IDAGI
Players-
Content Сount
1,462 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
12078
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by IDAGI
-
zostawiłem w porcie Gearinga, Bensona, Faraguta i Mahana - ten ostatni był najlepszy jeszcze zanim dochrapałem się niewidki. Od tego czasu to prawdziwy killer. Po prostu w zakresie 5-9 tier niewielu może mu podskoczyć mimo, że ma działa Faraguta. Wszystko dlatego, że na tych tierach nadal nie brakuje idiotów w japońskich niszczarkach, które nieopatrzenie dają się wyspotować i korzystają z dział. Jak dla mnie bezdyskusyjnie najlepszy okręt 7 tieru w którym generalnie po za Gneisneauem nie ma nic innego ciekawego co można byłoby sobie zostawić w porcie na stałe.
-
już od 6 tieru bonus do HP dla strzelającej niszczarki to "must have" (po prostu starcia niszczarek nie trwają tak długo aby pożar lub dwa zdążył cokolwiek zrobić przeciwnikowi zanim cię zatopi w 3-4 salwach) ..podpałka przydaje się co najwyżej dla ciot campiących w dymie i czekających na torpedy
-
wybacz ale uważam, że od Amagiego jest tylko jeden lepszy okręt 8 tieru - Fubuki, co prawda Benson też super ale przy nieprawdopodobnej sile ognia i laserowej wręcz celności Amagi, Benson łapie się dopiero na 3 miejsce. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że są nooby nie potrafiące grać delikatnym Amagim ale takie pomidorowe typki wolą raczej dawać dupy samograjem Bismarkiem niż srać w gacie, że złapią cytadele za pół HP i już na starcie rezygnują z możliwości korzystania z "palca bożego" jakim jest Amagi albo też campią z końca mapy myśląc, że to jak na amerykańcach można sobie co najwyżej podobijać ogryzki na koniec ale wcześniej lepiej nie wdawać się w walkę.
-
Jak prawdziwy ninja torpedowiec. Dwie marne lufy powodują, że w praktyce nie warto nawet atakować obitego do połowy Kamikaze/Minekaze, po prostu gra się jedynie na genialne torpedy (po przyspieszeniu/skróceniu do 8km są po prostu zabójcze) ..no ale przyspieszenie i dodatkowe dymki się przydają.
-
Osobiście bardzo lubię torpy 8km na Shimie ..gdy gram Gearingiem ..po co w erze masowych radarów kombinować jak są genialne 12km z idealnym opóźnieniem wykrycia?
-
AA na Yamato jest obecnie zbugowana. Z perkami na pomocniczą (z 1 i 4 pkt) i skupieniem ognia na eskadrę ostatnio 8 tierowy Lexington zrzucił mi od boku komplet torped !!! - a przecież nawet 7 tierowy Gneisenau rozwaliłby połowę składu przed zrzutem. Generalnie wszystkie opisy siły AA na japońcach trzeba podzielić przez 4.
-
Miałem to samo zaraz po wprowadzeniu wersji 0.5.14. Pomogło wyłączenie wymuszania antyaliazingu w ustawieniach karty graficznej. Po przełączeniu opcji "ulepsz ustawienia aplikacji" na "użyj ustawień aplikacji" i wywaleniu pliku "preferences.xml" z katalogu gry ruszyło już bezproblemowo (preferences.xml sam się odtwarza ale trzeba od nowa wszystko ustawić w grze)
-
...pierwsze słyszę aby toto z brytyjskiej linii robiło jakikolwiek damage APkami na pancernikach. Myślałem, że w bitwach robią jedynie za bezbronną tarczę strzelniczą szczególnie gdy zatrzymują się w dymie (wystarczy zatrzymać celownik w miejscu i można tłuc do woli bo są za wielkie aby się przemieścić jak robią to niszczarki. ..ale jednak okazuje się że noobów na innych krążkach nadstawiających burtę pod całe serie cytadel nie brakuje.
-
Zostawiłem sobie w porcie i muszę przyznać, że gdy teraz gdy dobrzy gracze nie grają na lowtierach jest całkiem przyjemny. Przez powolność i tragiczną celność dużego damage nie robi bo MM losuje tylko bitwy kończące się w 10 minut (albo sami idioci w mojej albo w przeciwnej drużynie). No chyba, że osobiście cudem odwróci się szalę zwycięstwa i zdąży skorzystać z kompletu regenaracji HP. Jednak to bezdyskusyjnie najlepsza czwórka. ..a masakrowanie 4 tierowych samolotów to już wisienka na torcie.
-
Po co minimalnie szybszy obrót dział? między przeładowaniami spokojnie zdążysz szybciej przestawić cały kadłub, za to zmniejszona szansa na pożary wiele zmienia gdy się jest powolnym i dużym celem, którego niemal nikt nie może przebić APkami. Nie wspomnę już o przyspieszeniu zmiany amo - po jaką cholerę skoro nawet do Gneisenau'a walisz tylko z AP. Natomiast akurat szybszą naprawkę polecam, bo częściej zostaniesz sam na flance na kilku przeciwników, a wtedy szybciej spłoniesz niż wykorzystasz komplet regeneracji HP, to raczej wybór pomocnicza na samoloty albo regeneracja.
-
Flecher to torpedowiec, w wymianie ognia dostaje w dupę nawet od Bensona bo łapie dużo większy damage. Próba gry nim jak Bensonem kończy się szybką utratą 80%HP a potem uciekaniem przed Kagero, gdybym go nie przezbroił to pewno nigdy nie udało by mi się go skończyć. Dopiero Gearing robi prawdziwą rzeź swoimi działkami, a jednocześnie dobrze przyjmuje wszystko poza AP z rusków.
-
Atago jak każdy premium był bufowany tak długo że z niegrywalnego syfa stał się superpancerny, obecnie łatwiej wbić cytę w Bismarka niż w Atago z małej odległości (a najlepsze są overpenetracje przez środek cytadeli)
-
podejrzewam, że 9 torped (za jakieś 100k) we frajerów robi swoje
-
nie tylko ciebie wyrzuca przeciwników również, czyli "równe" szanse pozostają
-
tak i tylko 15 w salwie ..nie da się grać wręcz, szczególnie jak druga shima puści krzyżowo
-
szybszy o 1' obrót dział to umiejętność dla pancernika
-
800 000 ...niech się walą ze swoim "EVENTEM" ..tak dalej i skończy się im jak z WOWP. Spójrzmy uczciwie - nie hardkorowy gracz: 1h dziennie, 5 bitew po 2000expa (załóżmy że z premką) z flagami i mamy 2k dzienne wolnego, co licząc przez miesiąc systematycznej zabawy = 60k expa ...i cokolwiek więcej oznacza P2W, a nie event. Muszą wybrać albo chcą przyciągnąć społeczność do systematycznej gry albo coś sprzedać nakłaniając do przetapiania bezużytecznego expa na okrętach za kasę. Rozumiem żeby jeszcze gratis zaliczyli wiszący exp na okrętach premiując tych co dużo grali i utrzymywali serwer przy życiu (a teraz wkurrwiają się odkładającym po kilkaset tysięcy się expem), no ale najwyraźniej mają nas za frajerów, którzy napaleni na "nowy stateczek" zapłacą więcej niż wychodziłoby w sklepie premium albo za dublony.
-
..ech te okręty p2w chyba trochę przegięli z pancerzem - 7 trafień z Koeniga za 0 HP (a w New Mexico wchodzi jak w masełko) ..co prawda Koenig ma kaliber mniejszy niż Kongo (które bez trudu rozniesie amerykańca o ile samemu nie nadstawi się burty) ale bez przesady z tym buffowaniem okrętu premium.
-
gratki Shader12 domyśliłeś się po co mu 2 lufy więcej od Kongo
-
akurat cyty wkłada ładnie - szczególnie w słabszego braciszka ..oczywiście o ile się nie przyceluje za dokładnie (ech te nawyki z boskich Amagi/Yamato) bo pociski podobnie jak na poprzednikach nigdy nie lecą dokładnie w cel więc lepiej mierzyć trochę obok. Jednak przyznam, że w porównaniu z Bayernem i tak jest już supersniperem
-
jestem zawiedziony trafienie z 8 km w stojący bokiem krążownik zależy tylko od dobrej woli WG (jakby ktoś się zastanawiał to te 2 białe pociski omijające przeciwnika to moje), a zarobki skandalicznie niskie
-
co z celownikami dynamicznymi???? nie każdemu chce się stale zastanawiać jakie zbliżenie wybrał mało precyzyjnym kółkiem myszy.
-
Wyrównajcie zarobki okrętów. Nie może być tak że dobry okręt za taką samą bitwę zarabia dożo mniej niż innych z tego samego tieru, a koszty mają takie same !!! to nie zachęca do grania crapami tylko zniechęca do grania danym tierem w ogóle.
-
nie mogę polecić z powodu przerywania zabawy cyklonem i RNG z extra bonusem dla noobów.
-
Nadal tragicznie - to totalny bezsens, który zamiast urozmaicać rozgrywkę ją zabija. Gdyby zasięg widzenia był większy i bardziej niepewny/zmienny (a nie sztywna granica bardzo blisko) i np bardzo spadała celność ognia - to rozumiem, ale po co grać w czasie cyklonu np niszczarką gdy możliwość zobaczenia przeciwnika i oddania strzału/puszczenia torped równa się natychmiastowej śmierci od artylerii pomocniczej, nie lepiej jest z nalotami lotniczymi - samoloty pojawiają się tak niespodziewanie i tak blisko że nawet najlepsze AA na superpancerniku, czy wzmocnienie AA krążownika nic nie zdąży im zrobić. Pomysł może dobry ale wykonanie prymitywne - równie dobrze możecie włączać pauzę w grze.
