IDAGI
Players-
Content Сount
1,462 -
Joined
-
Last visited
-
Battles
12078
Content Type
Profiles
Forums
Calendar
Everything posted by IDAGI
-
..ale przecież na wszystkich niszczarkach
-
Kpt Strzyga, 39 punktów to dokładnie tyle co mi zniknęło w tym tygodniu!!! ..efekt grania rankingówek
-
Z tego co widzę na rankedach (w losowych chyba wymarł po nerfach) nadal niebezpieczny o ile trzyma dystans.
-
Nie można dać, ponieważ nowe 7 tierowe premki potrzebują odpowiedniej zachęty do kupna.
-
..nadal najłatwiejszy w graniu OP okręt z 8 tieru. Wszyscy oczekują na mega nerfa i zajęcie jego miejsca przez jakąś przegiętą premkę 8 tieru
-
..granie nią to horror - co bitwa 6 tiery (taka obecnie specyfika, że 4 tierów brakuje) na dodatek okręt wsparcia i na niszczarki jakim jest swietlana jest bezużyteczny gdy idioci na pancernikach nie wypływają z bazy, zatrzymują się na wyspach i nie wiedzą że bez zajęcia capów nie da się wygrać nawet z przewagą okrętów. Przejść i zapomnieć
-
mam pytanie - po co kupować go za kasę jak można mieć za darmo minekaze?
-
Kagero jest specyficzny (podobnie jak ślimak hatsuharu) ale jako mistrz camo wysokich tierów w dobrym teamie robi różnicę. Natomiast co do japońców w większości są po prostu najlepsze (we wszystkich klasach nie tylko jako niszczarki) i dlatego w miarę bezstresowo się nimi gra, jednak trudno to nazwać powtarzalnością i nudą ..hehehe ja zostawiłem co drugi mutsuki/fubuki/shima + kamikaze.
-
..ale shima z 15 torpami na dodatek o większym zasięgu kusi
-
Ja najpierw grałem na tych 8km ale z nowym kapitanem - bez camo ale też bez przyspieszenia (dla zachęty do wydawania dublonów specjalnie zrobili tak, że na wysokich tierach na japońcach przyspieszenie już się nie przydaje, a na ruskich i amerykańcach odwrotnie dopiero na najwyższe tego potrzebują). Do tego zamiast dymu miałem reload torped - polecam (dałbym wszystko gdyby dodali to też na shimie). Jednak w erze radarów uważam, że zdecydowanie lepsze od 8km są 10km także bez przyspieszenia.
-
_preator przestań marnować wszystkie torpy na pancerniki to zaczniesz wygrywać. Nie o to chodzi żeby 6 razy trafić w łatwy cel ..i tak sieją w niego krążki spamem z HE i snipią inne pancerniki z daleka, a on się naprawia często z kompletem flag ochronnych. Nie bez powodu pancernik tankuje damage, kusi abyś puszczał torpy (które bezstresowo pojedynczo łapie pasem przeciwtorpedowym za połowę potencjalnego damage) i przez takich frajerów jak ty jego team wygrywa. Zacznij realnie wpływać na losy bitew, pomijając zatopienie przeciwnika to zwykle 1 torpeda w krążownik daje teamowi tyle co 4 torpedy w pancernik. Ja już na Minekaze z 5 tieru nauczyłem się, że moje 47k średniego damage (gdy średnio serwer ma 27k) i 36% WR ściśle są ze sobą związane!!! Przestaniesz robić pusty damage to przestaniesz brać cały czas lanie, często nawet więcej daje dobry spot i szachowanie przeciwników niż atak torpedowy na osamotnionego nooba w pancerniku. No i przestańcie do cholery narzekać na Shimakaze, nie grałem przed nerfami gdy były mega puszczając po kilka krzyżowo torpedy na 20km - ale to naprawdę jest zajebisty okręt!!!
-
lol - zabawny jesteś. Boty lepiej grają od ciebie, jakbym dostał ciebie do teamu od razu bym wyłączył grę
-
predator, gdybyś trochę myślał zamiast wypluwać z siebie tylko gorycz to byś nie płakał na swoje staty (z nieprzeszkolonym kapitanem bez aktywnych perków uzyskałem znacznie lepsze lol). Nie słyszałem aby BB montowały camo no ale i tak nie one powinny być twoim celem bo zanim je ubijesz i tak się naprawią kilka razy. Warto wiedzieć, że 12km torpedy wykrywa z 1,9 km, a nawet krążownik (bez włączonego sonaru) ze wszystkimi perkami/usprawnieniami wykryje je raptem z 2,5km (a i wtedy nawet 13,7s zamiast zwykłych 9,5s wyprzedzenia) nie wystarczy aby skręcić o 90% na dodatek trafiając w minimalną przerwę miedzy zachodzącymi na siebie torpedami. Przy wysypie dd's (szkoda, że nie widzisz że już ich coraz mniej) wystarczy unikać Gearinga i puścić torpy prostopadle do kursu po którym się kręcą (nawet niszczarka nie wykręci jeśli torpy zaskoczą ją z boku). Warto też zrozumieć, że damage zależy czy trafisz w pas przeciwtorpedowy redukujący uszkodzenia (pewno należysz to tych "miszczuff" co nawet nie potrafią rozwalić Yamato kompletem torped z kilometra bo walisz w środek zamiast dziób i rufę). Mimo, że Shima przestała być samograjem płakanie na nią to jakiś żart, przestań po prostu spamować torpami na szeroko jak kiedyś licząc na bezwartościowy damage z zagubionego pancernika, podpłyń bliżej i poszukaj celu, który złapiesz bokiem.
-
Japońce na granicy zasięgu nie są już celne bo walą inną trajektorią, ten sam problem co z Ibuki (dopiero na Zao da się celnie strzelać z niewidki)
-
pikusek, ja puszczam do tych co płyną prostopadle, po trzy serie lekko zachodzące na siebie z tym, że tylko pierwsza na przewidywany kurs reszta z mniejszym wyprzedzeniem. Jeśli w przeciągu kilku sekund od zrzutu przeciwnik nie zmienił kursu to łyknie przynajmniej jedną nawet jeśli próbuje nawrócić (i to najcześciej za 20k bo wtedy nie w pas ochronny), a jeśli się nie zorientował natychmiast po wykryciu to trup.
-
Osobiście odradzam bo nawet na granicy zwykłego zasięgu jest niecelny niemal jak amerykańskie niszczarki, a robi o połowę mniej damage. Według mnie podstawa to żywotność, nawet podpalanie warto trzymać tylko do zrobienia piątego punktu na kamo. Polecam natomiast szybsze ładowanie torped zamiast dymu. Pomijając spory wzrost robionego damage rewelacyjne jest zaskoczenie przeciwnika gdy po 30 sekundach leci kolejne 8 torped. W erze powszechnych radarów oczywiście torpy 10km bez przyspieszenia.
-
? chyba pływam inną Shimą. Torpedy 12 km są rewelacyjne, 9 sekund na reakcję powoduje że nawet niszczarki mają problem z wykręceniem jak się zagapią płynąc bokiem. Gdy tylko doszkolił mi się kapitan i działają perki to okręt marzenie po wymagającym Kagero
-
Na 6 rozegranych bitew - 2 razy wpadł Kraken (nie wspominając już o Wsparciu i Dużym kalibrze), jedyna przegrana gdy noob (zresztą z naszego forum) zaczął się ze mną strzelać bo nie raczyłem mu ustąpić gdy pakował się w moją rufę. Niestety z uwagi na gówniane zarobki expa i kasy na 3 tierze zaraz po wygrindowaniu poszedł na żyletki.
-
..mam jeszcze dodatkowe 150 z indywidualnych osiągnieć, na tydzień starczy.
-
DOSTAŁEM NAGRODĘ NIESPODZIANKĘ !!! 10 kamuflaży dotarło, a już myślałem ze to była ściema WG.
-
lol "premki za diamenty" przecież to były miejsca w porcie w różnych cenach i z dodatkowymi kredytami. Różnica w zarobkach 5-6 tier, a 2-3 jest tak ogromna że granie tymi ostatnimi (nawet gdyby gównopremki nie były dużo słabsze) to marnowanie czasu.
-
jest! jest! znalazł się zaginiony diament - to można już świętować na całego ..wy poważnie z tymi kamuflażami za 12kk? naprawdę ktoś je dostał? myślałem że wpisali to jako gównonagrodę niespodziankę ale nie rozesłali graczom.
-
większej kichy niż cyklon nie dało się wymyśleć, pomyślelibyście o bitwach tematycznych jak np ochrona konwoju.
-
proponujemy zwrócenie się z pytaniem bezpośrednio do supportu, z forum usunięto graczy którym za bardzo zależało na rozwoju gry.
-
Z japońskim niszczycielem wygrasz o ile go wykryjesz więc raczej powinieneś napieprzać ile się da w jego kierunku zaraz jak dostaniesz spota. Co do torped to o ile nie ustawisz się bokiem żeby walić z burty to jego torpy nie są trudne do minięcia (wbrew pozorom to wolniejsze ale później wykrywane amerykańskie są niebezpieczniejsze dla japońca). Niestety ogarnięty japoniec zawsze wydyma amerykańca bo nie podpływa do ciebie przodem tylko pod kątem i bez trudu cię wykrywa samemu utrzymując bezpieczny dystans niewidki, a jakbyś był za blisko to po prostu postawi dymek i zwieje za niego. Na szczęście japońcami grają najczęściej boty stąd taka łatwość grania amerykańcem
