Jump to content
Forum Shutdown 28/7/2023 Read more... ×

IDAGI

Players
  • Content Сount

    1,462
  • Joined

  • Last visited

  • Battles

    12078

Everything posted by IDAGI

  1. IDAGI

    [VIII] Kiev

    Mi się Kijów podoba. Nie widzę żadnego sensu w zmienianiu go. Rozumiem gdyby Kijewów był jakiś wysyp ale przecież występuje rzadziej niż niszczyciele innych nacji! Oczywiście staty na serwie ma nieziemskie ale to nie wina OP okrętu. Wielu graczy zrezygnowało z gry nim gdyż dobre wyniki wymagają sporo myślenia. Ci co nim nadal grają straszliwie zawyżają statystyki i sieją przerażenie w teamach przeciwników (uciekające CA hehehe) - jednak powtarzam praktycznie niewiele różni się od Ogniewoja raptem jedna bateria na przodzie więcej, dzięki czemu kończenie bitwy z dwoma rozwalonymi jeszcze jako tako wygląda ale rzuca już go na przegięte 9 tiery!! Obniżanie HP do poziomu Ogniewoja jest idiotyczne, żeby chociaż dodali drugim torpedom zasięg amerykańców Imperialistyczne czerwone łapska przecz od dumy Ukrainy!!
  2. IDAGI

    + 20% do wykrywania

    ..jeśli jakiś pancernik jest widziany z 18 km to nikt nie zobaczy go szybciej o ile nie strzeli ! To w zależności od własnego okrętu nasz swój konkretny zasięg wykrywania i dlatego ślepym pancernikiem nie widzisz niszczarek z dobrym kamo nawet z 5,5 km - pomimo że krążki czy inne niszczarki zobaczyłyby je 7 km.
  3. IDAGI

    [VIII] Mogami

    Właśnie kupiłem. Pierwsza bitwa, na totalnym stocku i z nowym kapitanem rzuciło mnie na X tiery - u przeciwnika łącznie 6 sztuk (Yamato oraz Zao). Gdy już dopłynąłem na 12 km w kilkanaście sekund wywaliłem 24 celne pociski w nadbudówki skątowanego Yamato oczywiście z HE - efekt 2300 damage! (oczywiście przy nawrocie natychmiast zszedłem na jego jedną salwę). Druga bitwa też 24 pociski HE w skątowaną North Caroline - niemal 25 tys damage (nawet bez liczenia podpaleń). Mimo szybkości i zwrotności bez perka kapitana trudno utrzymać odpowiedni dystans do wroga siejąc go jednocześnie (tylne działa maja słabe kąty i lubią padać). Jak przeciwnicy zaczną uciekać trudno zrobić dobry damage, jak przycisną szybko stajesz się głównym celem bez możliwości wycofania. Pociski rzeczywiście wyjątkowo celne chyba tylko Kijowem równie łatwo się celuje (no może jeszcze niemieckimi CA ale te maja mizerny DPS i są jeszcze bardzie wrażliwe)
  4. IDAGI

    + 20% do wykrywania

    Ten moduł jest niezbędny na pancernikach, szczególnie na rankingowych gdzie często trzeba walczyć sam na sam z niszczycielami. Zamiast na 5,5 km widać je z 7k a najważniejsze że Amagi spokojnie wykręca wcześniej wykrywane torpedy.
  5. IDAGI

    [VIII] Kiev

    KaraMon masz rację, popróbowałem i rzeczywiście dym do ofensywy przydaje się dużo bardziej niż do obrony. Podpływasz sobie na full prędkości aby mieć w zasięgu ze 3 przeciwników, zatrzymanie + dym i spamujesz bez stresu. Muszę jeszcze zapamiętać ile czasu dym się utrzymuje i mogę się tak bawić
  6. IDAGI

    [VII] Nagato

    Amagi jest zdecydowanie lepsze, miałem na myśli że na rankingówce Nagato idealnie sprawdza się jako przynęta, bo zamiast namierzać niebezpieczniejsze Amagi marnują czas na twój silniejszy pancerz (byle być w miarę blisko i odpowiadać tylko przednimi działami), do tego dochodzi dolosowywanie najczęściej 7 tierowego Colorado co już całkiem rozkłada team przeciwnika.
  7. IDAGI

    [VII] Nagato

    od 10 rangi są tiery 7-8 ..mimo że Amagi ma znacznie lepsze działa, to akurat wyjątkowo na rankingówkach ogólnie lepiej sprawował mi się twardszy Nagato. Nooby w Tirpitzach myślą, że skoro niższy tier to da się łatwiej ubić, a tu niespodzianka że twardy japoniec z HP takim samym jak 8 tiery
  8. IDAGI

    [V] Mutsuki

    100k bez premki dostaje się już za 3 wsadzone torpedy - problem w tym, że po ostatnim patchu za 10 torped i 100k damage jest ledwo 140k kredytów Okręt do regularne zarabiania ale krążowniki w udanych bitwach dają nawet 2x więcej.
  9. IDAGI

    [VIII] Kiev

    Pierwsze wrażenia gry Kijowem są SUPER! - żaden niszczyciel nie ma szans w pojedynkach artyleryjskich, z bliska pierwsze, te szybsze torpedy rzucone wachlarzem burta w burtę są nie do ominięcia, jeśli znudzisz się podpalaniem z granicy zasięgu bez trudu zatapiasz też każdy nie przygotowany pancernik. Jedna salwa 5 torped z 2km przy prędkości 45 węzłów to dla mnie najprzyjemniejszy moment gry, jeśli ruszysz z 9km gdy zaczął ładować APki nic ci nie zrobi o ile przyjmujesz pociski na dziób (Kijów jest bardzo wąski, a nie łapie detonacji przynajmniej z flagą) i dopiero stawiając burtę do zrzutu może cię roznieść kolejną salwą z HE (dlatego najlepiej podpłynąć na pewny strzał i najpierw zamarkować zwrot) Jest też jeden minus: na losowych WR 83%, a na rankingowych 44% - bo tam już nie wystarczy wyczyścić wrogie niszczyciele, a rajd na pancernik nie przejdzie jeśli wróg ma blisko krążownik. ..co do perków odradzam rozeznanie w sytuacji (z 9km zawsze cię widać zresztą i tak cały czas strzelasz więc świecisz) oraz strzelec wyborowy (jak ktoś grał pancernikami i pozycjonuje działa przed skrętami to są wystarczająco szybkie szczególnie, że masz aż dwa działa z przodu nie wymagające nawrotu przy zmianie burty), oraz nadzorcę - bitwy na nim są naprawdę szybkie i dodatkowe materiały rzadko się przydają. W miejsce tego polecam zestaw anty dd czyli: żywotność, przeciwdziałanie pożarom i stan gotowości - rozwiązuje to problem innych Kijewów oraz dużo słabszych ale groźnych Błyskawic oraz Bensona - porywanie się bez wsparcia na Taszkienta już raczej bym odradzał. Co do przydatności 4 punktowych perków skromnie uważam za optymalną kolejność: ostatni bastion (niemal wszystko wali do ciebie z HE i za rufę - nie musisz od razu marnować naprawki czy dymu bo nadal jesteś stosunkowo szybki), ekspert w wyburzaniu (9% do podpałki to mało gdy przeciwnik ma perk -7%), zaawansowany trening artyleryjski (strzelanie z niemal 15k jest fajne ale i 12,3 spokojnie starcza aby unikać pocisków silniejszego przeciwnika)
  10. IDAGI

    jak przegrać mecz

    w jaki sposób udało ci się przegrać mecz z botami? Nie wiedziałem że to możliwe - pewno waliłeś do swoich
  11. IDAGI

    [VII] Nagato

    jak ustawisz się przodem do amagi to spokojnie go zjesz (amagi cytadele potrafi łapać nawet od dziobu nie wspominając o bokach, a maja tyle samo hp), szczególnie przy ostrzale z bliska i z kilku kierunków pancerz nagato powoduje, że radzi sobie lepiej na rankingówkach
  12. IDAGI

    Dyskusja o CW wersja WoWs

    ...co zrobić niewielu rozumie, że to CW nakręciło WOTa, natomiast jego nietrafiona prowizoryczna forma rozwaliła WOWP Bez udanego CW nie będzie klanów, graczy siedzących non stop na TSie, pusha do grindowania X tierów i rozgrywek esportowych. Wystarczyłaby mała inwestycja ze strony WG i sens gry okręcikami by się odmienił. Zrobić oddzielne klany (mała szansa aby ludzie z klanu na czołgach prezentowali porównywalny do siebie poziom w okrętach), wrzucić do gry bitwy drużynowe i olbrzymią mapę z prawdziwego zdarzenia, a przede wszystkim naprawdę zachęcić do gry TOP nagrodami w goldzie i premkach.
  13. IDAGI

    [VIII] Shōkaku

    No co do skuteczności headshotów na lotniskowce wroga to się nie wypowiem bo nigdy nie latam tak daleko japońcami Po za najniższymi tierami albo zestawami bez myśliwców wydawało mi się nieracjonalne podejmowanie takiego ryzyka gdy bliżej są łatwiejsze cele. Tym bardziej, że zaskoczyć i na dodatek wykrwawić jest łatwo tylko totalnego nooba, a ten i tak nie stwarza przecież zagrożenia dla mojej drużyny ..ale może rzeczywiście to tylko moje asekuranctwo i warto przechylić szalę na początku jednym, w odpowiedniej kolejności przeprowadzonym atakiem - chyba dobrze byłoby gdyby wypowiedział się na ten temat ktoś naprawdę ogarnięty.
  14. IDAGI

    [VIII] Shōkaku

    nie płacz, jestem słabym graczem (WR ponad 50% mam tylko na OP okrętach). Myślałem, że odpowiedziałem na wszystkie twoje troski o "słabość" Shokaku, jednak powtórzę: japońskie myśliwce są tylko do wkurzania i straszenia, a obsługa ich gdy podążają za twoimi okrętami nie zajmuje tyle czasu co wrogowi próby ich omijania przez mniejszą liczbę eskadr amerykańskich - zyskujesz też czas i swobodę działania dla swoich eskadr uderzeniowych. Zwykle "podchody" wroga kończą się rzezią jego myśliwców od aa gdy wierząc w ich przewagę próbuje zablokować twoje podczas swego ataku - przypominam, że chodzi ci tylko o wiązanie i opóźnienie, a nie wybicie wroga (broń boże ich nie ściągaj chyba że przysyła już niepełne eskadry). Możesz nawet olać czy zaatakujesz myśliwcami torpedowce wroga bo twój team i tak miał czas na zauważenie przeciwnika, który sam najpierw ujawnił się wysyłając na ciebie myśliwce i jeśli to 9-10 tier to spokojnie sami się obronią. Cała sztuka polega na tym, że amerykańce chcą wykorzystać swoją olbrzynią przewagę myśliwską jeszcze bardziej marnują swój potencjał uderzeniowy i dlatego tylko ich zestawy bez myśliwców są naprawdę zabójcze. Natomiast gdy sam przestaniesz kręcić samolotami pod ogniem aa i oblatywać zgrupowania wroga czekając na jego myśliwce, to spokojnie mając więcej eskadr zdążysz zrzucić ładunki (no przyznaje że przy 2 tierach różnicy ja to już nie zrzucam z "przyłożenia" tylko z prawie takiej odległości jak z automatu). Zacznij latać prosto w kierunku w jakim będziesz zrzucał, a nie poprawiaj i nie skręcaj gdy jesteś widoczny to zobaczysz jak często zaskoczysz doświadczonych graczy nawet zrzutem z automatu (na tym tierze połowa pomyśli że to symulowany atak aby zmienili kurs i zużyli wzmocnienie aa albo obronny myśliwiec). Podkreślam też, że o ile nie jesteś koksem to warto tracić wszystkie powolne torpedowce aby nie wracały (policz sobie ile włożonych torped cię satysfakcjonuje w bitwie - spokojnie wystarczy samolotów) Przyznam, że wczoraj też miałem bitwę u nich Lexington+ 4 Yamato + 3 krążki a nas: Montana + team3x North Carolina i trzy takie same krążki jak ich (uwielbiam WG mm) na dodatek moi rozjechali się po całej mapie (nawet dywizjon nie trzymał się razem tylko każdy znalazł sobie oddzielny cel) Oczywiście za przeproszeniem "g" mogłem zrobić ale i tak sam zamęczyłem jednego Yamato (musiałem się spieszyć bo cały czas klął, że tylko jego nawalam a lexington strasznie był sfrustrowany bojąc się podlecieć do moich pancerników) jednak w końcu i tak zostałem sam na 3 pancerniki i lexingtona .. wynik pomimo przegranej mój exp 1,5x tego co Lexington, ja w topce, a on trzeci od końca - NORMA Okręt Poziom Typ Kraj Bitwy % zwycięstw Śr. zniszczonych Śr. dmg Śr. XP Śr. zniszczone samoloty Zniszczonych / zgonów Shokaku 8 Lotniskowiec Japonia 38 029 50.70 % 1.14 68 364 1 832 13.55 4.72 Lexington 8 Lotniskowiec U.S.A. 36 540 49.93 % 0.78 52 382 1 569 27.86 3.28
  15. IDAGI

    [VII] Nagato

    polecam "celność" co do "10% wolniejsze ładowanie + 15% szybszy obrót" mam mieszane uczucia
  16. IDAGI

    [V] Furutaka

    Jak ktoś już napisał gra się dziwnie (znaczy: trzeba być dobrym), czasem salwy wchodzą jak z dobrego pancernika za 20-30k czasem nie. Podobnie z obrywaniem zwykle jest miękka jak papier ale czasem mimo że wolna i mało zwrotna zwieje czterem innym krążkom.
  17. IDAGI

    Bitwy Rankingowe - Flagi - Ankieta

    Nie chcemy flag jako nagród - chyba pierwszy sezon pokazał jak małe jest zainteresowanie grindem w rankingówkach - główny powód nędzne nagrody (powyżej 10! poziomu nie chciało się dojść więcej niż 700 osobom które cierpiały na brak innych graczy do losowań!!!) Chcecie zainteresowania rankingówkami zaoferujcie coś ciekawszego jak w kampaniach CW WOT (gold + premium dla najlepszych). W końcu aby coś ugrać to aż kilkaset bitew, a nie ze 20-30 aby zebrać czołg w kampanii CW!!!
  18. IDAGI

    [VII] Nagato

    nagato to okręt do tankowania zupełnie co innego niż fuso, ustawiasz się dziobem i nikt krzywdy ci nie zrobi (pamiętaj o dodatkowym zestawie naprawczym spokojnie wyleczysz z pożarów nawet za 100k)
  19. IDAGI

    [V] Mutsuki

    Dla mnie niszczyciel idealny po nerfie Minekaze najlepszy ninja killer i zostawiłem go sobie na stałe w porcie. Oczywiście wysyp ruskich niszczycieli i ogarniętych (nie marnujących swojego nędznego potencjału na pancerniki) niemieckich krążowników utrudnia zabawę w niewidzialność i bezkarne łowienie torpedkami nieświadomych zagrożenia okrętów zajętych jedynie strzelaniem do siebie - rekompensuje to fakt, że 2/3 bitwy pływa się jedynie spotując i sprawdzając słabości rozstawienia przeciwnika (kiedy w końcu zaczną dawać expa za damage ze spota )
  20. IDAGI

    [VIII] Ognevoi

    całkowicie się zgadzam ze szczegółową oceną poprzednika ..dodam tylko jedno ze swojego doświadczenia: na 10 bitew 2 razy!!! odparowałem po DETONACJI od pojedynczego pocisku uderzającego mnie idealnie od przodu o okolice mostka. Raz pancernik walnął na ślepo z 20 km i jeden z pocisków lecący daleko od całej salwy "przypadkiem" trafił centralnie we mnie mimo że odpłynąłem w bok a potem ustawiłem się dziobem, drugi raz gdy wydoiłem prawie do zera bawiący się tylko torpedami minekaze - w całej walce on oddał tylko JEDEN strzał z jednego działa!!! i to już gdy asekuracyjnie płynąłem do niego dziobem czekając aż się dopali, jak znam życie pogodzony z nadchodzą śmiercią pewno nawet nie celował mając możliwość wystrzelić tylko jeden swój pierwszy pocisk, a tu "przypadkowo" detonacja i mnie nie ma !!!
  21. IDAGI

    [VIII] Shōkaku

    ..gratuluję dojścia do 8 tieru bez zrozumienia na czym polega miażdżąca przewaga japońskich lotniskowców nad amerykańskimi. Podpowiem - japońskie myśliwce nie służą do walki z amerykańskimi myśliwcami (często nawet 8 japońców przegra z 6 amerykańskimi), zostaw je w drodze do swoich pancerników automatycznie podążające za okrętami z dobrym aa i jedynie odganiaj torpedowce i bombowce (nie niszcz ich tylko opóźniaj atak, jeśli je zestrzelisz wróg szybciej przyśle kolejne, a od 8 tieru i tak wszystkich samolotów nie wybija się w czasie bitwy), nie marnuj czasu na próbę wbicia więcej niż 2 torped z eskadry (6 amerykańców i tak nie wbije w ogarnięty pancernik więcej niż jednej gdy ty z 2 eskadr wbijesz ze trzy), bomby zrzucaj tylko manualnie ale bez zmiany kąta nalotu (po treningu ze 2-3 trafienia w duży pancernik powinno być normą). Myślę, że wtedy na Shokaku będziesz robił wyniki ze dwa razy lepsze od Lexingtonów, no chyba że ten będzie w wersji bez myśliwców ale na szczęście amerykofoby zwykle lubią mieć nic nie dającą przewagę powietrzną zamiast miażdżącego uderzenia (headshoty z takich zestawów są bardzo prawdopodobne)
  22. IDAGI

    [IV] Izyaslav

    beznadzieja - chyba najsłabszy okręt w grze. Ledwo wyciągnąłem WR do 50% pomimo prawie 38k średniego damage. Po prostu trudno nim przechylić szalę zwycięstwa pozostaje tylko liczyć na lepsze okręty w teamie i spamować z daleka bo na pierwszej linii spada szybko jak gruszeczka.
  23. IDAGI

    [IV] Kuma

    ..w erze spamu zamiast celowania i braku penetracji AP z pancerników kończy się tym, że ten na papierze najsłabszy krążownik 4 robi 166 tys damage
  24. IDAGI

    Wersja 5.1 - opinie ogólne.

    rzeczywiście coś nie tak :/ do tej pory takim nagato z 7 tieru spokojnie można było walczyć z trzema krążownikami równocześnie (o ile nie były to ogarnięte myoko) zawsze któryś akurat nawracał i zbierał cytadele, a teraz strach zostać samemu na dwa clevlandy. Chyba nie chodzi o to żeby pancerniki bały się samotnych krążowników i uciekały po wsparcie jak przed ninja niszczycielami czy samolotami.
  25. IDAGI

    [VIII] Cleveland

    mam pytanie .. czy ty w ogóle grałeś clevlandem czy wypisujesz teorie? 2-3 salwy w powietrzu .. efekt psychologiczny .. bb ucieka ..podpalenie boli - może to z jakiejś innej gry? Clevland jest naprawdę niezły jak na 6 tier ale nawet 3 takie nie rozwala jednego Fuso z dodatkowym zestawem naprawczym ..co z tego że nawet jakimś cudem zabiorą mu 100k damage jak zdąży się naprawić i zdejmie każdego jedna celna salwa w burtę Tragiczny nerf w postaci stratosferycznego lotu pocisków oznacza, że nie ma szans wcelować w jakikolwiek manewrujący okręt, pozostaje tylko przypadkowy spam (dps ma naprawdę niezły). Niestety przyzwyczajenie w braniu kosmicznej poprawki uniemożliwia granie równocześnie jakimkolwiek innym okrętem bo wyczucie zaczyna się rozjeżdżać. Z 6 tierowych krążowników najlepszy ale od 7 tieru rządzą już japońskie
×