IDAGI
Players-
Content Сount
1,462 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
12078
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by IDAGI
-
Gdy ja robiłem Furtakę była już mega OP (duuuuużo lepsza od Omahy, bardzo niebezpieczna dla Clevlanda, nie wspominając tragicznych niemcach 5-7 tier). Trudno powiedzieć co dokładnie zrobili, że już dawno przestała być chłopcem do bicia ale doskonale wiem dlaczego ludzie na nią narzekali. Działa 203 mm wymagają zmian amunicji. To nie jest już Kuma - mega podpalacz spamujący z HE jak Omaha i Clevland (niestety teraz groźny tylko z bliska), na Furtace ludzie się uczą normalnej gry krążownikami, czyli manewrowania aby nie dostać cytadel oraz właściwego wyboru celów aby nie marnować salw z niewłaściwej amunicji do niewłaściwie ustawionego przeciwnika. Efekt taki, że stale narzekają co doprowadziło do przegięcia Furtaki. Generalnie po za dosłownie kilkoma innymi okrętami (Midway, Iowa, Benson) to Japończycy całkowicie dominują w każdym drzewku i na każdym tierze (no chyba że ktoś gra na takim poziomie, że się cieszy iż w ogóle udało mu się trafić w przeciwnika i z tego powodu wychwala niemieckie krążki z płaską trajektorią pocisków)
-
Chyba szanowni koledzy zapominają, że większość graczy jeszcze nie porobiła wszystkich misji jak wy, a porozpoczynane misje będą dawać perły dopiero w przyszłości. Na dodatek ilość graczy zainteresowanych projektem R stale rośnie !!! obstawiam maksymalnie 2-3 tygodnie więc 260 pereł będzie niemożliwe do osiągnięcia o ile zatrzymają projekt po osiągnięciu 10kk
-
o ile wcześniej projekt się nie zakończy z uwagi na zebranie przez społeczność 10kk pereł
-
..pozostaje pytanie co jeśli misje tygodniowe nie zdążą się odświeżyć jeszcze 3 razy bo szybciej zostaną uzbierane te 10kk przez całą społeczność? W pierwsze 3 dni - 2,5kk a biorąc pod uwagę rosnącą ilość osób może się okazać że maksimum dla jednego gracza to 122 + 55 za kolejny tydzień
-
super pomysł aby zrezygnować z losowania, jednak jak przekroczyć barierę 122 pereł?
-
przykre, że teraz jest jeszcze gorzej lol
-
proponuję zacząć korzystać z ataku z ALT - wtedy większa ilość eskad daje ogromną przewagę nie tylko w bezkarnym atakowaniu okrętów ale także w zastawianiu pułapek na myśliwce wroga (wystarczą 4 japońskie aby pozbyć się 12 amerykańskich mających nadzieję na twoje torpedowce)
-
http://warships.today/player/500378098/eu/Elbereth ..to nie wstyd być ułomnym ale wstyd nie chcieć się do tego przyznać nawet przed sobą. Umiejętne czytanie statystyk pozwala zrozumieć z kim ma się do czynienia i kiedy ktoś wypisuje totalne głupoty. Ukrywanie ich ma najwyraźniej na celu wprowadzanie w błąd niedoświadczonych graczy.
-
..skoro na japońcu korzystasz z dział to znaczy że nie umiesz nimi grać. Mutsuki to ninja, podpływasz na 5,5 km, walisz torpedy z niewidziałki i odpływasz tam gdzie się ciebie nie spodziewają. Jeżeli zostałeś wykryty to nie marnujesz torped tylko od razu szukasz innego celu, który o tobie nie wie.
-
...co się dziwisz - skoro Elbereth od dwóch miesięcy więcej przegrywa niż wygrywa i ze wstydu musi wyłączać swoje staty na stronie WG to chyba biedaczek po prostu nie wie, że dzięki dodatkowym naprawkom, modułom kontroli uszkodzeń, perkom i darmowym flagom za pożary nawet 3 krążowniki nie są w stanie zabierać więcej HP pancernikowi tego samego tieru niż on naprawia w tym czasie.
-
dzięki puresense
-
czaderskie - jak znajdziesz kombinację klawiszy na coś takiego daj znać
-
chcesz wygrać atakuj niszczyciele - wymaga jednak pewnej wprawy ale najbardziej wpływa na losy bitwy i daje sporo expa (nawet jeśli go tylko spotujesz jest praktycznie wykluczony z walki) chcesz zrobić damage atakuj pancerniki - zawsze coś tam w nie wejdzie ale trzeba wykończyć żeby się nie naprawiał w nieskończoność, niestety mały zarobek chcesz przegrać atakuj krążowniki - wyjątek niemieckie te możesz traktować jako pancerniki bo są niemal równie łatwe do trafienia z uwagi na długość i nie mają AA generalnie lataj tam gdzie się ciebie nie spodziewają i masz najbliżej (jeśli masz przeciwko sobie naprawdę dobrego gracza kilka razy zrób odwrotnie niż wynika z logiki)
-
racja, ostatnio nagato dostał super nerfa i łapie cytadele mimo skątowania. Dzięki większej szybkości i manewrowości zarówno Amagi jak i Fuso na swoich tierach są dużo lepsze
-
osiołki grające na myśliwcach zwykle latają nimi w kupie (biorą zestaw myśliwski bo nie potrafią nimi grać i dlatego potrzebują dużej ilości) więc zwykle nie świecą zbyt wiele na mapie, ale jaka to różnica skoro i tak przegrają bo nie wyeliminowali kluczowych okrętów przeciwników.
-
Po zrobieniu kadłuba (za wszelką cenę!!! - zupełnie inna celność i przebijalność) oraz zasięgu, okręt jest całkiem grywalny. Siła ognia znacznie lepsza niż na Amagi, dziób na tyle pancerny, że nawet pancerniki (za wyjątkiem Yamato) przełączają amo na HE. Wybrałem szybszy skręt, więc z niszczycielami o ile jest jakikolwiek spot przed tobą to nie ma problemów, natomiast samoloty bardzo groźne tylko od 9 tieru i trzeba wykręcać z odległości minimum 12-15 km - jak dobry i tak wsadzi z jedną torpedę, a bomby zawsze z uwagi na rozmiary. Jednak chyba trzeba było wybrać kontrolę uszkodzeń 2 - największe zagrożenie to pożary przy (co najmniej 4 strzelających) wrogich krążownikach i bombach, na szczęście krążki zwykle natychmiast rezygnują po cytadeli lub 2 praktycznie z każdej mierzonej salwy (zupełnie nie rozumiejąc, że po tym jak oberwały to tym bardziej powinny postrzelać bezkarnie i to z całej burty), a samoloty 8 tier nie dolatują nawet na drugim kadłubie. W praktyce okazuje się same flagi na pożar nie rozwiązują problemu - bo z tą siła ognia kusi samotne tankowanie przeciwko połowie przeciwnego teamu jednak pancerniki w końcu orientują się, że AP nic nie robią i dołączają do podpalania (zwykłe naprawki przestają nadążać dopiero jeśli podpałki próbuje więcej niż 3 wrogów jednocześnie). Ustawienie dział na dziobie nie ma większego znaczenia za wyjątkiem dobrego skupienia (kąty ostrzały do tyłu i tak są dobre, gorzej z wytrzymałością kadłuba z tej strony), a trzecie działo po prostu obraca się przez tył tak jakby było z tyłu okrętu. Oczywiście z boku łapie cytadele równie łatwo jak Amagi więc nawroty to ostateczność. Generalnie jeśli nie ma lotniskowca zmuszającego do ciągłych manewrów, a własne niszczyciele nie campią za tobą to ogarnięte Izumo nie ma żadnego konkurenta po za Yamato.
-
zgadzam się z każdym słowem jakbym sam to napisał
-
obecne beta testy nie wymagają zapisywania, po prostu instalujesz grę
-
Z tym OP skillem myśliwców gra się fajnie. Jak zdjąłem 12 fighterów za swój jeden to noobek na stockowym Lexingtonie się wystraszył i nawet nie podlatywał do moich ułomnych japońskich myśliwców (nie mam nawet ulepszenia na żywotność myśliwców) Jednak gra wymaga teraz ogromnego skupienia i synchronizacji w czasie wszystkich 6 grup. Kiedyś było łatwiej, wieszało się myśliwce na okrętami dla odstraszania i spokojnie tłukło damage, a teraz z torped wchodzi tak skromnie w pancerniki, że nie wiem czy bombowce nie robią więcej.
-
Sinthe, w pełni zgadzam się z Twoją argumentacją. Jednak obawiam się, że problem leży zbyt głęboko i WG nie zdoła go nigdy rozwiązać. Jest jedno konto wargaming, a bonusy są wspólne więc wpisując kod bonusowy system nie sprawdza czy grałeś w daną grę czy nie (gracz w WOT dostanie czas konta premium z kodu do WOWS/WOWP). Od razu po założeniu konta WG masz 0 bitew w każdej z gier i wszystkie bonusy (flagi, mat ekspl., dodatkowe sloty itp.) z kodów które wpisywałeś nawet jeśli się nie logowałeś do żadnej z gier. Dlatego przy obecnym systemie kod bonusowy dla nowych graczy może być wykorzystany jedynie w kreatorze tworzenia nowego konta WG.
-
kolega chyba miał na myśli, że zakładanie więcej niż jednego konta do wszystkich gier WG nie przynosi żadnych korzyści. Po co komu startowe niskotierowe śmieci. Pomijając nawet najbardziej oczywiste jak kupowanie konta premium do 3 gier za jednym razem (za darmowego golda z WOT) i korzystanie ze wszystkich misji na czas premium z każdej gry, darmowy free exp z samolotów urodzinowych, przede wszystkim unika się pamiętania/zapisywania kilku kont oraz haseł (jak wygląda to w praktyce mamy w temacie wątku).
-
4GB Ramu nie rozwiązują problemu. Przy full ustawieniach graficznych z dysku do pamięci karty grafiki ładuje się przez minutę, dwie masa źle skompresowanych bitmap.
-
Opisy okrętów są bardzo mylące np. od grubość pancerza bardziej liczy się gdzie jest wzmocniony i jakie ma kąty oraz rozmiar i położenie cytadel. Interesuje cię czy okręt jest dobry albo jaką linię wybrać sprawdzaj staty na serwerze - poznasz prawdziwą wartość (winrate), skuteczność (damage), odporność (przeżywalność). Co do postawionego pytania albo nie grałeś na 8-10 tierach i nie widziałeś co wyczynia Yamato (nawet w rękach byle nooba) albo robisz sobie żarty porównując najbardziej OP okręt w grze z amerykańskim przeciętniakiem.
-
zgadzam się, samotne rozwalanie nieudolnych krążowników to pewne przegięcie ale wymaga naprawdę ostrej jazdy. Jeśli ktoś to potrafi powinien mieć z tego nagrodę a nie zabierają mu okręt, na którym świetnie się bawią tylko co bardziej ogarnięci, a nooby nawet obecnie narzekają że "równie słaby co Ogniewoj".
-
Spójrz na to w ten sposób: najsłabszy 9 tier Roon - 50k HP + naprawka (żeby go rozwalić trzeba strzelać bez przerwy ponad 10 minut !) a bez trudy ucieka z twojego zasięgu (szczególnie gdy nie masz jeszcze perka na zasięg bo ostatni bastion najważniejszy) a sam wali co 10 sekund salwy 9 x 5900 !!! czyli zamiast na 3 jego celne pociski zejdziesz teraz na 2 !! praktycznie każda wymierzona odpowiednio salwa (trajektorie lotu ma porównywalną do twojej). Dla mnie planowana zmiana to zwykle wykluczenie Kijowa z gry. Bo można być szybkim, sprytnym i zwrotnym ale są pewne granice - przy tym planowanym HP to nawet noob siejący na ślepo będzie cię eliminował. Pamiętaj też, że w przeciwieństwie do amerykanców czy japońców w walce cały czas się świecisz bo nie możesz skorzystać z torped za wyjątkiem rajdów na samotne pancerniki.
