dobra zabawa. Magicznym eliksirem młodości dla tej gry jest tylko i wyłącznie dorzucanie nowych linii okrętów i naprzemienne sezoniki klanuweczk i rankinguweczek (pisownia celowa), a jej pozycję cementuje bycie bezkonkurencyjną. Teraz można by kontynuować obserwacje i badania na temat mitycznego pierwiastka retarda w drużynie i jego wpływu na poziom dobrej zabawy, no ale uprzedzam że na końcu tej podróży nie ma odpowiedzi, a jest tylko więcej pytań.
  13. RagingNoob

    Plz Matchmaking why?

    Well tryhard division makes stomps more frequent that is true, but what it also does it prevents them happening to your team. Amount of free wins full tomato teams got with us is considerable, players that couldn't wipe their own butts at the same time being perfectly capable of sabotaging your team efforts. What the image in the OP shows is an error of the matchmaker. Our team had about 10 unicums, an average Bismarck and a stock Tashkent if he didn't free exp the modules. We should be on the other side, then that would be an interesting game, however MM decided to give us a stomp. A while back ago you could have met couple similar divisions per day, get some interesting games but there is less and less tryharding now and playing that way becomes more and more dull. And what happens is you win 40% automatically regardless of what you do, next 40% you need to perform average, then there is 20% left with hard carry that can either go well or not depending on the day. It wasn't that blatantly easy months back. Solution would be to not team up with CV players or not play divisions at all, but I play WG games since WoT CBT and the social aspect is the only reason I stick around after all those years.
  14. RagingNoob

    Plz Matchmaking why?

    And the only reason I died was a silly missplay of not using damage con even though I had it avaliable any time. Bald and MV are crying how the game will end super soon and at the same time I got distracted by something else and I forgot to put out the fires. At least I prolonged the match for one more kill ^^ Saddest part is you don't even need so many unicums and try hard divisions to get such outcomes. I find flat out wipes more and more frequent nowadays :(
×