Jakbym wyrywał do przodu na pałę i łapał torpedy to bym nie robił takiego średniego dmgu. Wszystko z głową panie. Nie płynąć w linii prostej dłużej niż 30 sekund, nie płynąć zupełnie samemu. Wsparcie to rzecz kluczowa, dlatego zawsze na starcie bitwy proszę jakieś krążowniki i niszczyciele o wsparcie, czasem ktoś się posłucha i wtedy można się przetoczyć po przeciwnikach niczym walec.
Ps. Do desek strzelam tylko w ostateczności, zdecydowanie wolę pakować cytadele w krążowniki